Left menu

Filters

Humor»

Rating: 4 Reviews count: 8

W samolocie ;)

Podczas lotu samolotem pasażer mówi do sąsiada:
- Niedobrze mi, chyba będę wymiotować, co zrobić?
- Naciśnij pan ten guzik nad głową.
- A po co?
- Wówczas u stewardessy zapali się światełko...
- To ja ku**a źle się czuję a ona nie potrafi sama sobie światła zapalić?

W samolocie ;)
  • Currently 4 out of 5 Stars.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ocena: 4,1/5 (8 votes cast)

Thank you for rating!

You have already rated this page, you can only rate it once!

Your rating has been changed, thanks for rating!

Hyde Park»

Na Romana - wspominkowo

Cisza jakas tu grobowa.
Jedza znikła. Fly sie schował.
Ja sam jeden na tym polu
Jak asinus asinorum
Chyba zeby sie pochwalic
Pisze to cum grano salis.
Kłótni wiła się tu rzeka.
Teraz ad calendas Graecas
Odłożona byc się zdaje.
Czyzby "mane, thekel, fares"?
A la guerre comme a la guerre..
Pustka cicha - marny żer.
Choc cum tacent, clamant
Cóż nam cisza powie sama?
Gdym do wojny szukał wiktu
Ech! Horribile dictu!
Patrze! O impos animi!
Fly ma disiaj imeniny!?
I wojenna ma potencja
Padła cum debita reverentia..
Miły spór da lana caprina
Choć się czasem pieni ślina.
Zyj wiec ad multos annos.
Życiu nie daj wodzić za nos.
Lux in tenebris niech Cie wiedzie.
Choc Robaki i tak w przedzie.
Obyś sie podobał niebu
Cum gais, boris et graniciebus.
I nie będzie referendum.
Nunc est bibendum!!

Na Romana
  • Currently 4 out of 5 Stars.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ocena: 3,8/5 (6 votes cast)

Thank you for rating!

You have already rated this page, you can only rate it once!

Your rating has been changed, thanks for rating!

Search

Advertising

Między absurdem a groteską

Ocena: 0 
Ilość ocen: 0 
 Ilość wyświetleń: 2938 
Komentarzy: 0 
ID: 47884 
Węzeł: 28766 
Ryszard Siejakowski

Często zastanawiam się, z jakiego powodu przyszło nam żyć w kraju gdzie poruszamy się pomiędzy absurdem a groteską. Mimo usilnych starań nie potrafię znaleźć na to odpowiedzi. Być może jako naród, mamy na swym sumieniu jakieś przewinienia i stąd jesteśmy doświadczani przez Stwórcę jak biblijny Hiob.

Przykładów na absurdalność zachowań czy wypowiedzi można w Polsce mnożyć bez liku. Absurd stał się standardem a logika efemerydą. Oglądam pewnego razu tzw. program telewizyjny, w którym występuje „pierwsza dama” Rzeczpospolitej. Tematyka programu związana jest z osobistym małżonkiem „pierwszej damy”. Ku swemu osłupieniu dowiaduje się, że wymieniony małżonek, czyli niedokończony magister, jest pomazańcem bożym. Siedzę osłupiały na fotelu niczym żona Lota, po usłyszeniu takiego stwierdzenia. Nijak przez moje zwoje mózgowe nie może się przebić myśl, że agnostyk i zatwardziały ateista, może być pomazańcem bożym. Wychodzi na to, że jeszcze wiele nie wiem.

Parlament polski, to miejsce szczególne i warte uwagi. Żaden współczesny kabaret nie jest w stanie konkurować z tą instytucją. Nie ma szans, aby dorównać głównym aktorom tej sceny. Statyści też zresztą sobie nieźle radzą. Szczególnie ostatnio nastąpiło nasilenie zjawisk, powszechnie traktowanych jako absurdalne czy nawet niepoczytalne. Szczytem nonsensu było głosowanie w sprawie tzw. raportu Komisji Śledczej. Pewien technik z Żyrardowa, któremu przydarzyło się być premierem, oddał głos za raportem, z którego wynikała konkluzja o pociągnięciu go do odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu. Można powiedzieć rewelacja na skalę ogólnoświatową. W Polsce zapewne stanie się to standardem, na chwałę naszą i zjednoczonej Europy.

