Lewe menu

Filtry

Komentarze

Artykuł - "Russkije szczuki"Bardzo dobre Bardzo dobre minus (5-)

Artykuł - Jak zwykle nie na temat...Klasyka Wybitne (6)

Artykuł - "Russkije szczuki" Hil, gratulacje! Bardzo dobre plus (5+)

Artykuł - FRYCOWESympatyczne opowiadanie Bardzo dobre (5)

Artykuł - FRYCOWEBardzo ciekawe Bardzo dobre plus (5+)

Humor»

Ocena: 4,5 Ilość ocen: 83

:D

Wielki, ogromny wielopiętrowy supermarket w USA,
w którym kupicie wszystko. Szef przyjmuje do pracy nowego sprzedawcę,
z tym że przedtem na jeden dzień okresu
próbnego, aby go przetestować.
Po zamknięciu wzywa szef nowego sprzedawcę do biura:
- No to ile dziś zrobił pan transakcji?
- Jedną szefie.
- Co? Jedną?! Nasi sprzedawcy mają średnio od sześćdziesięciu do
siedemdziesięciu transakcji w ciągu dnia! Co Pan robił przez cały dzień?
A właściwie to ile pan utargował?"
- Trzysta osiemdziesiąt tysięcy dolarów.
Szefa zatkało.
- Trzy...sta osiem...dziesiąt tysięcy? Na Boga co Pan sprzedał?!"
- No, na początku sprzedałem mały haczyk na ryby.
- Haczyk na ryby? Za trzysta osiemdziesiąt tysięcy?
- Potem przekonałem klienta, żeby wziął jeszcze średni i duży haczyk.
Następnie przekonałem go, że powinien wziąć jeszcze żyłkę.
Sprzedałem mu trzy grubości: cienką, średnia i gruba. Wdaliśmy się w
rozmowę. Spytałem gdzie będzie łowić. Powiedział że na Missouri
dwadzieścia mil na północy. W związku z tym sprzedałem mu jeszcze porządną wiatrówkę, nieprzemakalne spodnie i rybackie gumowce, ponieważ tam mocno wieje. Przekonałem go, że na brzegu ryby nie biorą, no i tak poszliśmy wybrać łódź motorową. Spytałem go jakie ma auto
i wydusiłem z niego, że dość małe i żeby na nim nie mógł odwieźć
łodzi w związku z czym sprzedałem mu przyczepę.
- I wszystko to sprzedał Pan człowiekowi, który przyszedł sobie kupić jeden, jedyny haczyk na ryby?!
- Nie. On przyszedł z zamiarem kupienia podpasek dla swojej żony. Zaproponowałem mu, że skoro w weekend nici z seksu, to może pojechałby przynajmniej na ryby.

:D
  • Obecnie 4,5 z 5.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ocena: 4,3/5 (83)

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Ty już oceniałeś/aś tę stronę, oceny można dokonywać tylko raz!

Twoja ocena została zmieniona, dziękujemy za ocenę!

Hyde Park»

Do utalentowanego***

Nie zamykaj gęby, gdy masz taki talent!
Nie musisz w piwnicy z nim się chować wcale!!! :)

więcej...

Do utalentowanego***
  • Obecnie 5 z 5.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ocena: 5/5 (2)

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Ty już oceniałeś/aś tę stronę, oceny można dokonywać tylko raz!

Twoja ocena została zmieniona, dziękujemy za ocenę!

Szukaj

Reklama

Pstrągi zostały zjedzone

Nie wiem, jak jest u Was na Pomorzu.
Nie wiem, czy Twoje zarzuty wobec gospodarzy są słuszne.
Wiem, jak jest u nas, bo wspólnie z kolegami zajmujemy się pstrągami na naszych rzeczkach od lat, nie jako wędkarze (tzn. nie tylko jako wędkarze), ale jako gospodarze. Jestem członkiem ZO PZW Lublin odpowiedzialnym za gospodarkę na wodach pstrągowych. W komisji jest nas kilku, a współpracuje wielu. Zapraszam na naszą stronę
http://komisjalublin.ota.pl

