Lewe menu

Filtry

Komentarze

Humor»

Ocena: 3,5 Ilość ocen: 3

Zwierzenia

Późnym wieczorem, leżące w łóżkach młode dziewczyny, zwierzają się ze swoich problemów miłosnych.
- Postanowiłam zerwać ze swoim chłopakiem - mówi jedna z nich
- Traktuje mnie jak psa!
- Jest ci tak źle?
- Dziwią się przyjaciółki
- Bije cię? Trzyma cię ciągle przy sobie?
- Gorzej! Wymaga ode mnie, abym mu była wierna.

Zwierzenia
  • Obecnie 3,5 z 5.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ocena: 3,7/5 (3)

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Ty już oceniałeś/aś tę stronę, oceny można dokonywać tylko raz!

Twoja ocena została zmieniona, dziękujemy za ocenę!

Hyde Park»

Jazgarek

Raz głowili się dzielni wędkarze
skąd się biorą te wstrętne jazgarze?
Sandacz począł je z płocią
bo do płoci czuł pociąg
więc spłodzili jazgarze te w parze.

więcej...

Jazgarek
  • Obecnie 4,5 z 5.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ocena: 4,4/5 (7)

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Ty już oceniałeś/aś tę stronę, oceny można dokonywać tylko raz!

Twoja ocena została zmieniona, dziękujemy za ocenę!

Szukaj

Reklama

Rybie Oko/Artykuły/O konkretnej rybie/Saga o rzecznym szczupaku - Letnie fortele 

Saga o rzecznym szczupaku - Letnie fortele

Ocena: 0 
Ilość ocen: 0 
 Ilość wyświetleń: 4335 
Komentarzy: 0 
ID: 12236 
Węzeł: 9554 

Majowy szał szczupaczych brań mija bardzo szybko. Następuje okres uważany przez praktyków za czas niesprzyjający łowieniu szczupaków rzecznych.

A jednak i w czerwcu, i w środku lata, w okresie uważanym za szczupaczą pustynię, kilka razy wybiorę się na te ryby. Wydają się one, właśnie wówczas, bardziej interesujące, intrygujące - podczas polowania na nie trzeba ruszyć głową. Czasami porządnie.

JAK TEN HUMBAK

Niejednokrotnie już opisywane bywały doświadczenia naukowe, które miały za zadanie dowieść, że ryby bardzo szybko przyuczają się do konkretnego pokarmu. Szczupak karmiony przez długi czas samcami gupika (popularne akwariowe "pawie oczko") o określonym ubarwieniu i wzorze, z dużej gromadki różnych rybek wybierał wyłącznie ofiary podobne do tych, którymi odżywiał się uprzednio. Trzeba było czasu, nim zmienił przyzwyczajenia.

Okres od czerwca do września, to dla bardzo wielu szczupaków czas fascynacji jednym rodzajem pożywienia. Już w czerwcu woda zaczyna się roić od tysięcy sztuk wylęgu różnych gatunków. Drobiazg ten wybiera miejsca o spokojniejszym przepływie, a więc przebywa w pobliżu stanowisk ulubionych przez szczupaki.

Nawet spore osobniki przestawiają się wówczas na drobnokęsową dietę. Choć przecież trudno przypuszczać, że przepuszczą większej sztuce, która będzie znajdować się w zasięgu paszczy. I poruszać się będzie odpowiednio prowokująco. Dla kilkukilogramowego osobnika dieta składająca się z drobnicy jest jak plankton dla humbaka. Jakość przechodzi w ilość. Drobiazgu jest jednak tyle, że zamilknąć muszą zwolennicy teorii energetycznych - szczupak nie bije wówczas w pojedyncze ofiary, on uderza z szeroko rozwartą paszczęką w serię błysków sygnalizujących stadko drobiazgu. Jak ten humbak w kryle...

Obserwacje podwodne jednoznacznie dowodzą, że szczupaki miewają ogromne problemy z powstrzymywaniem odruchu agresji, chwytania w zęby wszystkiego, co przesuwa się dość zdecydowanie i wywołuje silną falę hydroakustyczną.

Obok drapieżcy obżartego po przełyk, mogą na przykład zupełnie spokojnie przepływać płoteczki. Oczywiście powoli, bez pląsów, nagłych zmian kierunku. Wystarczy jednak rybki przepłoszyć - gwałtowny ruch sprawi, że szczupak uderzy.

