Lewe menu

Filtry

Komentarze

Humor»

Ocena: 3,5 Ilość ocen: 2

Szminka

Dlaczego blondynki używają zielonej szminki?
- Bo czerwony oznacza "stop".

Szminka
  • Obecnie 3,5 z 5.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ocena: 3,5/5 (2)

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Ty już oceniałeś/aś tę stronę, oceny można dokonywać tylko raz!

Twoja ocena została zmieniona, dziękujemy za ocenę!

Hyde Park»

Rymogady

Rymogady.

Lubię wszelakie polemiki;
w nich wiele pieprzu i soli,
bo patrząc na tego gadulstwa wyniki
można wiedzieć, co kto myśli i woli.

Mnie jednak do głowy myśl uparta wpadła:
dlaczego te gadające głowy
polemizują używając rymadła,
zamiast normalnej mowy?

To jakiś atawizm chyba
z trzeciorzędowego chaosu,
kiedy rybać, czyli mówić, chciała ryba,
ale jej Bozia nie dał głosu.

Stąd niektórzy z nas, ryb dalecy potomkowie,
mający najwięcej rybich genów,
posługują się rybo- czy rymosłowiem,
zaskakując nas swoją ryboweną.

Jeśli wątpiący w mą teorię byliby,
ja analizą naukowo poprawną,
że Sławek („Byba”) pochodzi od ryby
wywiodłem już bardzo dawno

Więc wyluzujcie co nieco,
zacierając dalekiej przeszłości ślady,
abyście nie zostali, oczami świecąc
nazwani z humorem – RYMOGADY.

PS.
Stwierdzam z uczuciem ambiwalentnym,
że i ja nie jestem święty
i kultywując gadulstwa obyczaj
do rymogadów się także chyba zaliczam.

Rymogady
  • Obecnie 4,5 z 5.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ocena: 4,7/5 (3)

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Ty już oceniałeś/aś tę stronę, oceny można dokonywać tylko raz!

Twoja ocena została zmieniona, dziękujemy za ocenę!

Szukaj

Reklama

Złoty potok

Ocena: 0 
Ilość ocen: 0 
 Ilość wyświetleń: 9425 
Komentarzy: 0 
ID: 47622 
Węzeł: 28598 

I udało sie jak w tamtym roku . Po długich namowach przyjaciół , przygotowaniach i innych czarodziejskich wyczynach pojechaliśmy w końcu na wczasy...

płocie ze złotego potoku

...Jeziorko małe , ukryte prawie w lesie obok wielkiego jeziora "niesłysz". Byliśmy tu w tamtym roku, a miejsce na ryby, które miałem pod nosem doprowadzało mnie do załamania; przynajmniej na początku .

Ładne przepiękne zejście do jeziora zakończone wielim pomostem z barierkami, prostym brzegiem i łagodnie spadającym dnem od 3 do 6 metrów.

Męczyłem sie tam z rybami chyba 5 dni jak pamiętam i nic nie mogłem złapać oprócz malych ploci, które wpadały w sypaną zanętę jak piranie i szybko ją wymiatały. Po pięciu dniach powiedziałem sobie koniec. Wziąłem łódkę (małą turystyczna bo z łódki tam nie wolno było łowić) i zabrałem się za sondowanie dna)...iiiii dopiero jakieś 20 metrów od brzegu zobaczyłem że jest tu ostrzejszy spad i zanika trawa , która porastała prawie całe dno. To było to. Potem tylko do miasta, które jest niedaleko (10 km), kupiłem łubinu 10 kilo i zaczęło się .

Postawilem najpierw bojkę ok 22 metry od pomostu a potem sypałem tam dwa razy dziennie po okolo litrze gotowanego słodkiego łubinku.
Długo nie musiałem czekać bo po póltora dniu weszła w zanęcane miejsce płoć ale nie byle jaka tylko taka gruba pożadna - gruntowa.

Minęły trzy dni a tu cały czas tylko płoc i płoć. W sumie to nie narzekałem tylko byłem zdziwiony, że ani leszcz ani karp tylko płoć. Ciągnęło się ją fajnie z około 7 - 8 metrów na pickery. Nie dawałem koszyka - bo po co tylko ciężarek 20 gramowy na bocznym troku beż żadnych rurek antysplontaniowych i takich tam...

Brania były mocne, zdecydowane... (na kukurydzę z p[uszki ) , ale co raz żadsze, bo.. weszła jeszcze większa płoć. To... była jazda.. , zacięcie i od razu mocne przytrzymanie , czasem troche hamulec zagrał , potem mocno w prawo lub w lewo i mówie wam naprawdę trzeba bylo sie naholować by na koniec w podbierak wsadzić ...

Dlatego w tym roku jak tylko przyjechałem to nie czekałem już na nic tylko od razu sonda - bojka - i łubin ;) , leżaczek piwko, kukurydza, i po dwu dniach byłem w 7 niebie.

Elegancko , jak najbardziej leniwy wędkarz wakacyjny z dużego pomostu, z leżaczka - obok piwko w kufelku targałem płocie, smażyłem i jadłem przez całe dwa tygodnie i wiecie cooo ? wcale mi nie zbrzydły ;)

A ze byłem sam na na pomoście bo był to teren przeznaczony na sprzedaż, więc mi nikt nie przeszkadzał w tej błogiej sielance (oprócz znajomych, którzy wpadali czasem na "jednego" i połowić ) ...
tak było, ale wiem , że już tak nie będzie za rok , bo miejsce ktoś kupi do tamtego czasu. Ale na pewno znajdę coś równie fajnego i wymyślę sobie tak samo efektywne łowienie i piękne hole ;) - pozdrawiam

Dyskusje i recenzje

Schowaj teksty   
   
 
RSS 2.0
PDF
E-mail do moderatorów Wersja drukowalna - Sklep Wędkarski ŻBIK Pomoc Błędy Księga Gości
Reklamy Krokus: Nazwiska Żbikowski i Żbikowska przewijają się często na naszych stronach i są ściśle związane z naszymi firmami. Najlepiej odwiedzić tę stronę: Żbikowski aby zrozumieć dlaczego.

Wielki Portal Wędkarski "Rybie Oko" ma charakter otwarty (podobnie jak Wikipedia), każdy może zgłosić chęć współpracy przy jego budowie, obsłudze, zarządzaniu i zostać Moderatorem. Również każdy, kto ma ochotę stać się współtwórcą Rybiego Oka, może wybrać sobie własną grządkę do uprawiania i wspólnie z innymi czynić ją zgodną z własną wizją. Może uczestniczyć w rozwoju konkretnego istniejącego już działu wędkarskiego (np.Filmy, Fotografie, Sprzęt, Humor, Wody, Łowiska, Linki, itp.) lub też stworzyć całkiem nowy. Jeśli lubisz wędkarstwo i pragniesz zostać współtwórcą Rybiego Oka wypełnij ten Formularz listu E-mail i napisz w nim czym chcesz się zająć, i dlaczego właśnie Ty. Aktualne gremium adminów i moderatorów zadecyduje, czy zasługujesz na taką rolę, jeśli jednak masz chęci i choć nieco wiesz o wędkarstwie zapewne masz duże szanse :).