Nie wiem jak jest u Was, wiem jak jest na naszych wodach i na wodach sąsiedniego ZO PZW Zamość, z którym mamy dobre kontakty. Ręcze Ci, że ryby są co roku wpuszczane do wody w wystarczającej ilości (zgodnie zresztą z zapisami w operacie rybackim) i z należytą starannością. Ręcze, bo sam w tych zarybieniach co roku przez kilka dni uczestniczę, jest to za każdym razem wspólna praca wielu kolegów, po kilku dziennie przez kilka dni.
Na zarybieniach nasza praca się nie kończy, to mało, to nie wystarczy. Dokonujemy odłowów kontrolnych. Analizujemy też wyniki odnotowane w rejestrach wędkarskich. I co z tego widać? Wiemy, że pstrągi z jesiennego zarybienia przyjmują się dobrze, bo mamy sporo dwudziestaków. Daleko mniej mamy tych większych. Analizujemy przyczyny. Poważną jest na pewno kłusownictwo. Zatem w tym roku podwyższyliśmy opłaty (bez tego by się nie obeszło) i dzięki temu zatrudniliśmy strażników tylko do wód górskich. Pracują od pierwszego stycznia, przez miesiąc zatrzymali sześciu gliździarzy (odebrany sprzęt, wnioski o ukaranie) i co najmniej dziesięciu wędkarzy bez ważnych opłat (wnioski o ukaranie). Strażnicy wymagają wpisu do rejestru przed rozpoczęciem wędkowania i wpisu każdej zabranej ryby natychmiast po jej uśmierceniu. Mamy nadzieję, że problem kłusownictwa mocno zredukujemy. Zamość ma dobrych strażników od dawna.

Ale to jedna z przyczyn. Drugą może być to, że nie każdy pstrąg przeżyje spotkanie z wędkarzem. Od tego roku wprowadziliśmy obowiązek stosowania haków pozbawionych zadziora. Strażnicy to sprawdzają. Oczywiście wędkarze muszą wypuszczać ryby umiejętnie, a nie wrzucać niewymiarka do wody. To kwestia kultury.

Ale to też nie wystarczy. Analiza odłowów wędkarskich, nawet tych niepełnych, pokazuje, że łowimy dużo więcej niż mogą wykarmić rzeki. Niech ten statystyczny zabierze rocznie trzy ryby. Pomnóż to przez tysiąc, no choćby tylko przez pięćset i masz odpowiedź!
Wprowadziliśmy limit 2 szt. i wymiar 35 cm (nasze pstrągi szybko rosną i trzydziestak u nas nie jest pstrągiem godnym uwagi). Podobnie jest na wodach zamojskich.

To też jeszcze nie wystarczy. Myślimy o limicie rocznym na przyszły rok. Rzecz w tym, jakiej wysokości?
A może oddzielne limity na każdą rzekę? Kto swoje wyłowi, niech jedzie gdzie indziej i nie robi tłoku? A może jeszcze limit miesięczny? To wszystko wymaga dyskusji.

Zastanawiamy się, czy nie limitować wędkarskich dniówek jak Krosno?
Myślimy o wprowadzeniu odcinków mateczników, bez prawa zabierania ryb stamtąd.
Myślimy o górnym wymiarze, np. 60 cm.
To wszystko propozycje, wymagające dyskusji. W najbliższą sobotę odbędzie się taka w Józefowie na zaproszenie prezesa ZO PZW Zamość.

W każdym razie musimy pamiętać, że czasy dowolnego czerpania dawno się skończyły. Tak samo czasy tajnych rzeczek. Wyrośliśmy też dawno z traktowania innych pstrągarzy jako konkurentów, zamiast tego dbamy o dobrą współpracę między nami, bo inaczej nic się nie uda. Dobrze zadbane wody pstrągowe możemy mieć tylko dzięki wspólnemu działaniu.
Zaglądaj na naszą stronę.
Pozdrawiam
Andrzej

Schowaj teksty   

Powiązane z

Pstrąg. Smutne ale realistyczne...nie ma ich.

 
RSS 2.0
PDF
E-mail do moderatorów Wersja drukowalna - Sklep Wędkarski ŻBIK Pomoc Błędy Księga Gości
Reklamy Krokus: Wszywki, metki, etykiety - szeroka oferta. Zobacz: Etykiety odzieżowe

Wielki Portal Wędkarski "Rybie Oko" ma charakter otwarty (podobnie jak Wikipedia), każdy może zgłosić chęć współpracy przy jego budowie, obsłudze, zarządzaniu i zostać Moderatorem. Również każdy, kto ma ochotę stać się współtwórcą Rybiego Oka, może wybrać sobie własną grządkę do uprawiania i wspólnie z innymi czynić ją zgodną z własną wizją. Może uczestniczyć w rozwoju konkretnego istniejącego już działu wędkarskiego (np.Filmy, Fotografie, Sprzęt, Humor, Wody, Łowiska, Linki, itp.) lub też stworzyć całkiem nowy. Jeśli lubisz wędkarstwo i pragniesz zostać współtwórcą Rybiego Oka wypełnij ten Formularz listu E-mail i napisz w nim czym chcesz się zająć, i dlaczego właśnie Ty. Aktualne gremium adminów i moderatorów zadecyduje, czy zasługujesz na taką rolę, jeśli jednak masz chęci i choć nieco wiesz o wędkarstwie zapewne masz duże szanse :).