Lewe menu

Filtry

Humor»

Ocena: 3 Ilość ocen: 46

Wiek ryby

Jak poznać wiek ryby?
- Po oczach. Im oczy dalej od ogona, tym ryba starsza.

Wiek ryby
  • Obecnie 3 z 5.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ocena: 3,2/5 (46)

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Ty już oceniałeś/aś tę stronę, oceny można dokonywać tylko raz!

Twoja ocena została zmieniona, dziękujemy za ocenę!

Hyde Park»

Niepoprawny krytyk

Czapku w czapce lub bez czapki.
Chyba masz na oczach klapki?
Ciągle coś Ci w poprzek leży.
Czas byś w siebie już uwierzył!

więcej...

Niepoprawny krytyk
  • Obecnie 3,5 z 5.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ocena: 3,6/5 (5)

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Ty już oceniałeś/aś tę stronę, oceny można dokonywać tylko raz!

Twoja ocena została zmieniona, dziękujemy za ocenę!

Szukaj

Reklama

Zaczyn i drożdże.

Ryszard Siejakowski

Jak to się mówi, bez drożdży, ani rusz. A drożdże będą nam potrzebne, oj bedą. Na początek, kilka spostrzeżeń do przedstawionego dekalogu życzeń a czasami wątpliwości.
ad.1. Bardzo trudno będzie ustalić tzw optymalną liczbę członków Koła. Osobiście jestem za zwiększeniem liczebnosci koła do minimum 500 osób, aby mogło byc w miarę samofinansujące sie. Zapewne zaraz padnie zarzut, a co z małymi miejscowościami czy kołami działającymi na wsi, gdzie zgromadzenie wymaganej liczby 500 osób natrafi na poważne problemy. Rozwiązaniem mogły by byc sekcje, tak jak kiedyś to funkcjonowało, które mają mniejsze uprawnienia ale organizacyjnie, wcale nie muszą być skazane na samozagładę, a wręcz odwrotnie, mogą lepiej wypełniać niektóre zadania i nie będą przykrywką pod istniejącą fikcję. Temat bardzo szeroki i wymagający szerszego wprowadzenia, aby nie wysnuwano pochopnych i niewłaściwych wniosków. Jednocześnie jestem za ograniczeniem od góry liczebności kół, zwłaszcza miejskich. To tutaj często rodzą się różne patologie, na styku Okręg Koło.
ad.2. Bardzo celnie postawiony problem. Jestem zdecydowanym przeciwnikiem, takiej gospodarki wodami jaka istnieje obecnie. Większość wód, jest pod "opiekuńczymi" skrzydłami Okręgu. Jaki jest tego skutek, widać gołym okiem. Wystarczy porównać jakośc wód, gdzie opiekunami są Koła z wodami zarządzanymi przez Okręgi. To, w niektórych przypadkach nawet trudno porównać. Wodami POWINNY się opiekować tylko i wyłącznie Koła. Jest to doskonały i sprawdzony sposób na integracje społeczności wędkarskiej, wokół określonego zadania i określonej wartości materialnej. Zapobiega też, nieracjonalnej gospodarce rybackiej, z taką uciechą i samowolą uprawianą przez władze okręgowe. W większości wypadków, na takich wodach, zarybienia są większe, gdyż Koła same przeznaczają określone, dodatkowe środki finansowe na te cele /z dodatkowych składek, czy z przeznaczenia części składki członkowskiej na zarybianie a nie zdegenerowany sport wędkarski. Oczywiście nie wszystkie wody moga byc pod kuratelą Kół. Podstawowy problem jest z ciekami. Tu musiał by zadziałać mechanizm "partycypacji" poszczególnych Kół czy nawet tzw rejonów, na określonych i jasno zdefiniowanych odcinkach cieków. To jest jeszcze szerszy problem niz w pkcie 1-szym, zwłaszcza gdy dotyczy cieków, których zlewnia ma charakter ogólnokrajowy, np Wisła, Odra, Warta, Bug, San, Narew, Noteć.
ad.3. Ograniczoną tak. Podobnie ma się sprawa z Okręgami. Najwyższy czas skończyć z fikcją. Albo chcemy mieć stowarzyszenie o charakterze i zasięgu ogólnokrajowym, z pełną odpowiedzialnością władz tego stowarzyszenia, albo twórzmy stowarzyszenie o charakterze federacyjnym, z jasno zdefiniowaną odpowiedzialnoscią uczestników tej federacji. To co mamy obecnie, to jest to hybryda w najgorszym wydaniu. Między innymi dlatego mamy taki rozp....al w naszym Związku.
ad.4. Powinna to byc cyfra o charakterze zmiennym i o jej wielkości powinny decydowac bieżące potrzeby oraz ich hierarchiczność.
ad.5. Oczywiście, że tak. Na swoją odpowiedzialnośc i swój rachunek. Wędkarstwo jest to sprzedaż usług a nie towarów. Żadnego puszczania w pacht, to prowadzi do patologii, vide przykład Łopusznej i nie tylko.
ad.6. Sprawowanie jakiejkolwiek funkcji w stowarzyszeniu, czy posiadanie jakiegokolwiek odznaczenia HONOROWEGO, nie powinno być powodem do zwolnienia z opłat licencyjnych. Tutaj podkreslam znaczenie słowa licencyjnych, gdyż tylko taka formuła jest jak najbardziej wymierna w przyszłości. System obecny, czyli prepaid, jest systemem chorym, prowadzącym do nadużyć. Opłaty licencyjne, będą najlepszymi weryfikatorami poszczególnych wód. Na marne wody nikt nie pojedzie, na dobre z dobra infrastrukturą wędkarską będzie zapotrzebowanie. Dzisiaj mamy festiwal ulg. Niestety przeważa prymitywizm myslenia i zwykłe cwaniactwo. To w większości wypadków członkowie zarządów, róznej maści sami siebie zwalniają się z konieczności wnoszenia stosownych opłat. Hipokryzją jest jednoczesne i pod publiczkę zrobione zwolnienie osób powyżej 80 roku życia. W tym wieku to na ryby sie raczej nie chodzi a istniejące wyjątki, potwierdzają tylko tą regułę. Średnia życia mężczyzny w Polsce nie przekracza bodajże 72 lat. A propos zwolnień dla posiadaczy tzw odznaki z wieńcami, to zwolnienia we wszystkich Okręgach są tak sformułowane, że dotyczą nie tylko członków danego Okręgu. Jest to dla mnie osobiście nadużycie, bo co ma Okręg x, do członka w Okręgu Y. Jakie kwoty obecnie uciekają z systemu warto policzyć. Przy 48 bodajże Okręgach i przy średniej ważonej opłacie na zarybianie i ochronę wód w okolicach 80 PLN, szczęśliwy posiadacz złotej z wieńcami zarabia na czysto prawie 4 tysiączki. Chyba o to chodziło twórcom tego zapisu. Klasyczny Orwell.
ad.7 i 8. Pozostawiam bez komentarza. Komentarz nasuwa się sam. Jeśli w państwie uznawanym za symbol demokracji i swobód obywatelskich, jakim są Stany Zjednoczone, ustalono zasadę kadencyjności najwyższej władzy, to chyba wiedzieli dlaczego tak robią
ad.9. Klasyka pytania retorycznego. Częsciowo odpowiedź jest zawarta w pkcie.2. Nikt lepiej nie dba o swoją własność jak ten, kto poczuwa się do jej własności. Są dobre przykłady, np. Towarzystwo Miłośników Parsęty.
ad.10. Jestem zdeklarowanym przeciwnikiem zarybień. Przez ostatnie kilkanaście lat zaserwowano nam monokulturę zarybieniową, która nazywa się karasio-karp. Tą monokulturę wcale nie wymyślili wędkarze, jak niektórzy chcą nam to wmówić. To zaserwowały nam władze stowarzyszenia i one są za to odpowiedzialne. A wędkarze, miast temu przeciwdziałać, zaaprobowali to, idąc na łatwiznę. Tym prostym i nieskomplikowanym sposobem, wykształciliśmy w swoim stowarzyszeniu, specyficzną grupę osobników, karpiarzy-mięsiarzy bez skrupułów. To ta grupa nie może sie doczekać, kiedy będzie zarybienie karpikiem 30 centymetrowym, którego należy przez nastepne dwa dni wyłowić z danej wody. Ten proceder jest uprawiany do dzisiejszego dnia, zarówno przez wędkarzy jak i działaczy. Jestem zwolennikiem tarła naturalnego i jego wspomagania, zarówno przez budowę jak i ochronę tarlisk. I tych naturalnych i tych sztucznych. Zarybienia tylko w ostateczności i w celu osiągnięcia w szybkim okresie czasu poziomu stada podstawowego na wodach zdeprecjonowanych.
A inne spostrzeżenia?
Po pierwsze przekształcenie stowarzyszenia w organizację krajową pożytku publicznego. Zawężanie sie tylko do problemów stricte wędkarskich, świadczy o naszej ułomności i braku odpowiedzialności, za przyrodę.
Po drugie skorelowanie działań w obszarze cieków o zasięgu ponadokręgowym. Tutaj kłaniają się zaprogramowane działania w całym dorzeczu danego cieku a nie działania odcinkowe w danych obrębach rybackich.
Pozdrawiam
Schowaj teksty   

