Left menu

Filters

Humor»

Rating: 4 Reviews count: 8

W samolocie ;)

Podczas lotu samolotem pasażer mówi do sąsiada:
- Niedobrze mi, chyba będę wymiotować, co zrobić?
- Naciśnij pan ten guzik nad głową.
- A po co?
- Wówczas u stewardessy zapali się światełko...
- To ja ku**a źle się czuję a ona nie potrafi sama sobie światła zapalić?

W samolocie ;)
  • Currently 4 out of 5 Stars.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ocena: 4,1/5 (8 votes cast)

Thank you for rating!

You have already rated this page, you can only rate it once!

Your rating has been changed, thanks for rating!

Hyde Park»

Na Romana - wspominkowo

Cisza jakas tu grobowa.
Jedza znikła. Fly sie schował.
Ja sam jeden na tym polu
Jak asinus asinorum
Chyba zeby sie pochwalic
Pisze to cum grano salis.
Kłótni wiła się tu rzeka.
Teraz ad calendas Graecas
Odłożona byc się zdaje.
Czyzby "mane, thekel, fares"?
A la guerre comme a la guerre..
Pustka cicha - marny żer.
Choc cum tacent, clamant
Cóż nam cisza powie sama?
Gdym do wojny szukał wiktu
Ech! Horribile dictu!
Patrze! O impos animi!
Fly ma disiaj imeniny!?
I wojenna ma potencja
Padła cum debita reverentia..
Miły spór da lana caprina
Choć się czasem pieni ślina.
Zyj wiec ad multos annos.
Życiu nie daj wodzić za nos.
Lux in tenebris niech Cie wiedzie.
Choc Robaki i tak w przedzie.
Obyś sie podobał niebu
Cum gais, boris et graniciebus.
I nie będzie referendum.
Nunc est bibendum!!

Na Romana
  • Currently 4 out of 5 Stars.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ocena: 3,8/5 (6 votes cast)

Thank you for rating!

You have already rated this page, you can only rate it once!

Your rating has been changed, thanks for rating!

Search

Advertising

Z pozycji tego "przeciętnego"

Tomek Płonka słusznie określił oczekiwania bardzo wielu - nazwijmy ich "przeciętnych" – którzy chcą łowić i nie obchodzi ich kto dba o te wody. Płacą - w swoim odczuciu dużo - za prawo do łowienia i zabierania. Zupełnie jak na łowiskach komercyjnych, gdzie nie trzeba być żadnym członkiem żadnej organizacji, wystarczy zapłacić. Zapłacić za rybę (według cennika i zabranych kilogramów) i za samą przyjemność. I nikt tych cen nie oprotestowuje - bo przecież właściciel łowiska ma prawo ustalać ceny, jakie uzna za właściwe. Jak się komuś nie podobają, nie musi tam łowić. I nikt nie chcę zauważyć, że te ceny są wielokrotnie wyższe, niż nasze składki...
Te nasze składki tak naprawdę są porównywalne za prawo do wędkowania na łowisku komercyjnym. Samego wędkowania, bez zabierania ryby.

Łatwo krytykować z pozycji tego "przeciętnego" niezaangażowanego wędkarza. Krytyka jest oczywiście potrzebna, ale trzeba wiedzieć, o czym się mówi. A mówimy o zagospodarowaniu wód. Zagospodarowaniu, bo ochrona, to jeszcze dodatkowa sprawa.
Owszem, za dawnych czasów, kiedy nasze wody nie były aż tak straszliwie wyczyszczone jak obecnie i ryby jeszcze się w sporej części odnawiały, zarybianie było tylko dodatkiem. Obecnie tak nie jest. Obecnie zarybiać trzeba i świnką, i miętusem i wieloma gatunkami, które doskonale kiedyś dawały sobie radę.
RZGW nie dałoby rady. Za mało ma ludzi i nie jest do tego dostosowany. Może najwyżej pełnić rolę nadzorującą (i tak zgodnie z prawem jest) ale i to jest dla RZGW trudne.
Do sprawnego prowadzenia tej gospodarki potrzeba wielu osób. A są jeszcze ośrodki hodowlane. Okręgi PZW działają więc jak przedsiębiorstwa i wcale nie zatrudniają nadmiaru pracowników.
Owszem, można zatrudnić pracowników więcej, ale to spowoduje znaczny wzrost składek.
Tu warto przypomnieć - działacze z wyboru nie są pracownikami. Nie otrzymują za swoją prac wynagrodzenia. Pracują społecznie. I ich możliwości też są przez to ograniczone. Do działaczy okręgowych należy ustalanie planów pracy okręgu, w tym planów zarybień (właściwie to nawet też nie od zera, bo te plany muszą być zgodne z operatami rybackimi i są przygotowywane przez ichtiologa). Działacze zatwierdzają wysokość składki (też nie według jakiegoś widzimisię, ale po rozsądnej analizie, kalendarz imprez sportowych itp. Nie wiem jak zorganizowały sobie pracę inne okręgi, lubelski składa się z kilku komisji, każda o określonych kompetencjach, w innych jest pewnie podobnie.
Działacze uczestniczą w poszczególnych pracach, czy to zarybieniach, czy odłowach, czy związanych z ochraną czy imprezami sportowymi.
Ale każda ma swoje określone możliwości i tej pracy do wykonania jest naprawdę dużo więcej. Ani pracownicy etatowi, ani wybrani działacze sami tego nie dadzą rady zrobić - potrzebna jest tu pomoc tych szeregowych wędkarzy. Działacze mogą najwyżej organizować pracę. Niestety, zainteresowanie pracą jest nikłe.

