Lewe menu

Filtry

Humor»

Rating: 4,5 Reviews count: 16

Niedźwiedź i zając.

Jedzie niedźwiedź na motorze, spotyka zająca.
- Chodź, zając, przewiozę Cię.
Jadą po lesie, 120,130,140…
- No, jak zając, posikałeś się już ze strachu? – Pyta przez ramię niedźwiedź.
- Noo.
- No, to wracamy.
Na drugi dzień, zając przyjeżdża motorem do niedźwiedzia.
- Chodź misiek, dzisiaj ja Ciebie przewiozę.
Znowu jadą tą samą drogą, 130,140, 150…
- Jak misiek, posikałeś się już?
- Taak!
- No, to teraz się pos…, bo nie sięgam do hamulca!!!

Niedźwiedź i zając.
  • Currently 4,5 out of 5 Stars.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ocena: 4,4/5 (16 votes cast)

Thank you for rating!

You have already rated this page, you can only rate it once!

Your rating has been changed, thanks for rating!

Hyde Park»

Motto na Piątkowy i Sobotni Wieczór:

Lepiej mieć Parkinsona i trochę wylać, niż mieć Alzheimera i zapomnieć wypić!

Motto na Piątkowy i Sobotni Wieczór:
  • Currently 4 out of 5 Stars.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ocena: 4,2/5 (46 votes cast)

Thank you for rating!

You have already rated this page, you can only rate it once!

Your rating has been changed, thanks for rating!

Szukaj

Reklama

Wędkowanie to zbyt ważna rzecz

Dla mnie tak ważna, że nie chcę powierzać jakimś społecznikom, bardziej czy mnie zaangażowanym, uzależnić od tego - czy sobie połowię ryby czy nie.
Łowienie ryb to moje umiłowane hobby, chciałbym łowić rybki warte zdjęcia, a w dzisiejszych realiach i bezrybiu na pracy społecznej nie da się zrobić gospodarki i spowodować że ryby będą.
Ciekawe, czy Jurek pozwoliłby zbudować swój prywatny dom kilku bezrobotnym, którzy powiedzieliby że będzie tanio, a każdy z nich już kiedyś podawał cegłówki i mieszał zaprawę. Założe się że nie.

Chwała wszystkim, którzy się udzielają, noszą worki z rybami itp. Super. Ale od tego że komuś tam się zachce nie może zależeć rybność wód, bo już nigdy sobie nie połowimy.

I krótko zbiję argument o wyborach i pracach społecznych. Nie chodząc na wybory i tak wiem że prezes będzie prezesem, zarząd zarządem i w sumie nie mam wiele przeciw tym dziadkom. Są jacy są i to nie ich wina że ryby z wody mojego koła zostały zjedzone.
A na prace na rzecz koła, czyli spoleczne, od 25 lat do ciężkiej cholery panowie "społecznicy" !!!!!!!!!!!, co rok w kole opłacam dodatkową składkę !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ( zamiast własnej pracy). I tak opłaca składkę ponad 1000 ludzi w moim kole. I, panowie, gówno to daje. Nic te prace nie dają w postaci ryb i nikt mi ciemnoty nie wcisnie. I nigdy nic to nie da.

Prace społeczne są dużo droższe, bo nieprofesjonalne. Ich organizacja też jest nieprofesjonalna, to marnowanie czasu a przede wszystkim wątroby.Skoro stowarzyszenie utworzyło firmy działające na zasadzie non-profit, to kurka niech działają i robią profesjonalnie to na co zostały powołane.

Żeby było smieszniej, ja się stowarzyszam w KWI z fanaberii jakiejś działalności, której nie podejmwałbym nigdy w PZW. Bo PZW powinno być przede wszystkim firmą, spółdzielnią, albo takim miszmaszem stowarzyszenia i firmy, które GOSPODARUJE NA WODACH - i tu wszyscy członkowie tej organizacji ( minus jeden czy dwóch) są zgodni - że to wszystko jest po to żeby były ryby. Gówno prawda, że ktokolwiek chce się stowarzyszać - nie wykluczamy tego ale pod warunkiem że będzie więcej ryb. Wszyscy normalni wędkarze chcą łowić. Działacze - przyrodnicy - mają swoją Lię Ochrony Przyrody i niech se tam wyp...ją. Jak że zapłaciłem 54 zł za prawo głosu, prace społeczne też mam zaliczone, mogę się wypowiedzieć jako pełnoprawny członego tego bajzlu, że chcę tylko takich władz, popieram tylko takich działaczy, którzy powodują że przybywa ryb w wodzie. Zapłacę im za wódeczkę na tych pracach społecznych, które płacąc te 2-3 dychy, też zaliczę w przyszłym roku (choć - patrząc po wpisach w rejestrze, chyba się przeniosę do innego okręgu w przyszłym roku, bo w moim mam mniej niż 8 wpisów czyli lepiej płacić dniówki - lepij zaoszczędzoną dychę przepić niż wywalić w błoto)
T.
p.s. Do wędkarzy przyrodników: nie obraźcie się za tą "Ligę" ale ja jestem wędkarzem, mnie interesuje tylko łowienie ryb - mimo że lubię przyrodę, to wędkując mam raczaj w d... czy jest ładnie czy nie - jadę na jakiś wybetonowany brzeg byle brało i byle za bardzo nie capiło z jakiś bergli. Woda jak nie rozpuszcza żyłki i nie powoduje wysypki może być brudna - wali mnie to, jak są ryby. A jak ryb nie ma, to rzadko wracam w takie miejsca. Ochrona przyrody - poza wodami i żyjącymi w nich rybami - prawie mnie nie obchodzi. Sorry..........

T.P.

Schowaj teksty   

Powiązane z

Jestem księdzem c.d...

 
RSS 2.0
PDF
E-mail do moderatorów Wersja drukowalna - Sklep Wędkarski ŻBIK Pomoc Błędy Księga Gości
Reklamy Krokus: Systemy CMS

Wielki Portal Wędkarski "Rybie Oko" ma charakter otwarty (podobnie jak Wikipedia), każdy może zgłosić chęć współpracy przy jego budowie, obsłudze, zarządzaniu i zostać Moderatorem. Również każdy, kto ma ochotę stać się współtwórcą Rybiego Oka, może wybrać sobie własną grządkę do uprawiania i wspólnie z innymi czynić ją zgodną z własną wizją. Może uczestniczyć w rozwoju konkretnego istniejącego już działu wędkarskiego (np.Filmy, Fotografie, Sprzęt, Humor, Wody, Łowiska, Linki, itp.) lub też stworzyć całkiem nowy. Jeśli lubisz wędkarstwo i pragniesz zostać współtwórcą Rybiego Oka wypełnij ten Formularz listu E-mail i napisz w nim czym chcesz się zająć, i dlaczego właśnie Ty. Aktualne gremium adminów i moderatorów zadecyduje, czy zasługujesz na taką rolę, jeśli jednak masz chęci i choć nieco wiesz o wędkarstwie zapewne masz duże szanse :).