Lewe menu

Filtry

Humor»

Ocena: 5 Ilość ocen: 2

Pechowy dzień

Na ławce w parku siedzi smutny facet, w ręku trzyma butelkę. Siedzi i patrzy w tę butelkę. Siedzi tak godzinę. Nagle do jego ławki podchodzi dresiarz, rozwala się obok, zabiera facetowi flaszkę, wypija jednym łykiem zawartość i beka potężnie. Smutny dotąd mężczyzna zaczyna płakać.
- Stary, nie becz, żartowałem - mówi zakłopotany dresiarz. - Choź, tu obok jest monopolowy, kupię ci nową flaszkę.
- Nie o to chodzi - tłumaczy mężczyzna. - Nic mi się nie udaje. Zaspałem i spóźniłem się na bardzo ważne spotkanie. Moja firma nie podpisała kontraktu, więc szef mnie wywalił. Wychodząc z firmy, zobaczyłem, że ukradli mi samochód, więc wziąłem taksówkę do domu. Kiedy taksówka odjechała, zorientowałem się, że zostawiłem w niej portfel ze wszystkimi dokumentami. A w domu - co? W domu moja żona pieprzy się z innym facetem! Postanowiłem więc popełnić samobójstwo. Przygotowałem sobie truciznę... i nagle przychodzi dureń, który mi ją wypija!!!

Pechowy dzień
  • Obecnie 5 z 5.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ocena: 5/5 (2)

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Ty już oceniałeś/aś tę stronę, oceny można dokonywać tylko raz!

Twoja ocena została zmieniona, dziękujemy za ocenę!

Hyde Park»

Przedwiośnie

Bazie na wierzbach stały się złote,
motyl kołysze się chwiejnym lotem,
deszcz pierwsze liście wyciąga z pąków
a nad polami brzmi hymn skowronków.

więcej...

Przedwiośnie
  • Obecnie 4 z 5.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ocena: 4,1/5 (14)

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Ty już oceniałeś/aś tę stronę, oceny można dokonywać tylko raz!

Twoja ocena została zmieniona, dziękujemy za ocenę!

Rybie Oko/Artykuły/Rybim okiem/Bierność czyli imperatyw 

Bierność czyli imperatyw

Ocena: 0 
Ilość ocen: 0 
 Ilość wyświetleń: 1927 
Komentarzy: 0 
ID: 48600 
Węzeł: 29166 
Ryszard Siejakowski

W polemikach dotyczących przyszłości Związku, bardzo często używane jest słowo bierność członków stowarzyszenia. Słowo wytrych, mające być między innymi jedną z przyczyn działania Związku nie na takim poziomie jakby oczekiwał tego ogół stowarzyszonych. Czy rzeczywiście bierność jest li tylko negatywem?

To, co napiszę poniżej, zapewne zostanie potraktowane jako humbug, ale bierność w określonych przypadkach może i jest traktowana jako pozytyw. Powiem więcej, bierność jest imperatywem dla pewnej grupy osób w Związku. Niby nieprawdopodobne, ale tak faktycznie jest.

Gdy czytam wypowiedzi niektórych działaczy związkowych, żalących się na bierność członków Związku, zastanawiam się ile jest w tym rzeczywistej troski a ile hipokryzji. Prawda jak zwykle leży gdzieś w pośrodku. Bardzo przekonująco brzmią słowa o bierności członków PZW, gdy idzie i takie tematy jak nie uczestnictwo w zebraniach, ambiwalentny stosunek do pracy społecznej na rzecz Koła czy Okręgu itd.

Zupełnie inaczej przedstawia się stosunek tych samych działaczy, gdy członkowie wykazują nadmierną aktywność idącą w kierunku dokonania szerszych zmian o charakterze organizacyjnym PZW. Wtedy często pojawia się zarzut działań o charakterze wywrotowym, czy nadaktywności, mającej na celu dokonanie li tylko zmian personalnych. Szczególnie takie zarzuty są formułowane w zbiorowościach, gdzie tzw. nadbudowa tworzy koterię dla realizacji swoich celów bez oglądania się na bazę, stanowiącą podstawę jej egzystencji.

Bierność jest „towarem” bardzo pożądanym szczególnie w systemach totalitarnych. Jest wręcz warunkiem koniecznym, czyli imperatywem, dającym pełną gwarancję stabilności ekipie zarządzającej. Bierność jest również imperatywem, gdy sprawowanie władzy oparte jest o tzw. system koteryjny. Oczywiście porównanie systemu totalitarnego z systemem koteryjnym jest może niezbyt nieszczęśliwym posunięciem z mej strony, lecz ma na celu dokonanie pewnego porównania.

