Lewe menu

Filtry

Humor»

Ocena: 4 Ilość ocen: 20

Niezła reklama.....

Tak tez można zareklamować różne produkty.....
http://producten.hema.nl/

Niezła reklama.....
  • Obecnie 4 z 5.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ocena: 3,9/5 (20)

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Ty już oceniałeś/aś tę stronę, oceny można dokonywać tylko raz!

Twoja ocena została zmieniona, dziękujemy za ocenę!

Hyde Park»

Na Romana - wspominkowo

Cisza jakas tu grobowa.
Jedza znikła. Fly sie schował.
Ja sam jeden na tym polu
Jak asinus asinorum
Chyba zeby sie pochwalic
Pisze to cum grano salis.
Kłótni wiła się tu rzeka.
Teraz ad calendas Graecas
Odłożona byc się zdaje.
Czyzby "mane, thekel, fares"?
A la guerre comme a la guerre..
Pustka cicha - marny żer.
Choc cum tacent, clamant
Cóż nam cisza powie sama?
Gdym do wojny szukał wiktu
Ech! Horribile dictu!
Patrze! O impos animi!
Fly ma disiaj imeniny!?
I wojenna ma potencja
Padła cum debita reverentia..
Miły spór da lana caprina
Choć się czasem pieni ślina.
Zyj wiec ad multos annos.
Życiu nie daj wodzić za nos.
Lux in tenebris niech Cie wiedzie.
Choc Robaki i tak w przedzie.
Obyś sie podobał niebu
Cum gais, boris et graniciebus.
I nie będzie referendum.
Nunc est bibendum!!

Na Romana
  • Obecnie 4 z 5.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ocena: 3,8/5 (6)

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Ty już oceniałeś/aś tę stronę, oceny można dokonywać tylko raz!

Twoja ocena została zmieniona, dziękujemy za ocenę!

Szukaj

Reklama

Rybie Oko/Artykuły/Kulinaria/Kleń - grubasy 

Kleń - grubasy

Ocena: 5 Ilość ocen: 2Ocena: 5 Ilość ocen: 2Ocena: 5 Ilość ocen: 2Ocena: 5 Ilość ocen: 2Ocena: 5 Ilość ocen: 2Ocena: 5 Ilość ocen: 2
Ocena: 5 
Ilość ocen: 2 
 Ilość wyświetleń: 6561 
Komentarzy: 2 
ID: 5741 
Węzeł: 5220 
Jaź

Wszystkie ryby - nawet klenie, które nigdy nie słynęły smakiem - nabierają jesienią wartości kulinarnej. Niczym niedźwiedzie, wszystkie stworzenia obżerają się na potęgę i gromadzą zapasy tłuszczu, którymi będą się wspomagać zimą.

Właśnie o tej porze roku warto zabrać ze sobą kilka złowionych kleni. Rzecz jasna, nie chodzi tu o jakieś maleństwa, zwane przez wędkarzy matiasami, lecz o czterdziestocentymetrowe, jesienne grubasy, jakie można zobaczyć na fotografii powyżej.

Ich przyrządzenie zabiera jednak nieco czasu. Ryby trzeba "zabajcować - włożyć na kilka godzin do specjalnego roztworu, w którym ryba nabierze smaku. Bajc przygotowuje się - i jest to zasada dotycząca wszystkich "suchych" ryb - z mleka.

Do litra mleka (nie może być pasteryzowane, UHT) dodaje się ziół - przede wszystkim szczyptę drobno startej gałki muszkatołowej, bazylii
i cząbru oraz pieprzu, estragonu i papryki według uznania. Sprawioną rybę wkłada się do przygotowanegom mlecznego maceratu iprzez 2-3 godziny przetrzymuje w temperaturze pokojowej a następnie na kilka wkłada do lodówki.

Po "skruszeniu" klenie można smażyć - najlepiej obtoczone mąką - w głębokim i mocno rozgrzanym oleju. Bardzo smaczne bywają także galantynki w auszpiku ze sporym dodatkiem majeranku lub rozmarynu.

Smacznego! Oj, jeszcze jedna jesienna rada...
Nie kulinarna tym razem - ale dotycząca bezpieczeństwa. Jesienne i zimowe - szczególnie w pierwszej połowie zimy - klenie nie są specjalnie ruchliwe, ale niezwykle silne. Lądowane do ręki nie trzepocą się jak letnie czy wiosenne, ale ujęte w dłoń potrafią sprężyć się niezwykle. Nawet silny chłop nie jest w stanie utrzymać kilowego klenia w ręku, tym bardziej że palce grabieją w kontakcie z zimną wodą.

