Lewe menu

Filtry

Humor»

Ocena: 1,5 Ilość ocen: 3

Kierowca

- Powinienem zwolnić swojego kierowcę, mówi minister do żony.
- Jeździ jak wariat, już piąty raz ledwo uszedłem z życiem...
- Daj mu jeszcze jedną szansę!

Kierowca
  • Obecnie 1,5 z 5.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ocena: 1,7/5 (3)

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Ty już oceniałeś/aś tę stronę, oceny można dokonywać tylko raz!

Twoja ocena została zmieniona, dziękujemy za ocenę!

Hyde Park»

A miałem jechać na nockę.

Diablo jest mistrzem. Diablo jest wielki.
W górę kieliszki, szampan bąbelki.
Co za technika, jaka finezja,
Krzyśka potyczki sama poezja.

Taniec na nogach, sierpy,uniki,
zachwyca speców, zero krytyki.
Końcowy gong i ręce w górę.
Diablo zwycięża. Diablo jest królem.

Diabli z zasiadką, diabli z rybami,
Diablo championem, Diabla się chwali.
Puściły nerwy już się skończyło.
Zaraz chwileczkę, to mi się śniło?

Mamy mistrza czy nie?
  • Obecnie 4 z 5.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ocena: 4,2/5 (19)

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Ty już oceniałeś/aś tę stronę, oceny można dokonywać tylko raz!

Twoja ocena została zmieniona, dziękujemy za ocenę!

Zjazd PZW

Ocena: 0 
Ilość ocen: 0 
 Ilość wyświetleń: 6853 
Komentarzy: 19 
ID: 19810 
Węzeł: 13919 

Zbliża się XXVIII Zjazd PZW

Koledzy wędkarze!

Zdecydowałem się kandydować na funkcję prezesa ZG PZW. Zjazd odbędzie się w dniach 20-22. października tego roku w Spale.

Poparło mnie przezydium ZO PZW w Słupsku. Treść Uchwały znajdziecie pod tym adresem http://www.pzwslupsk.sisco.pl/ , a informacje o mnie pod adresem http://www.rudnik.fastom.pl/

Chce realizować program, którego autorami będą wędkarze i realne możliwości finansowe, społeczne i polityczne.

Prosze Was, o wypowiedzi nt. Co zrobić, by PZW stał się mocną i wiarygodną organizacją dla wszystkich wędkarzy.

Jakie macie oczekiwania od ZG PZW i jego Prezesa ?

Czekam na wypowiedzi.

Pozdrawiam

Tedor Rudnik

Dyskusje i recenzje

Schowaj teksty   
   

Szanowny Panie Prezesie.

Z pewnością śledzi Pan toczące się tu od dłuższego czasu dyskusje, debaty, petycje, kłótnie, i wiele innych wysiłków na rzecz poprawy sytuacji naszego Związku.
Ostani gorący przedzjazdowy czas rozgrzewa do czerwoności nasze pióra (klawiatury) szczególnie. I druga rzecz - niewiedza. Brak informacji zarówno o przygotowaniach do tego wydarzenia. O przewidywanym przebiegu obrad nikt nie musi nas informować, ale jakby to było miło podać taką informację szarokiej publiczności. To ważne wydarzenie, dotyczące kilkusettysięcznej rzeszy członków. Kilka tysięcy z nas jest żywiej zainteresowanych, kilkuset zaangażowanych w tym grupa bardzo aktywnie.
Nasze prośby o zabranie głosu przez ZG trafiają w próżnię.

Zwracam się zatem do Pana, z postulatem w którym wyrażam wolę swoją i na pewno ogromnej większości odwiedzających ten i inne portale wędkarzy:

Chcemy internetowej relacji z obrad Zjazdu na żywo.

To nie zrujnuje związkowej kasy, laptop i komórka na pewno się znajdą, chętny do obsługi z pewnością też.

Prosimy o spełnienie postulatu. Ten jeden i ostatni w tej kadencji raz nie czujmy się ignorowani.
Zarząd Główny na wejściu w nowy okres działalności wiele zyska w oczach swoich członków.