Hiciorem zapewne będzie i przejdzie do annałów, jako hicior roku, Forum Gospodarcze w Warszawie, w końcu kwietnia. Najpierw zabito dechami połowę centrum miasta, by następnie sprowadzić do tej zabitej dechami dziury, dwa razy więcej policjantów niż antyglobalistów. Na mój gust, to większym zagrożeniem dla mieszkańców byli policjanci niż antyglobaliści. Można określić ten przypadek, jako kwintesencję absurdu na skalę galaktyczną.

Rozpisałem się o politykierach a miało być o rybach, wędkowaniu i ochronie środowiska. W absurdalnej Polsce, trudno nie pisać o polityce, ponieważ wszystko jest polityczne. Nawet ryby czy wędkarze też są polityczni. Na czele stowarzyszenia, zrzeszającego osobników płci obojga, włączając w to również osoby niepełnoletnie, zajmujących się uprawianiem hobby, w skrócie zwanym wędkarstwem, niewzruszenie od kilku lat, stoi były przedstawiciel instytucji odpowiedzialnej za utrzymanie porządku w tzw. czasach reżimu komunistycznego. W każdym normalnym państwie, osobnik taki, po zmianie ustroju byłby wyrzucony na zbity pysk i wylądował w pierdlu, za przynależność do bandyckiej partii. Z powodów oczywistych, jako, że nie jesteśmy normalnym państwem, stoi dzielnie na czele sześćset tysięcznej organizacji. I zapewne będzie tam trwał aż po czasy wiekuiste. Amen.

Zżymamy się na radosną twórczość meliorantów, prostujących to, co było krzywe i zakrzywiających to, co było proste. Wylewamy krokodylowe łzy nad skanalizowanymi rzekami czy rzeczkami. Czasami udaje się coś zatrzymać, ale w większości wypadków nic nie możemy zrobić. Zastanawiam się po kiego grzyba jest coś takiego jak Zarząd Główny czy Zarząd Okręgu. Bądź, co bądź są to podmioty posiadające osobowość prawną i będące prawowitymi użytkownikami wód. Mimo faktu, że prawo mamy nie najlepsze, można praktycznie zastopować każdą inwestycję w Polsce, poprzez wniesienie zastrzeżeń w odpowiednim czasie. Zanim sądy administracyjne rozstrzygną zażalenie na budowę, upłynie dużo wody nie tylko w Wiśle, ale i w mniejszej rzeczce. Jest tylko jedno, ale. Należy na bieżąco śledzić poczynania tych zaradnych meliorantów, aby zgodnie z wymogami, założyć stosowny protest, oczywiście w ustawowym terminie. No i tu mamy problem. Czyż taki protest może sformułować negatywnie zweryfikowana dziadyga z miasta stołecznego Warszawy lub pijaczek z miasta wojewódzkiego na literę P? Jakby powiedziały „knedle” zza południowej granicy- to se neni możne.

Jak więc widzicie, mili memu sercu „rybookowcy”, absurd polski jest wszechobecny. Dokładając do tego groteskę, w wykonaniu pożal się Boże tzw. działaczy związkowych, możemy spać spokojnie. W głupocie i nonsensie nie przebiją nas zarówno republiki bananowe jak i terytoria zależne, będące pod czasową administracją szamanów i kacyków.

Ułożył i spisał, Rychu Pyrlandczyk z Krainy Kwitnącej Pyry.

Dyskusje i recenzje

Schowaj teksty   
   
 
RSS 2.0
PDF
E-mail do moderatorów Printerfriendly version Help Błędy Księga Gości
Reklamy Krokus: Darmowy ERP i CRM - OpenERP - obecnie nazywany Odoo

Wielki Portal Wędkarski "Rybie Oko" ma charakter otwarty (podobnie jak Wikipedia), każdy może zgłosić chęć współpracy przy jego budowie, obsłudze, zarządzaniu i zostać Moderatorem. Również każdy, kto ma ochotę stać się współtwórcą Rybiego Oka, może wybrać sobie własną grządkę do uprawiania i wspólnie z innymi czynić ją zgodną z własną wizją. Może uczestniczyć w rozwoju konkretnego istniejącego już działu wędkarskiego (np.Filmy, Fotografie, Sprzęt, Humor, Wody, Łowiska, Linki, itp.) lub też stworzyć całkiem nowy. Jeśli lubisz wędkarstwo i pragniesz zostać współtwórcą Rybiego Oka wypełnij ten Formularz listu E-mail i napisz w nim czym chcesz się zająć, i dlaczego właśnie Ty. Aktualne gremium adminów i moderatorów zadecyduje, czy zasługujesz na taką rolę, jeśli jednak masz chęci i choć nieco wiesz o wędkarstwie zapewne masz duże szanse :).