Lewe menu

Filtry

Komentarze

Artykuł - Introdukcja gatunków – cz. II. – PrzykładyMateusz Wybitne (6)

Artykuł - Ach te pstrągi...Ładnie napisane Bardzo dobre (5)

Artykuł - Introdukcja gatunków – cz. I. - AspektyBardzo przydatne info. Bardzo dobre plus (5+)

Artykuł - Introdukcja gatunków – cz. II. – PrzykładyDobry art Bardzo dobre plus (5+)

Humor»

Ocena: 1,5 Ilość ocen: 3

Sekretarka

Na początek proponuję pani 10 milionów plus premia, mówi prezes do nowo przyjmowanej sekretarki, po czym dodaje, lustrując ją wzrokiem:
- Choć, hmmm, z przyjemnością dałbym pani dwanaście...
Na to sekretarka:
- Z przyjemnością, panie prezesie, to ja biorę dwadzieścia!

Sekretarka
  • Obecnie 1,5 z 5.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ocena: 1,7/5 (3)

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Ty już oceniałeś/aś tę stronę, oceny można dokonywać tylko raz!

Twoja ocena została zmieniona, dziękujemy za ocenę!

Hyde Park»

"PAN TO DOŁÓŻ"

Wodo, miłości nasza, tyś nam życie, zdrowie...
Ile Cię cenic trzeba, ten tylko się dowie
kto nadzieję utracił, że w Twej żyznej toni
jeszcze rybka za rybką kiedyś bedzie gonić.
Dziś piękno Twe w całej ozdobie ku pamięci
opiszę Hołd oddając Tobie:

więcej...

czyli ostatni zjazd ......
  • Obecnie 4,5 z 5.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ocena: 4,5/5 (13)

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Ty już oceniałeś/aś tę stronę, oceny można dokonywać tylko raz!

Twoja ocena została zmieniona, dziękujemy za ocenę!

Szukaj

Reklama

Rybie Oko/Artykuły/O konkretnej rybie/Leszcze w wielkiej rzece 

Leszcze w wielkiej rzece

Ocena: 0 
Ilość ocen: 0 
 Ilość wyświetleń: 18614 
Komentarzy: 0 
ID: 44349 
Węzeł: 25883 

Te leniwe na pozór ryby po bliższym poznaniu okazują się wyjątkowo wytrwałymi wędrowcami. Okazuje się, że niesłusznie kojarzone były z grubą warstwą mułu i rzecznymi zastoiskami. Leszcz otóż odżywia się przede wszystkim wodnymi bezkręgowcami. Bodaj największą część ich diety stanowią larwy owadów, przede wszystkim ochotkowatych. Te ostatnie z kolei występują masowo w partiach rzeki bogatszych w tlen, a więc po prostu w cienkiej warstwie osadów strefy pełnego, choć niezbyt szybkiego nurtu albo wśród filcowatych pasm glonów na kamienistych przelewach. Na głęboczkach za takimi przelewami można oczekiwać stad leszczy.

W rzecznych rynnach o większej głębokości także łowi się duże sztuki - wystarczy dobrze zanęcić i poczekać cierpliwie.
Zła opinia o leszczach często myli wędkarzy, prowokuje do popełniania błędów. Ileż razy ujrzeć można na ostrogach większych rzek ludzi z ciężkimi gruntówkami, podających zestawy na spokojną wodę w dole rzeki. Owszem, zdarza się, że złowi się na tak zarzuconą wędkę jakiś średniak, który odbił od stada w poszukiwaniu żeru, zdarza się, że podejdzie ich kilka, zwabionych smakołykami z zanęty. Generalnie jednak łowi się wówczas leszcze na nieleszczowych stanowiskach.

Leszcze w wielkiej rzece

Okolice ostróg mogą być jednak dobrymi łowiskami. Z reguły więcej ryb znajdzie się na napływowej stronie główek - głównie w niezbyt szerokim pasie nurtowego cienia, gdzie odkładają się namuły i gdzie żyją organizmy stanowiące leszczowe menu. Strona zapływowa także okazać się może ciekawym łowiskiem, ale raczej w partiach wody równomiernie płynącej, czyli w rynnie tworzącej się u szczytu każdej niemal ostrogi.
Najlepsze jednak rezultaty miewają wędkarze, którzy natykając się na szereg główek, moszczą sobie stanowiska pomiędzy nimi, na odcinkach, gdzie nurt zbliża się do brzegu lub biegnie prostą rynną równolegle do niego.