Bogdan Ziółkowski KWI

Początek

To już wkrótce. Za kilka dni rozpocznie się XXVIII Zjazd Delegatów PZW. Szkoda, że tak niewiele wiemy. Przecież program na następne cztery lata nie powstanie bezpośrednio podczas obrad. Na pewno są jakieś przygotowania, przemyślenia, plany. Ale nic o tym nie wiadomo... Cisza... Ani słowa; ni w prasie, ni w Internecie. A przecież Internet jest tu idealnym miejscem na programową dyskusje! Portal "Rybie Oko" zdaje się pełnić (jakby zgodnie ze swym internetowym adresem) rolę oficjalnej witryny PZW )

Wcale mi nie jest do śmiechu. Nie jest mi obojętne, jaki będzie dalszy obraz naszego wędkarstwa. Czy pozostanie tak, jak jest - czyli byle jak - czy też będzie nas stać na zmiany. A zmiany są konieczne. Dyskutowaliśmy o tym wiele razy przez dwa lata. Aż do znudzenia. Propozycję zmian spisaliśmy w formie posłania do Delegatów. Mam nadzieję, że zostanie ono przez Zjazd zauważone.

Ale posłanie znane jest wszystkim zainteresowanym od dawna. Zamieściliśmy je przecież w Internecie jeszcze w czasie wakacji. Spodziewaliśmy się jakiejś wymiany poglądów, jakiejś dyskusji. Jakiegoś oficjalnego stanowiska ZG. I.... nic. Cisza.... Jak dotąd tylko jeden z delegatów – Teodor Rudnik - odniósł się do treści tego posłania. Więcej - poparł je.

Jakość naszego przyszłego wędkarstwa zależy głównie od tego, co się dzieje w okręgach. To okręgi prowadzą gospodarkę, dzierżawią wody. Mają samodzielność. Nie muszą czekać na rozkazy z góry. Ale Zarząd Główny i Prezes są niezbędni. Choćby po to, by tak duża organizacja, jaką jest Polski Związek Wędkarski, miała swoją godną reprezentację. Choćby po to, by móc skutecznie lobbować na rzecz wędkarstwa. By być odpowiednim partnerem dla ministerstw, organizacji pozarządowych, Sejmu. Po to, by kreować odpowiedni wizerunek polskiego wędkarstwa. Choćby po to, aby zadbać o wymuszenie skutecznej ochrony naszych wód. Choćby po to, aby nawiązać dobrą współpracę z organizacjami ekologicznymi. Po to, by pozyskiwać środki na tworzenie łowisk. Aby skutecznie przeciwstawiać się niszczeniu rzek przez meliorantów, itd. itd. itd. Niby to oczywiste, ale tego dotąd brakowało. To wszystko wymaga nowszego spojrzenia.

Jak dotąd tylko jeden delegat - Teodor Rudnik - zechciał z nami tu, w Internecie, o tym rozmawiać. Więcej, ujawnił, że zgadza się kandydować na Prezesa Polskiego Związku Wędkarskiego, że zechce przyjąć na siebie te obowiązki. Więcej, poparł naszkicowane przez nas postulaty. Utożsamił się z wizją nowoczesnego wędkarstwa.
Życzmy, aby mu się udało.
Andrzej

Początek

Teodorze,

Mamy już głosy poparcia z uzasadnieniami, znamy dokonania Kandydata, wiemy czego chcą wędkarze popierający kandydaturę.

Pora na wiedzę o przyszłości, o zamierzeniach. Na tytułowy Program.

W artykule wprowadzającym napisałeś "Chciałbym realizować program...". Czy mógłbyś podsumować plany na przyszłość, program do realizacji, w najważniejszych punktach, możliwych do przedstawienia bez naruszania "tajemnicy kuchni" i ujawniania zagadnień naturalnie poufnych w sytuacji konkurencji.
Program musi być przed wyborem, nie po wyborze, a deklaracja słuchania to cenna sprawa ale to absolutna podstawa, punkt wyjścia, a nie całośc zamierzeń Kandydata.