Systemy totalitarne jako takie dysponują zdecydowanie większym arsenałem narzędzi jak bierność społeczeństwa. Drugim ciekawym zabiegiem socjotechnicznym przy systemach koteryjnych jest tzw. wypuszczanie balona. Polega ono na poruszaniu tematów drażliwych przez wydelegowane do tego osoby ze swoich struktur. Temat jest odpowiednio przygotowany, doprowadza się do psudopolemiki, co by ludek sobie pogaworzył o d..pie Maryni i następnie temat się odpowiednio wycisza, po wygaśnięciu emocji. Praktycznie nic się nie zmienia, ale co sobie ludziska pogawędzili to sobie pogawędzili. Jest to prosty sposób na obniżenie tzw. wskaźnika emocjonalnego i dość powszechnie stosowany w zbiorowościach gdzie występuje dysonans, pomiędzy grupą zarządzającą a członkami.

Odkładając na bok elementy socjotechniczne, pora wrócić do meritum, czyli bierności. Jest oczywistym, że wskaźnik bierności w szeregach związkowych jest bardzo wysoki. Praktycznie na palcach jednej ręki można policzyć w Kołach osoby, które udzielają się na rzecz stowarzyszenia. Czasy się zmieniły i stosunek do pracy społecznej jest taki, jaki jest, czyli obojętny.

Walka z tym zjawiskiem jest raczej nieskuteczna i trudno oczekiwać zmian na lepsze. Należy to przyjąć jako coś normalnego i diametralnie zmienić kierunki działania Związku a nie z uporem maniaka upowszechniać etos pracy społecznej. Konsekwencją tego będą zwiększone koszty działania Związku, na które prędzej czy później będziemy musieli się zgodzić.

Trudno jednak rozmawiać o kosztach takiego rozwiązania, jeśli nie znamy kosztów bieżących, skrzętnie zresztą ukrywanych przez obecną ekipę. Jedynym racjonalnym rozwiązaniem, jest zróżnicowanie opłat w zależności od ilości udostępnionych łowisk, czyli praktycznie system licencyjny. System licencyjny ma podstawową zaletę, jest w zasadzie sprawiedliwy a co jest istotne jest odzwierciedleniem presji wędkarskiej na dane łowisko.

Dobre łowisko, będzie się reklamować samo i będzie przynosić określone profity z jego prowadzenia, wytyczając jednocześnie właściwe kierunki jego dalszego rozwoju w oparciu o uzyskiwane dane parametryczne /ilość wędkujących, rejestry połowów, itd./. Zapewne taka formuła przyszłego wędkarstwa będzie napotykać na określone opory wędkarzy, przyzwyczajonych do urawniłowki. Zmieniły się czasy i musi ulec zmianie także mentalność, zarówno tych na górze jak i na dole.

Trwanie w starych realiach straciło sens, jeśli faktycznie chcemy postrzegać wędkarstwo w sposób przystający do obecnych oczekiwań.

Dyskusje i komentarze

Schowaj teksty   
 
RSS 2.0
PDF
E-mail do moderatorów Wersja drukowalna - Sklep Wędkarski ŻBIK Pomoc Błędy Księga Gości
Reklamy Krokus: Wędkarstwo spławikowe

Wielki Portal Wędkarski "Rybie Oko" ma charakter otwarty (podobnie jak Wikipedia), każdy może zgłosić chęć współpracy przy jego budowie, obsłudze, zarządzaniu i zostać Moderatorem. Również każdy, kto ma ochotę stać się współtwórcą Rybiego Oka, może wybrać sobie własną grządkę do uprawiania i wspólnie z innymi czynić ją zgodną z własną wizją. Może uczestniczyć w rozwoju konkretnego istniejącego już działu wędkarskiego (np.Filmy, Fotografie, Sprzęt, Humor, Wody, Łowiska, Linki, itp.) lub też stworzyć całkiem nowy. Jeśli lubisz wędkarstwo i pragniesz zostać współtwórcą Rybiego Oka wypełnij ten Formularz listu E-mail i napisz w nim czym chcesz się zająć, i dlaczego właśnie Ty. Aktualne gremium adminów i moderatorów zadecyduje, czy zasługujesz na taką rolę, jeśli jednak masz chęci i choć nieco wiesz o wędkarstwie zapewne masz duże szanse :).