Radzę więc korzystać z podbieraka - inaczej hak wbity w palec po kolanko może odebrać łowiecką frajdę.

Mniejsze rzeki...

Rzeczka

Choć niektóre duże rzeki także jesienią potrafią obdarować wędkarza kleniami, to jednak - im później w chłodną porę roku - prawdziwe podchody lepiej urządzać sobie nad rzekami mniejszymi.

I tu przewagę nad wędkarzami z nizin mają mieszkańcy Polski Południowej. Te wszystkie Sany, Bobry, Kwisy, Nysy i inne rzeki, w których pełno jest kamienia, płyt skalnych, grubożwirowych przemiałów, prostek, wlewów, wąskich gardeł - to prawdziwie kleniowe łowiska.

Jednak wędkarze z Polski Centralnej i Północnej nie muszą drzeć szat i jeździć na Pogórze - we Wkrze, w Warcie, w górze Noteci, w Łynie, w Drawie, w Drwęcy i w setce innych rzeczek można znaleźć klenie równie dorodne.

A może nawet dorodniejsze - mają tu wszak więcej pożywienia niźli w górskiej wodzie i mniej wysiłku wkładają w utrzymanie się w nurcie. Omulew, Orzyc, Nurzec, to mazowieckie rzeczki, w których wystarczy kilka kamieni w piaszczystym dnie, by miejsce stało się "kleniowe".

Mimo że w chłodniejszych porach roku klenie trzymają się bliżej dna i głębszej wody, to do silnych mrozów chętnie wychodzą po pokarm do powierzchni. Kuszenie ich kawałkami spływającego chleba ma sens do późnej jesieni, a nawet do końca grudnia, pod warunkiem, że mróz nie zetnie wody zbyt mocno.

Warto więc już w październiku porzucić wielkie rzeki i wybrać się nad te niewielkie - aż dziw bierze, że w takich "siurkach" bohaterowie naszej opowieści dorastają do 2 i więcej kilogramów.

Woda się burzy...

Bełt

Łowcy kleni nie boją się wartkiej wody. Ryby te, co prawda, wcale nie siedzą w najszybszym nurcie, ale lubią, gdy woda nad nimi burzy się
i huczy.

Klenie to prawdziwi specjaliści od wyszukiwania nurtowych cieni, miejsc, w których woda płynie wolniej lub wręcz zatrzymuje się na moment.

Doświadczeni spinningiści i muszkarze wiedzą doskonale, że nawet wśród najsilniejszych prądów, wzburzonych bełtów i zawirowań ryby potrafią znaleźć sobie strefy zastoiska. Właśnie stąd wychodzą do spływających kęsów...

Kleń - wiosenne zbliżenia

Dyskusje i recenzje

Schowaj teksty   
   

Początek

Konstancja Kurdziel

Bardzo mi się podoba ten artykuł o kleniach, tym bardziej, że są to moje ukochane ryby, na które zawsze się wybieram Chętnie poczytałabym o metodach na jakie najlepiej się je łapie. Pozdrawiam!

Początek

 
RSS 2.0
PDF
E-mail do moderatorów Wersja drukowalna - Sklep Wędkarski ŻBIK Pomoc Błędy Księga Gości
Reklamy Krokus: Zez - Blog zez.pl

Wielki Portal Wędkarski "Rybie Oko" ma charakter otwarty (podobnie jak Wikipedia), każdy może zgłosić chęć współpracy przy jego budowie, obsłudze, zarządzaniu i zostać Moderatorem. Również każdy, kto ma ochotę stać się współtwórcą Rybiego Oka, może wybrać sobie własną grządkę do uprawiania i wspólnie z innymi czynić ją zgodną z własną wizją. Może uczestniczyć w rozwoju konkretnego istniejącego już działu wędkarskiego (np.Filmy, Fotografie, Sprzęt, Humor, Wody, Łowiska, Linki, itp.) lub też stworzyć całkiem nowy. Jeśli lubisz wędkarstwo i pragniesz zostać współtwórcą Rybiego Oka wypełnij ten Formularz listu E-mail i napisz w nim czym chcesz się zająć, i dlaczego właśnie Ty. Aktualne gremium adminów i moderatorów zadecyduje, czy zasługujesz na taką rolę, jeśli jednak masz chęci i choć nieco wiesz o wędkarstwie zapewne masz duże szanse :).