Taki zarys programu pokazujący, bazując na dokonaniach, jakie zadania czekają nas wszystkich wobec siebie wzajemnie (członków PZW), wobec organizacji, wobec środowiska naturalnego i społecznego, wobec państwa i obywateli nie będących wedkarzami oraz ich samorządów. Roli jaką w tym mają do spełnienia struktury stowarzyszenia i członkowie organów przedstawicielskich oraz rolę jaką w tym mają do spełnienia wszyscy członkowie PZW.

Byłbyś bodaj pierwszym kandydatem na Prezesa ZG w historii publikującym taki program (bo nie jest programem prezesa, wybieranego przez Zjazd, a nie wyłanianego przez Zarząd, program rozwoju PZW przygotowany przez ustępujący ZG - to tylko sugestie dla Zjazdu).

Serdecznie pozdrawiam

Jurek Kowalski

Początek

Teodor! Powiem krótko. Każda organizacja, tu - Związek, składa się z małych jednostek. Bez nich nie będzie istniał. Ty potrafisz zjednoczyć tych małych w jedno DUŻE. A przecież o to chodzi, bo tylko wtedy można coś zdziałać. Zawsze wyciągałeś do nas, pomocną dłoń. Jako prezes jednego z podległych Tobie kół, mógłbym przytoczyć wiele takich przykładów. Twój awans, którego życzę Ci z całego serca, będzie dla Okręgu Słupsk dużą stratą.
Co powinieneś zrobić dla Związku? Przedmówcy już pisali - wiesz najlepiej, przecież znasz nasze potrzeby i bolączki.
Wierzę, że nie ma lepszego kandydata niż Twoja osoba.
Pozdrawiam. Andrzej Drozdowski, Koło Miejskie PZW Ustka

Początek

Poprzednie wypowiedzi przyniosły informacje od bezpośrednich współpracowników, od aktywnych ludzi, dokonujących wspaniałych rzeczy. O tej pracy na rzecz rzek i ich mieszkańców niejednokrotnie było głośno. Jednocześnie ci właśnie ludzie wskazują na bardzo dobrą współpracę z Kandydatem w działaniach wewnątrz PZW, jego zaangażowanie we wspieranie cennych, nowatorskich inicjatyw wędkarskich, osobisty udział w ważnych działaniach, docenianie argumentów, gotowość do rozważania najlepszych rozwiązań w otwartej dyskusji. To istotne, żeby lider zostawiał inicjatywę i wykonanie w rękach tych, którzy nie potrzebują „prowadzenia za rączkę”, a działał sam w sytuacjach, kiedy jest to konieczne (jak w sporach z rybakami sieciowymi, z dyrekcją Parku Narodowego w kwestiach odłowów gospodarczych, naruszających ciąg tarłowy troci). W poczuciu wzajemnego zaufania i dobrej współpracy, wzajemnego wspierania się.

Jednocześnie widać zaangażowanie i otwartość na współpracę z innymi, ważnymi instytucjami, organizacjami we wspólnym prowadzeniu działań zgodnych z celami statutowymi PZW. Do tego udział w pozyskiwaniu funduszy krajowych i międzynarodowych. Działania wpływające na prestiż PZW jako organizacji zajmującej się pozytywnym wpływaniem na środowisko. Skuteczne działania, co warte podkreślenia.

Podsumowując - sprawna "polityka" wewnętrzna i zewnętrzna.

Nie może być lepszych rekomendacji niż zgodne zdanie współpracujących ludzi z wewnątrz i spoza organizacji. Tymi informacjami warto się posłużyć w ewentualnych dyskusjach, gdyby ktokolwiek planował rozmowy z Delegatami w ramach kampanii wspierania kandydatury Teodora Rudnika na Prezesa ZG PZW. Zostało mało czasu do Zjazdu.