CAŁA JASKRAWOŚĆ

Spinningiści generalnie dzielą się na dwie szkoły. Jedna twierdzi, że przynęta powinna jak najdokładniej przypominać ofiary, którymi szczupak odżywia się na codzień. Dobrze też, gdy przynęta i jej prowadzenie naśladują rybki chore - esox jest typowym drapieżcą, selekcjonerem wyłapującym sztuki słabe, chore, umierające. To właśnie ci spinningiści radzą wędkarzom, by w okresie letnim posługiwać się malutkimi ripperami, płytko schodzącymi woblerkami o barwach zbliżonych do naturalnego, rybiego koloru. Nawet zwolennicy obrotówek wybierając się na szczupaki zakładają niewielkie błysteczki o paletce skrzącej się zmatowionym srebrem.

Takie założenia przynoszą latem efekty nawet w tych miejscach, w których szczupaki mają najbardziej niewiarygodne masy pożywienia.

Ale przecież i druga szkoła nie wraca znad wody o kiju. Bardzo wielu łowiących na spinning twierdzi, iż szczupaki nie potrafią opanować wspomnianego już odruchu agresji ani też powstrzymać się od atakowania z ciekawości...

Nie przypisywałbym rybom - szczególnie tak głupim jak szczupaki - cech ludzkich, jednak potwierdzić muszę fakt, że zupełnie dziwaczne przynęty, np. woblery o schizofrenicznych barwach, czy równie psychotycznej pracy nie mającej żadnego odpowiednika w przyrodzie potrafią skusić szczupaki przebywające w miejscach obfitujących w pożywienie, ba, nawet obżarte nieprzytomnie.

Zdarzyło mi się otóż - i to kilka razy - że podobnego do "Big-S" woblera, bardziej jeszcze niezrównoważonego w pracy i pomalowanego na oranżowe fluo w żółte grochy, atakował szczupak, któremu z kącika gęby wystawał ogon ostatniej ofiary. Kilka razy udało mi się już pod koniec bardzo złego dnia, w akcie rozpaczy, który znany jest wszystkim wędkarzom, zapiąć na agrafce obrotówkę niebywałych rozmiarów... Mam taką samoróbkę, której nie używam prawie nigdy. Po pierwsze waży ok. 35 g, paletkę ma wielką, pracującą tak szeroko, że podczas prowadzenia przygina do paraboli najtęższe nawet wędzisko, po drugie wydaje odgłosy słyszalne nawet na powierzchni. Przypomina to dźwięk jaki wydaje pęk kluczy wytrząsany w garnku Zeptera.

I oto takie właśnie coś - po dniu, w którym bezskuteczne okazały się najwspanialsze przynęty i to w wodzie, która doprowadzała do pasji, bowiem szczupaki żerowały intensywnie na drobnicy - przynosiło mi piękną rybę.

KOMBINATORYKA

Letnie pogonie za szczupakiem spowodowały, że nie stałem się uczniem żadnej z wymienionych szkół. Wypracowałem za to własną - choć powszechną przecież - metodę. Tak jak nie lubię zabierać nad wodę zbyt wielkiej liczby przynęt, tak nastawiwszy się na letniego szczupaka, taszczę ze sobą możliwie wielki wybór. I jeśli trafię na dzień, w którym drapieżniki nie wykazują zainteresowania moimi ulubionymi wabiami, zaczynam eksperymentować.

Kilka rzutów, zmiana stanowiska, zmiana błystki, kolejna wymiana, na woblerka na przykład... Sprawdzam strefę przypowierzchniową pływającym woblerkiem Rapali, uklejopodobnym Minnow Pflug, po kilku rzutach zakładam paranoicznie kolorowego konika polnego firmy Rebel... Chwilę potem szukam przy dnie - najpierw na rippera classica, potem na fluoryzującego "oczołoma", a jeszcze potem na puchatego koguta, na zrobienie którego zużyłem pięć opakowań marabuta dla muszkarzy.

Fascynacja szczupaków niezwykłościami sama bywa niezwykła. Nie dość, że wychodzą czasami do przynęt zaopatrzonych w grzechotki, w chemiczne świetliki, to ostatnio do Polski dotarły woblery z elektronicznymi procesorami... Świeci toto niczym kogut na dachu radiowozu, popiskuje, buczy, brzęczy, trzeszczy. Nie wypróbowałem tych wynalazków osobiście, ale widziałem jak na narwiańskiej cofce, z dawnego koryta, a więc z głębi, jeden z moich kolegów wyciągał szczupaka za szczupakiem.

