Lewe menu

Filtry

Humor»

Ocena: 5 Ilość ocen: 1

Kelner

Późnym wieczorem wraca do domu Kowalski na lekkim rauszu.
- Ty łachudro!
Zaczyna mu robić awanturę żona
– Czy ty wiesz, jak się nazywa facet co całymi dniami przesiaduje w knajpie?
- Oczywiście kochanie. Taki facet nazywa się kelner.

Kelner
  • Obecnie 5 z 5.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ocena: 5/5 (1)

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Ty już oceniałeś/aś tę stronę, oceny można dokonywać tylko raz!

Twoja ocena została zmieniona, dziękujemy za ocenę!

Hyde Park»

Biedne

O biedne rzesze rybie,
łowione w techniki trybie.

Biedne
  • Obecnie 2,5 z 5.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ocena: 2,5/5 (16)

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Ty już oceniałeś/aś tę stronę, oceny można dokonywać tylko raz!

Twoja ocena została zmieniona, dziękujemy za ocenę!

Szukaj

Reklama

Wiosenna bolonka

Ocena: 0 
Ilość ocen: 0 
 Ilość wyświetleń: 3918 
Komentarzy: 0 
ID: 32862 
Węzeł: 19470 

Coraz ostrzejsze słońce, wysoka woda, pierwsza zieleń i poranny wrzask ptaków, jednym słowem wiosna....

Moim ulubionym wiosennym łowiskiem, i nie tylko wiosennym, jest rzeka Wisła. Najczęściej łowię metodą zestawu skróconego, zdarza się jednak, że sięgam po wędzisko bolońskie, szczególnie wiosną, gdy ryb należy intensywnie szukać, co wiąże się z częstymi zamianami stanowiska wędkarskiego.

Stosuję typową, 6-cio metrową bolonkę, pływającą żyłkę o średnicy 0,18 mm, przypon 0,12 mm z haczykiem nr 16, bolońskie spławiki, w zależności od głębokości i siły nurtu, od 6 do 12 g. Zestawy konstruuję w ten sposób, że główne obciążenie stanowi zablokowana gumką amortyzatora oliwka, rolę ciężarka sygnalizacyjnego pełni śrucina o masie ok. 0,5 g, umieszczona poniżej, w pobliżu krętlika łączącego przypon z żyłką główną.

Wybieram stanowiska z lekkim nurtem, o maksymalnej głębokości 5 m. Zestaw zarzucam na odległość nie większą niż 15 m, wczesną wiosną nie ma potrzeby wykonywania dłuższych rzutów. Na początku łowienia bardzo dokładnie badam głębokość łowiska. Nie stosuję gruntomierzy, nie sprawdzają się w metodzie bolońskiej. Po prostu obserwuję zachowanie spławika, lekkie drgania podczas spływu mówią o stałym kontakcie śruciny sygnalizacyjnej z dnem, ukazanie się korpusu świadczy o tym, że główne obciążenie znalazło się na dnie. Spławik wyważam w ten sposób, aby nad powierzchnią wody znajdowała się wyłącznie antenka spławika. Celem badania ukształtowania dna jest znalezienie uskoku, za którym szukam żerujących ryb. Podczas łowienia bardzo często zmieniam głębokość podania przynęty, więc w celu uniknięcia pomyłek, zawsze przed łowieniem, zaznaczam na wędzisku wygruntowaną głębokość za pomocą biurowego korektora w płynie. Zestaw prowadzę w ten sposób, że śrucina sygnalizacyjna przesuwa się po dnie, za nią zaś przypon. Drugim sposobem jest prowadzenie przynęty tak, aby co pewien czas miała kontakty z dnem. Bardzo ważną sprawą jest, aby zestaw spływał w obszarze smużenia zanęty. Podczas łowienia w odległości równej długości wędziska, pod koniec toru spływu zestawu, stosuję jego przytrzymanie. Taki manewr wykonuje również, gdy łowię w odległości większej, wtedy jednak zestaw wychodzi z obszaru nęcenia, poruszając się po łuku w kierunku brzegu. Taka metoda prowadzenia jest bardzo przydatna, gdy obławiam napływ zatopionej ostrogi w poszukiwaniu kleni lub jazi.

Z uwagi na porę roku, nęcę bardzo oszczędnie. Moją zanętę stanowi firmowa mieszanka, dobrze sklejona i obciążona żwirkiem, z dodatkiem kolorowej pinki. Do wody wrzucam spłaszczone kule wielkości pomarańczy. W charakterze przynęty stosuję pojedynczą pinkę, białego robaka, naturalnego lub barwionego, nieraz dodaję jedną ochotkę.

Wczesną wiosną najczęściej łowię dorodne płocie, niekiedy trafi się jaź, kleń lub ospały jeszcze leszcz. Do częstych zdobyczy należy wspaniała certa, która dotychczas, o tej porze roku, była rybą chronioną. Jeśli w ciągu dwóch lub trzech godzin nie mam brań, zmieniam miejsce łowienia.

Wczesna wiosna potrafi nam zafundować miłą niespodziankę w postaci obfitego połowu lub rozczarować brakiem jakiegokolwiek brania. Miło jest jednak posiedzieć sobie na coraz ostrzejszym słoneczku po kilku miesiącach zimowej szarugi.

Dyskusje i recenzje

Schowaj teksty   
   
 
RSS 2.0
PDF
E-mail do moderatorów Wersja drukowalna - Sklep Wędkarski ŻBIK Pomoc Błędy Księga Gości
Reklamy Krokus: Archiwlane strony wędkarskie "Rybiego Oka": Wędkarstwo - archiwum Cały szereg informacji i artykułów o wędkarskim hobby. Jest co czytać!

Wielki Portal Wędkarski "Rybie Oko" ma charakter otwarty (podobnie jak Wikipedia), każdy może zgłosić chęć współpracy przy jego budowie, obsłudze, zarządzaniu i zostać Moderatorem. Również każdy, kto ma ochotę stać się współtwórcą Rybiego Oka, może wybrać sobie własną grządkę do uprawiania i wspólnie z innymi czynić ją zgodną z własną wizją. Może uczestniczyć w rozwoju konkretnego istniejącego już działu wędkarskiego (np.Filmy, Fotografie, Sprzęt, Humor, Wody, Łowiska, Linki, itp.) lub też stworzyć całkiem nowy. Jeśli lubisz wędkarstwo i pragniesz zostać współtwórcą Rybiego Oka wypełnij ten Formularz listu E-mail i napisz w nim czym chcesz się zająć, i dlaczego właśnie Ty. Aktualne gremium adminów i moderatorów zadecyduje, czy zasługujesz na taką rolę, jeśli jednak masz chęci i choć nieco wiesz o wędkarstwie zapewne masz duże szanse :).