Pozdrawiam serdecznie

Jerzy Kowalski

Początek

uważam, ze kandydatura Pana może przyczynic sie do wyeksponowania i położenia jeszcze większego nacisku na działania ochronne związane z zachowaniem walorów przyrodniczych naszych wód. Dowodem tego jest udana współpraca PZW z wieloma instytucjami dotycząca realizacji programów ochronnych w dorzeczu rzeki Słupi, na której ochronę udało sie pozyskać ponad 1,5 miliona złotych ze środków pomocowych (m. in realizacja projektów z pieniędzy GEF-u i EkoFunduszu). Pieniądze te pozwoliły m.in. wybudować przepławkę w Słupsku, podjąc modernizacje drugiej, budować sztuczne tarliska, chronic skutecznie naturalne tarło łososia i troci. Dzieki udanej współpracy PZW z Parkiem Krajobrazowym "Dolina Słupi" udało sie stworzyć silne lobby chroniące pomorskie rzeki przed planami ich regulacji i zabudowy hydrotechnicznej. Wszystkie te działania przyniosły oczywistą korzyść wędkarzom. Życzę powodzenia w wyborach i namawiam do poparcia tej kandydatury

Początek

Poznałem Teodora dobrych parę lat temy, gdy jeszcze jako wice prezes d/s sportu wstawił się za klubem muchowym "Trzy Rzeki" i pomógł nam utrzymać muchowy status odcinka Łupawy którym się opiekowaliśmy. To za jego kadencji powstała przepławka na Słupi i zaprzestano gospodarczych odłowów troci na jazie w Slupsku i to on czynnie działał na rzecz udrożnienia jeziora Łebsko i to on osobiście wręczał nagrody na wszystkich zawodach dziecięcych w których brała udział moja córka.
I choć czasami mieliśmy różne zdania na różne problemy to zawsze było miejsce na dyskusje i otwartość na argumenty.
A wziązku z tym, że kampania wyborcza rządzi się swoimi prawami pozwole sobie na spot wyborczy:
Czas najwyższy na zmiany, zmieniając z góry i z dołu zmienimy szybciej, Teodor Rudnik moim kandydatem.

pozdrawiam miłośników wód
Artur Wysocki

Początek

Jarosław Szczepaniak

Myślę, że Ty wiesz Teodorze, co należy zrobić, aby odbudować i uwiarygodnić ten związek. Jako pedagog, miłośnik przyrody…pasjonat, Jesteś Nam potrzebny. Zmień przede wszystkim świadomość wędkarzy, że przyroda jest najważniejsza!
Będę trzymał kciuki, aby Ci się udało.

Z życzeniami sukcesów. Jarek

Początek

Bogdan,
dziękuje Tobie i pozostałym kolegom. Wasze wsparcie jest dla mnie ważne i potrzebne. Dodaje mi siły. to bardzo dużo.
Na forum nie będziemy o tym rozmawiali. Proszę o kontakt ze strony na skrzynke.
Pozdrawiam.

Początek

Właśnie. Tomek zadaje pytanie zasadnicze.
Próbuję znaleźć na nie odpowiedź. Tylko próbuję:

Co mamy?
- Mamy Zjazd (za kilka dni)
- Mamy wstępną deklarację kandydata na szefa związku, jak sobie wyobraża (w zarysie) ciąg dalszy, czyli:
- Mamy swojego (poparł petycję) kandydata!
- Mamy prawie pewność, że petycja nie przejdzie bez echa!
- Mamy... przedzjazdowe milczenie ZG PZW, (jedynym wyjątkiem jest Przewodniczący Rady d/s. Młodzieży przy ZG PZW, ten facet chce z nami rozmawiać) nie wiemy nic o zjeździe poza datą, kiedy będzie,
Tyle mamy