Zlokalizowanie takiej rynny jest najważniejszą sprawą przy łowieniu leszczy. Wielu wędkarzy, szczególnie amatorzy gruntówki z ciężkim ołowiem dennym, zarzuca zestawy "byle dalej". Często przerzucają leszczowe stanowiska, łowią na "pustych" płyciznach. Najgorsze jest to, że od stanowisk dobrze żerujących ryb dzieli ich przynętę dosłownie kilka metrów. Być może w ciągu łowów raz, a nawet kilka razy, trafią przypadkiem w leszczową rynnę i wyholują sztukę czy dwie, ale - niestety - będzie to czysty przypadek, fuks, zrządzenie losu.

Łowiący z ciężkim ołowiem twierdzą, że przestawianie zestawu przy tej technice jest niełatwe, że zbyt częste zarzucanie powoduje płoszenie się ryb. I prawda - nie sposób ryb nie płoszyć, wrzucając do wody kilkusetgramowe pecyny ołowiu. Ale nawet ciężkozbrojny grunciarz może przed rozpoczęciem łowienia w prosty sposób poznać strukturę dna w zasięgu rzutu, może też dobrać właściwie ciężarek - uwzględniając odległość, siłę prądu, głębokość łowiska. Ciężka gruntówka może okazać się wędką pełną finezji, jeśli tylko wybierze się najlżejszy z możliwych kawałek ołowiu.

Aby poznać dno w zasięgu rzutu - co zastępuje sondowanie, bez którego nie potrafi się obyć żaden przyzwoity spławikowiec - wystarczy na koniec zestawu założyć niewielki (relatywnie oczywiście) gruszkokształtny ciężarek z oczkiem. Kilkanaście zarzuceń i wolne ściąganie "sondy" pozwoli na bardzo dokładne zlokalizowanie wszystkich dołków, wypłyceń oraz na opukanie każdego niemal fragmentu rynny. Dzięki temu i zanętę będzie można wrzucić we właściwe miejsce i przynętę podawać w sposób przemyślany, precyzyjny.

Choć leszcze lubią przemierzać rzekę z dokładnością pociągu, to przecież nie zawsze penetrują wyłącznie śródrzeczne rynny. Czasami wypływają na płycizny, niekiedy wpadają na kilka chwil na niezbyt odległe od nurtu zastoiska. Miewają momenty, w których zbliżają się do brzegu albo odrywają od dna i żerują w pół wody czy spławiają się po wierzchu. Z rzadka w nietypowych miejscach potrafią zadomowić się na dłużej, osobliwie w zatokach rzecznych z wstecznymi prądami, za główkami w miejscach pełnych zawirowań i nakładających się na siebie, mieszających się strugach nurtu.
Warto więc poznać ich rozkład dnia i umieć odpowiedzieć sobie na pytanie, dlaczego można je znaleźć w tych akurat miejscach. Leszcze, jak większość ryb, miewają sezonowy "rozkład jazdy" - gdzie indziej przebywają na wiosnę, gdzie indziej w pełni sezonu, gdzie indziej z rana, w dzień, w nocy...

Jednakże doświadczony i otwarty na rzekę i ryby wędkarz jest w stanie - z dużą dozą prawdopodobieństwa - przewidzieć, gdzie w danej chwili, przy danej pogodzie, stanie wody i innych okolicznościach przebywają leszczowe stada.

Od Redakcji Rybiego Oka: pierwotnie tekst opublikowano na naszym serwerze w Tygodniku Wędkarskim NR 3 - 17 kwietnia 1999.

Dyskusje i recenzje

Schowaj teksty   
   
 
RSS 2.0
PDF
E-mail do moderatorów Wersja drukowalna - Sklep Wędkarski ŻBIK Pomoc Błędy Księga Gości
Reklamy Krokus: Open source ERP i CRM - OpenERP - obecnie nazywany Odoo

Wielki Portal Wędkarski "Rybie Oko" ma charakter otwarty (podobnie jak Wikipedia), każdy może zgłosić chęć współpracy przy jego budowie, obsłudze, zarządzaniu i zostać Moderatorem. Również każdy, kto ma ochotę stać się współtwórcą Rybiego Oka, może wybrać sobie własną grządkę do uprawiania i wspólnie z innymi czynić ją zgodną z własną wizją. Może uczestniczyć w rozwoju konkretnego istniejącego już działu wędkarskiego (np.Filmy, Fotografie, Sprzęt, Humor, Wody, Łowiska, Linki, itp.) lub też stworzyć całkiem nowy. Jeśli lubisz wędkarstwo i pragniesz zostać współtwórcą Rybiego Oka wypełnij ten Formularz listu E-mail i napisz w nim czym chcesz się zająć, i dlaczego właśnie Ty. Aktualne gremium adminów i moderatorów zadecyduje, czy zasługujesz na taką rolę, jeśli jednak masz chęci i choć nieco wiesz o wędkarstwie zapewne masz duże szanse :).