SZCZUPAK PÓŁNOCNY

Był środek lata, upał ponad miarę. Nie miało najmniejszego sensu poszukiwanie drapieżników na płyciznach. Nawet jeśli niektóre z nich pozostały pomiędzy grążelami, to z pewnością znajdowały się letargu, który zdarza się tym rybom w przegrzanej wodzie. Nie bez kozery Amerykanie występujący u nas gatunek nazywają szczupakiem północnym (w Stanach i w Kanadzie Esox lucius występuje także).

To niezwykle cenna wskazówka dla tych, którzy latem uganiają się za rzecznymi szczupakami. Każde ochłodzenie zwiększa szanse wędkującego, długotrwałe upały natomiast nakazują porzucenie płycizn, zastoisk i przeniesienie się w lepiej natlenioną i chłodniejszą strefę dość szybkiego nurtu.

Wiele szczupaków właśnie tam przenosi się podczas skwarnego lata. Jest to środowisko dużo uboższe w pokarm, ataki drapieżników bywają więc bardziej zdecydowane, mniej ostrożne. Nie następuje już wybieranie sobie ofiar; szczupak wali we wszystko, co przynosi woda.

Na dobrą sprawę więc nie występuje latem zanik szczupakowych brań, jak stara się przekonywać wielu wędkarzy. Ze zjawiskiem takim spotykają się jedynie ci, którzy przywiązani są do ugruntowanych w szerokiej opinii stanowisk tej ryby. Bardziej ruchliwi i elastyczniejsi spinningiści, a także posiadający łodzie żywczarze, śledzą szczupaki i potrafią przewidywać ich zachowanie.

Podczas spadków temperatury więc, w okresach deszczowych, które natleniają i chłodzą wodę, przy kilkudniowych zachmurzeniach, silnych wiatrach łowią raczej w pobliżu płycizn, szukają szczupaków w zastoiskach, wsteczkach... Natomiast podczas upałów odnajdują w rzece głębsze rynny o dnie pofałdowanym, wysłanym podwodnymi przeszkodami. I miewają tam doskonałe efekty.

Podczas upałów nieprzychylne dla łowców szczupaków bywają małe i płytkie rzeki. Większość zęboli przestaje zupełnie żerować. Ale i tutaj można odnaleźć miejsca, gdzie esoxy pozostają przy apetycie. Interesujące mogą okazać się odcinki rzeki biegnące przez wysokie lasy, wiecznie zacienione, bystre. Jeżeli jest to kilkukilometrowy fragment, to na jego końcu woda może być chłodniejsza o kilka stopni. W głębokich rynnach, w dołkach, wyrwach potrafią się zgromadzić dziesiątki szczupaków.

Zdarzyć się więc może, że mniej doświadczony spinningista kilometrami wędrować będzie bez kontaktu z rybą i oto nagle z jednego miejsca, w ciągu kilkunastu dosłownie minut, wyciągnie komplet dorodnych ryb.

Warto wówczas usiąść na pół godziny na brzegu i zastanowić się, cóż takiego jest w miejscu tak pięknie darzącym szczupakami. Może to właśnie cienista okolica pośród upalnej rzeczywistości innych odcinków rzeki. A może to jedyne w okolicy głębokie miejsce, może zwolnienie wśród bystrzyn, a może wilgotne tereny przybrzeżne, na których znakomite warunki znajdują młode żabki...

cd. Niedocenione banany

Dyskusje i komentarze

Schowaj teksty   
 
RSS 2.0
PDF
E-mail do moderatorów Wersja drukowalna - Sklep Wędkarski ŻBIK Pomoc Błędy Księga Gości
Reklamy Krokus: Open source ERP i CRM - OpenERP - obecnie nazywany Odoo

Wielki Portal Wędkarski "Rybie Oko" ma charakter otwarty (podobnie jak Wikipedia), każdy może zgłosić chęć współpracy przy jego budowie, obsłudze, zarządzaniu i zostać Moderatorem. Również każdy, kto ma ochotę stać się współtwórcą Rybiego Oka, może wybrać sobie własną grządkę do uprawiania i wspólnie z innymi czynić ją zgodną z własną wizją. Może uczestniczyć w rozwoju konkretnego istniejącego już działu wędkarskiego (np.Filmy, Fotografie, Sprzęt, Humor, Wody, Łowiska, Linki, itp.) lub też stworzyć całkiem nowy. Jeśli lubisz wędkarstwo i pragniesz zostać współtwórcą Rybiego Oka wypełnij ten Formularz listu E-mail i napisz w nim czym chcesz się zająć, i dlaczego właśnie Ty. Aktualne gremium adminów i moderatorów zadecyduje, czy zasługujesz na taką rolę, jeśli jednak masz chęci i choć nieco wiesz o wędkarstwie zapewne masz duże szanse :).