Co możemy?
- Promować, nagłaśniać, popierać, tylko jak?
Z punktu siedzenia pospolitego wędkarza - weźmy np. takiego mnie - ta cała nasza robota z petycją, te dyskusje, kłótnie! w dobrej sprawie odbywają się jakby... za fosą warownego zamku (ZG) w którym życie toczy się spoko - swoim torem i "niech tam sobe walą w bramy, solidne są i nie puszcą"
Petycja to już dużo, ale jeśli Teodor nie pojedzie na Zjazd z widocznym dla wszystkich na wejściu "worem" naszego poparcia na plecach, "z nami wszystkimi", wówczas odpowiedź na pytanie z tematu staje się banalnie prosta.
Wyliczanie swoich życzeń i zażaleń jest łatwe ale nadmiar dobrych rad może przygnieść najwytrwalszego. Będziemy mieli na to czasu dość, jeśli będziemy mieli dobrego Prezesa. Teodor tylko kandyduje a już pyta!
Pogłówkujmy, w jaki sposób możemy jeszcze się zebrać w sobie i ten "wór" mu naszykować.
************************
Teodorze, może masz jakieś propozycje, potrzeby, w jaki sposób może Ci pomóc garstka (garść) tych co Cię popierają, a nie pojadą na Zjazd?
Czasu mało, ale swoją decyzją dodałeś nam skrzydeł!

Oczywiście Życzę powodzenia!
Pozdrawiam
Bogdan KWI

Początek

Teodorze,

Gratuluję decyzji i życzę powodzenia.

Piszę nieustannie o tym, rozważając "co robić żeby był trwały, sensowny rozwój wedkarstwa". Takich wypowiedzi znajdziesz setki, czy nawet tysiące. Jak również publikowanych artykułów.

Ma rację Tomek, mówiąc że przedstawiciele wybrani do zarządów powinni mieć funkcję kierowniczą. Ale nie w sensie sterowania ręcznego. Ani nie w zapewnianiu obsługi roszczeniowcom, biednym czy bogatym. Również nie w podejściu, że "władza wie lepiej". Powinni mieć zwłaszcza funkcję przywódczą. Kształtującą postawy, pokazująca czarne jako czarne, a białe jako białe, nazywającą głupie i nierozsądne po imieniu i tak samo podkreślającą to, co mądre; kształtującą cele i metody, określającą oczekiwane efekty, a nade wszystko swoją postawą, otwartością, zaangażowaniem, rozsądną argumentacją, dobrym komunikowaniem efektów, wspieraniem dobrych inicjatyw - funkcję motywująca pozostałych członków stowarzyszenia do sensownych, skoordynowanych działań.

Powinni też rzetelnie chwalić innych za podejmowane działania i uzyskiwane efekty, bez przypisywania sobie cudzych zasług.

Uwalniać inicjatywę i wskazywać na istniejące, a często nieznane lub niedoceniane możliwości działania.

Powinni tę funkcję przywódczą realizować przez wydobywanie najlepszych zachowań spośród większości wędkarzy, marginalizując z jednej strony niewyuczalnych "tępaków", a z drugiej strony niezdolnych do współpracy z innymi "radykałów".

To wszystko po to, żeby potem z podniesionym czołem i z wszelkimi tytułami mogli "lobbować" na rzecz tej sprawnej organizacji i jej celów. Bo z "lobbowania" na rzecz dzisiejszego dziadostwa można co najwyżej wstydu się najeść.

Sprawnej organizacji o wiele łatwiej znależć partnerów do realizacji sensownych celów.

W zasadzie programu, zapowiadanego w tytule nie widać, ale wstępne założenia wskazujace na chęć słuchania ludzi, którzy mają coś konkretnego do powiedzenia, a także wskazywanie na oparcie działań na określaniu racjonalnych celów i dokonywaniu racjonalnego rachunku skłania do optymizmu.
Obiecywanie czegokolwiek na zasadzie działania "czarodziejskiej różdżki" jest mało odpowiedzialne.
Z drugiej strony odwoływanie się do ograniczeń nakładanych przez "realne możliwości finansowe, społeczne i polityczne" jest zdecydowanie mało ambitne. Prawdziwie dobre działanie polega na przekraczaniu barier i przełamywaniu niemożności.