Powiązane z

"Zaczyn"

 
RSS 2.0
PDF
E-mail do moderatorów Wersja drukowalna - Sklep Wędkarski ŻBIK Pomoc Błędy Księga Gości
Reklamy Krokus: Sprzęt wędkarski

Wielki Portal Wędkarski "Rybie Oko" ma charakter otwarty (podobnie jak Wikipedia), każdy może zgłosić chęć współpracy przy jego budowie, obsłudze, zarządzaniu i zostać Moderatorem. Również każdy, kto ma ochotę stać się współtwórcą Rybiego Oka, może wybrać sobie własną grządkę do uprawiania i wspólnie z innymi czynić ją zgodną z własną wizją. Może uczestniczyć w rozwoju konkretnego istniejącego już działu wędkarskiego (np.Filmy, Fotografie, Sprzęt, Humor, Wody, Łowiska, Linki, itp.) lub też stworzyć całkiem nowy. Jeśli lubisz wędkarstwo i pragniesz zostać współtwórcą Rybiego Oka wypełnij ten Formularz listu E-mail i napisz w nim czym chcesz się zająć, i dlaczego właśnie Ty. Aktualne gremium adminów i moderatorów zadecyduje, czy zasługujesz na taką rolę, jeśli jednak masz chęci i choć nieco wiesz o wędkarstwie zapewne masz duże szanse :).