Jeszcze inaczej wygląda praca na szczeblu koła, tu już jest bliżej do tego "szeregowego" wędkarza. I tu podobnie, na kilkuset członków aktywnych jest najwyżej 10 %.

A w Statucie jest zapis o społecznej pracy na rzecz Koła.

Są więc dwie możliwości (dwie bo czerpaniu z dóbr dzikiej przyrody trzeba dziś zapomnieć). Jedna PZ jako przedsiębiorstwo świadczące usługi (organizacja łowisk), opierające swoje działanie tylko na pracy etatowych pracowników. I ustalające ceny tak, by się to kalkulowało. Ceny na pewno nie niższe niż na istniejących obecnie łowiskach komercyjnych, więc dniówka rzędu kilkudziesięciu lub może i pond stu złotych. I Związek, opierający swoją pracę na społecznej wspólnej aktywności. Przy takiej masowej organizacji kilka godzin sensownie wykorzystanych rocznie to bardzo dużo. Tą pracę powinni organizować wybrani działacze, a tam, gdzie to jest niezbędne, gdzie jest potrzebna fachowość pracownicy etatowi. Bez tej sprawnej organizacji, ale i bez aktywnego włączenia się tego "szeregowego" wędkarza nie damy rady porządnie zadbać o te nasze wody, tak, byśmy mieli zadowolenie jako ich użytkownicy i byśmy nie płacili drogo. Innego rozwiązania nie widzę.
Czasy taniego eksploatowania natury już dano się skończyły.

Andrzej
p.s.
Oczywiście SPRAWNA KOMUNKAJA WEWNĄTRZZWIĄZKOWA JEST ABSOLUTNIE ONIECZNA. Każdy powinien uzyskać niezbędne informacje. Bez tego nie może dziś funkcjonować nowoczesny związek jakim powinien być PZW

Schowaj teksty   

Powiązane z

Jestem księdzem c.d...

 
RSS 2.0
PDF
E-mail do moderatorów Printerfriendly version Help Błędy Księga Gości
Reklamy Krokus: Nazwiska Żbikowski i Żbikowska przewijają się często na naszych stronach i są ściśle związane z naszymi firmami. Najlepiej odwiedzić tę stronę: Żbikowscy aby zrozumieć dlaczego.

Wielki Portal Wędkarski "Rybie Oko" ma charakter otwarty (podobnie jak Wikipedia), każdy może zgłosić chęć współpracy przy jego budowie, obsłudze, zarządzaniu i zostać Moderatorem. Również każdy, kto ma ochotę stać się współtwórcą Rybiego Oka, może wybrać sobie własną grządkę do uprawiania i wspólnie z innymi czynić ją zgodną z własną wizją. Może uczestniczyć w rozwoju konkretnego istniejącego już działu wędkarskiego (np.Filmy, Fotografie, Sprzęt, Humor, Wody, Łowiska, Linki, itp.) lub też stworzyć całkiem nowy. Jeśli lubisz wędkarstwo i pragniesz zostać współtwórcą Rybiego Oka wypełnij ten Formularz listu E-mail i napisz w nim czym chcesz się zająć, i dlaczego właśnie Ty. Aktualne gremium adminów i moderatorów zadecyduje, czy zasługujesz na taką rolę, jeśli jednak masz chęci i choć nieco wiesz o wędkarstwie zapewne masz duże szanse :).