Tego sposobu działania i takiej ambicji też życzę naszym nowo wybranym Prezesom i Zarządom.

Pozdrawiam serdecznie

Jurek Kowalski


Początek

Trzymam kciuki za wszystkie nowe lepsze rozwiązania i za ludzi, którzy zechcą je wprowadzić.
Powodzenia
Andrzej

Początek

Od lobbingu! Na szczeblu Sejmu, Senatu, województwa, powiatu, gminy, nawet we wsi, u sołtysa. Bez lobbingu, bez poparcia działalności wędkarzy przez instytucje państwowe i samorządowe każde PZW będzie wegetować, nie zdziała nic, albo prawie nic i zamknie się we własnej wieży, we własnych nirozwiązywalnych kłopotach, jak dotychczas. Lobbingiem winien zająć się każdy organ PZW: ZG, ZO, Koła, Kluby, wszyscy, każdy na swoim szczeblu. ZG na forum Sejmu i Senatu oraz województw, ZO na szczeblu wojewódzkim i samorządowym, wspierając w razie potrzeby i Kołą, które winny lobbować na szczeblu powiatów i gmin, a nawet wsi.
Następnie stworzyć jak najwięcej łowisk pod specjalnym nadzorem. Używam tego określenia, ponieważ termin "łowiska specjalne" odrazu kojarzą się z dodatkowymi opłatami, a ja mam na myśli przede wszystkim ochronę wód, może nie odrazu wszystkich w gestii PZW, bo nie damy rady, chocby finansowo. Ale tych najlepszych, chociażby na jakimś tylko odcinku. Chodzi o to, aby wycieśnić, wypchnąć stamtąd kłusowników, za pomocą wszystkich dopuszczalnych środków. Nawet tych, z granicy prawa. Jeśli to się uda na jakimś odcinku, wzmóc napór na dalsze, następne. W ramach Ustawy o rybołówstwie śródlądowym tworzyć nowy, RAPR ogólnie obowiązujący PZW, ale z możliwością jego korekty na poszczególnych łowiskach, na wniosek miejscowej organizacji wędkarskiej. To były by pierwsze kroki nowych władz, nowego Prezesa. Jest wiele dalszych, ale te pierwsze otwierały by perspektywę wpływania na procesy ekologiczne, na zahamowanie bezmyśnej melioracji, na odtworzenie możliwie naturalnej gospodarki wodnej, na ochronę wód i rybostanu, ale i na zadowolenie i akceptację przez wędkarzy poczynań nowych władz, na poprawienie w ich, wędkarzy, oczach opinii o władzach, która dzisiaj sięga dna. Pozdrawiam Hiljot

Początek

Odnoszę wrażenie że w tej chwili persona na stanowisku prezesa PZW ma takie podejście jak w tytule.Mnie też nikt nie zapyta czy chce Teodora czy inną osobę.
Czy wystarczy Ci poparcie PZW Słupsk???Czy ktoś inny Cię poprze???A może wyniki są już ustalone i trud Twój daremny???
Inni już napisali czego by chcieli,cóż niewiele pozostaje do dodania.Odcinki specjalne na rzekach-marzenie ale nie co zrealizowania na Bugu czy Narwi.
Za duże tradycje kłusownicze i to że im się we wsi zrobi odcinek specjalny napewno nie będzie im przeszkadzać.A kasa na kontrole skąd?zresztą to chyba nie PZW finansuje PSR.
I tak jak ktoś napisał:kontakt z wędkarzami,acha i zmień(jak zostaniesz Prezesem)rzecznika.

Początek

Dariusz Żbikowski

Teodorze,

mam wrażenie, że Ty sam dobrze wiesz, co należy zrobić. Zatem jeśli zostaniesz wybrany po prostu ZRÓB TO

Niech Ci jednak przyświeca cały czas następująca myśl przewodnia - sukces zapewnisz sobie poprzez pełną jawność i otwartość na komunikację.

