Lewe menu

Filtry

Humor»

Ocena: 0 Ilość ocen: 0

Czerwony Kapturek

Czerwony Kapturek idzie przez las wypatrując wilka,słyszy jakieś jęki
z krzaków, rozgarnia gałęzie i co widzi? Wilk zupelnie nieprzygotowany do konsumpcji, oczy przekrwione, sierść skudłacona, język sztywny jak kołek wisi z pyska (stan pewnie znany niektórym kolegom). Kapturek
z wyrzutem mówi:
- wilku w bajce jest inaczej, powinieneś mnie zjeść
wilk na to:
- Kapturek od....... się, trzy dni z Costnerem tańczyłem.

Czerwony Kapturek
  • Obecnie 0 z 5.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ocena: 0/5 (0)

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Ty już oceniałeś/aś tę stronę, oceny można dokonywać tylko raz!

Twoja ocena została zmieniona, dziękujemy za ocenę!

Hyde Park»

Gwiazda TVN-u

Ewa od Cwikłów,
TVN-u gwiazda,
Choć błysnęła przez chwilkę,
Lecz to była jazda.

Gwiazda TVN-u
  • Obecnie 3,5 z 5.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ocena: 3,6/5 (13)

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Ty już oceniałeś/aś tę stronę, oceny można dokonywać tylko raz!

Twoja ocena została zmieniona, dziękujemy za ocenę!

Szukaj

Reklama

Rybie Oko/Artykuły/Reportaże/Zapis symulowany 

Łebskie dorsze(1)

Ocena: 6 Ilość ocen: 1Ocena: 6 Ilość ocen: 1Ocena: 6 Ilość ocen: 1Ocena: 6 Ilość ocen: 1Ocena: 6 Ilość ocen: 1Ocena: 6 Ilość ocen: 1  hit
Ocena: 6 
Ilość ocen: 1 
 Ilość wyświetleń: 5969 
Komentarzy: 1 
ID: 12210 
Węzeł: 9472 

Ale ja durny - pomyślałem po wysłuchaniu kilkunastu opinii o zasobach dorsza w Bałtyku. A właściwie o jego braku w rejonie Łeby. - Trzeba było jechać do Władysławowa - radzili miejscowi emerytowani rybacy z którymi rozmawiałem w Rybackiej Tawernie przy nabrzeżu portowym - Tam są wraki a w nich dorsze jak smoki.

We Władysławowie to ja ostatnio byłem w ubiegłym roku i żadnych smoków nie łowiłem. Natomiast głębokość to tam ponad o ho, ho, albo i ahaa, 70 metrów. Holowanie piątaka czy siódmaka przy stanie morza 3-4 jest wysiłkiem niewspółmiernie większym do satysfakcji i wartości konsumpcyjnej ryby.
A czas stracony na hol to pies? A jeżeli zdarzy się to na zawietrznej burcie? Pompowanie z pod kutra to katorga a nie przyjemność. Linka szoruje po skorupiakach obrosłych dno i bywa, że zostaje o nie przetarta. I żegnaj siódmaku!

I jeszcze jeden argument, przemawiający bym nie wypływał z Władysławowa: otóż znane mi są fakty, że szczury lądowe ogłupiane są zapisem z echosondy. Jest zapis i to obfity...dupiasty a ryby nikt nie łowi. Dlaczego tak się dzieje?
- Bo macie gówniane pilkery - brzmi głos ze sterówki. - Zapis wyraźny, trzeba szarpać a nie opieprzać się.

Co jest grane, zastanawialiśmy się w takich sytuacjach. Czy oby nie jakiś bajer? I okazało się, że jest wybieg, chwyt poniżej pasa, perfidna blaga. Zwykły, prościutki techniczny blef: echosonda sprzężona jest z przenośnym komputerem - laptopem i innym nawigacyjnym urządzeniem. Wystarczy nagrać na dyskietkę lub twardziela wcześniejszy zapis ilustrujący obfite ławice ryb i odtwarzać w odpowiednim momencie. Czyli zapis symulowany, na użytek płacących nieliche pieniążki naiwniaków. Wiadomym jest, że szyprowie z Władysławowa potrafią w ten sposób wykorzystywać urządzenia i ogłupiać dorszowców. To, że tegoroczne dorszowe mistrzostwa Polski zaprogramowano w Łebie było argumentem za wyborem tego portu.

W łebskim sklepie wędkarskim słyszę rozmowy w języku słowackim: przyjechali na trzy dni na dorsza. Są tu już po raz trzeci. Dwa lata temu, podczas rejsu, skradziono im busa wolksvagena.
- Dlaczego przyjeżdżacie do Łeby a nie do rozreklamowanego Władysławowa czy Darłowa? - pytam
- Nam se tu libi, je tu moc ryby a i szyper je fajny, doradzi, podpowi.

O przewidywania pogodowe na jutro pytam w Kapitanacie Portu zaprzyjaźnionego
bosmana Andrzeja Zasównika.
- Spoko, stan morza 1-2, zatem pokłonu Neptunowi oddawać nie trzeba będzie.
Jaki kuter wybrać? Czy są wolne miejsca?
Wybór pada na "Wędkarza Morskiego". W uznaniu jakości świadczonych wędkarzom usług redakcja "Wiadomości Wędkarskich" przyznała "Wędkarzowi Morskiemu" i jego armatorowi Krzysztofowi Witkowskiemu odznakę promocyjną "Z nami na ryby". Z Krzysiem Witkowskim uzgadniam szczegóły jutrzejszej wyprawy. Rejs ma trwać osiem godzin, wyruszymy o godzinie 5 rano.
Dzisiaj jeszcze spacer po plaży i falochronie. Żadnego wędkarza, nikt nie łowi śledzi. Obowiązuje zakaz połowu do 24 maja. Czy jutro Neptun udostępni mi zasoby swego podwodnego królestwa?

Dyskusje i recenzje

Schowaj teksty   
   
Primum non nocere

no i wiadomo, dlaczego! Na ciortu nam sprzęcior, skoro starczy dyskietka. Nagrajmy sobie ławice wszelakiej maści i "dalej szarpać a nie opieprzać się", panowie! Dobra lekcja dla naiwniaków!

Początek

 
RSS 2.0
PDF
E-mail do moderatorów Wersja drukowalna - Sklep Wędkarski ŻBIK Pomoc Błędy Księga Gości
Reklamy Krokus: Przynęty wędkarskie

Wielki Portal Wędkarski "Rybie Oko" ma charakter otwarty (podobnie jak Wikipedia), każdy może zgłosić chęć współpracy przy jego budowie, obsłudze, zarządzaniu i zostać Moderatorem. Również każdy, kto ma ochotę stać się współtwórcą Rybiego Oka, może wybrać sobie własną grządkę do uprawiania i wspólnie z innymi czynić ją zgodną z własną wizją. Może uczestniczyć w rozwoju konkretnego istniejącego już działu wędkarskiego (np.Filmy, Fotografie, Sprzęt, Humor, Wody, Łowiska, Linki, itp.) lub też stworzyć całkiem nowy. Jeśli lubisz wędkarstwo i pragniesz zostać współtwórcą Rybiego Oka wypełnij ten Formularz listu E-mail i napisz w nim czym chcesz się zająć, i dlaczego właśnie Ty. Aktualne gremium adminów i moderatorów zadecyduje, czy zasługujesz na taką rolę, jeśli jednak masz chęci i choć nieco wiesz o wędkarstwie zapewne masz duże szanse :).