Ideałem by było, gdyby udało się zmienić świadomość społeczną - ale na to potrzeba chyba wielu lat pracy. Jako pedagog zapewne zdajesz sobie z tego sprawę. Nie mniej, ktoś musi zacząć!

Życzę sukcesu! Masz mój głos - gdyby sie liczył

Początek

Teodorze...

Z zainteresowaniem wczytałem się w Uchwałę ZO PZW w Słupsku oraz Twoją stronkę www.rudnik.fastom.pl. Twoje osiągnięcia zawarte w uzasadnieniu poparcia na Kandydata na Prezesa ZG przez Prezydium Okręgu są naprawdę duże. Zaintrygowało mnie osobiście Twoje podejście do zagadnień ochrony przyrody - jest to również moja wielka pasja.

Zadałeś jedno pytanie..."Co zrobić, by PZW stał się mocną i wiarygodną organizacją dla wszystkich wędkarzy..."

Odpowiem jednym krótkim zdaniem - Zrealizować to co zostało zawarte w naszej Petycji do Delegatów na Zjazd...

Znam życie, wiem, że skruszenie betonu wymaga nieraz użycia materiałów wybuchowych...i dużo, dużo siły...

Życzę Ci osobiście powodzenia i trzymam kciuki...

Początek

Moje poparcie ci na nic. Nikt nie będzie pytał jakiegoś tam Okręta, prezesinę kółka z pipidówki, kogo sobie życzy na Prezesa.

Ale powiem ci, co chciałbym, żebyś zmienił w moim imieniu.

Po pierwsze - umożliwić Kołom tworzenie łowisk specjalnych na wodach, które mają pod swoją opieką.

Po drugie - umożliwić Kołom tworzenie OBOWIĄZUJĄCYCH regulaminów na wodach, które mają pod swoją opieką.

Po trzecie - zaostrzyć RAPR tak, by przystawał do obecnego stanu rybności wód polskich.

Po czwarte - utworzyć we władzach ustawodawczych silne lobby wędkarskie (wzorem myśliwskiego) i odwoływać się do niego w celu uzyskania korzystniejszych dla nas rozwiązań prawnych.

Po piąte - przeprowadzić uświadomienie społeczeństwa, że kłusownicto to zwykła pospolita kradzież.

Po szóste - poprawić stan ochrony wód poprzez wpływ na stan etatowy PSR (np.: dzięki przekazaniu odpowiednich dotacji ze szkatułki PZW)

Po siódme - prowadzić stały dialog z wędkarzami; osobiście (np.: na portalu) lub poprzez rzecznika prasowego. W końcu - do czego jest ten rzecznik...

Po ósme - pamiętaj zawsze, żeś spomiędzy nas wyszedł. I dupą się do nas nigdy nie odwracaj.

Po dziewiąte - pamiętaj też, że za cztery lata być może ktoś cię rozliczy. I będzie pamiętał, co od ciebie chciał.

Po dziesiąte - jeśli masz syna, to niech nie pisze ci on opracowań na koszt PZW. Lepiej już zwróć się do kogoś postronnego, np.: do mnie (bardzo ładnie piszę!)

Życzę powodzenia. Szczerze

Tomasz Okręt


Początek

No no no, to jednak kandydujesz...
Ale poważnie.
Wędkarze - wszyscy - chcą takiego programu, który zapewni więcej ryb w wodzie i tylko tyle. Realne mozliwości finansowe są różne, bo moje np. są (na razie) większe niż emeryta, dlatego jesli chcesz kierować się zasadą dostępności wędkarstwa dla wszystkich to muszą być zróżnicowane łowiska i zróżnicowane opłaty dzienne. Bez tego zawsze ktoś będzie dyskryminowany - albo ten biedniejszy bo go nie stać, albo ten wymagający więcej bo chce dobrze połowić. Skoro da się utrzymać wyrobisko pożwirowe z karpiami za 1 zł opłaty dziennie to niech tak będzie, ale jeśli złowienie łososia ma kosztować 500zł to trudno, musi kosztować, ale wtedy wynik przeciętnego wędkarza to 1 łosoś na weekend a nie na 3 miesiące chodzenia po wodzie. Będę wtedy rok oszczędzał na 3-dniowy wyjazd, ale łatwiej zarobić tą kasę niż wyczarować rybę w wodzie za pomocą czarodziejskiej różdżki...
Ale tak jak pisaliśmy w petycji, dobro przyrody i jakość łowisk muszą być nadrzędne w stosunku to interesów różnych grup wędkarzy, a tak nie jest na razie.
PZW mogłoby być mocną i wiarygodniejszą organizacją tylko pod jednym warunkiem - doprowadzenia wód do porządku. Jesli w wodach PZW będą ryby, to będzie dobrze i nic więcej do szczęścia wedkarzowi nie trzeba. Wędkarzy interesuje mozliwość złowienia ryby jak najmniejszym możliwym kosztem,a cała reszta się prawie nie liczy. Ale ten koszt minimalny, wyliczony realnie dla danego łowiska, musi dawać dużą szansę połowu, a nie stwarzać iluzję tej szansy za 50groszy dziennie.

Zawsze twierdziłem, że władze PZW to dla mnie funkcja nie reprezentatywna, a kreatywna. No to oczekiwalbym żeby prezes KREOWAŁ lepszą rzeczywistość, podejmował wraz z ZG inicjatywy na rzecz wędkarstwa. Wydaje mi się że z ZG powinny iść mądre inicjatywy "w dół" a nie tylko odwrotnie.

Moim zdaniem to władze okręgów i władze centralne widząc katastrofalny stan większości naszych wód są ODPOWIEDZIALNE za podjęcie odpowiednich kroków.

Wydaje mi się że bez zmiany RAPR a głównie limitów oraz podniesienia opłat za zagospodarowanie nic się nie ma szansy zmienić, choćby wszyscy nagle rzucili pracę i wzięli się za działanie w kołach i zagospodarowywanie wody. Po chwili i tak wszystko będzie wykłusowane albo wyżarte przez samych wędkarzy.

Życzę ci zwycięstwa boś petycję podpisał , czyli zadeklarowałeś żeś jesteś z tej samej gliny ulepiony. A życzę ci takiej prezesury, że często z wędką w ręce po Polsce podróżujesz i sprawdzasz, jak gospodarują okręgi czyli ile ryb uda się złowić w danej wodzie przyjezdnemu wędkarzowi...

Pozdrówka

Początek

Oczywiście XXVIII a nie XXVIII Zjazd Delegatów PZW.

Początek

 
RSS 2.0
E-mail do moderatorów Wersja drukowalna - Sklep Wędkarski ŻBIK Pomoc Błędy Księga Gości
Reklamy Krokus: Zez - Blog zez.pl

Wielki Portal Wędkarski "Rybie Oko" ma charakter otwarty (podobnie jak Wikipedia), każdy może zgłosić chęć współpracy przy jego budowie, obsłudze, zarządzaniu i zostać Moderatorem. Również każdy, kto ma ochotę stać się współtwórcą Rybiego Oka, może wybrać sobie własną grządkę do uprawiania i wspólnie z innymi czynić ją zgodną z własną wizją. Może uczestniczyć w rozwoju konkretnego istniejącego już działu wędkarskiego (np.Filmy, Fotografie, Sprzęt, Humor, Wody, Łowiska, Linki, itp.) lub też stworzyć całkiem nowy. Jeśli lubisz wędkarstwo i pragniesz zostać współtwórcą Rybiego Oka wypełnij ten Formularz listu E-mail i napisz w nim czym chcesz się zająć, i dlaczego właśnie Ty. Aktualne gremium adminów i moderatorów zadecyduje, czy zasługujesz na taką rolę, jeśli jednak masz chęci i choć nieco wiesz o wędkarstwie zapewne masz duże szanse :).