Lewe menu

Filtry

Komentarze

Humor»

Ocena: 3,5 Ilość ocen: 3

Zwierzenia

Późnym wieczorem, leżące w łóżkach młode dziewczyny, zwierzają się ze swoich problemów miłosnych.
- Postanowiłam zerwać ze swoim chłopakiem - mówi jedna z nich
- Traktuje mnie jak psa!
- Jest ci tak źle?
- Dziwią się przyjaciółki
- Bije cię? Trzyma cię ciągle przy sobie?
- Gorzej! Wymaga ode mnie, abym mu była wierna.

Zwierzenia
  • Obecnie 3,5 z 5.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ocena: 3,7/5 (3)

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Ty już oceniałeś/aś tę stronę, oceny można dokonywać tylko raz!

Twoja ocena została zmieniona, dziękujemy za ocenę!

Hyde Park»

Jazgarek

Raz głowili się dzielni wędkarze
skąd się biorą te wstrętne jazgarze?
Sandacz począł je z płocią
bo do płoci czuł pociąg
więc spłodzili jazgarze te w parze.

więcej...

Jazgarek
  • Obecnie 4,5 z 5.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ocena: 4,4/5 (7)

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Ty już oceniałeś/aś tę stronę, oceny można dokonywać tylko raz!

Twoja ocena została zmieniona, dziękujemy za ocenę!

Szukaj

Reklama

Rybie Oko/Artykuły/Rybim okiem/Opinie wędkarzy o odłowach sieciowych 

Opinie wędkarzy o odłowach sieciowych

Ocena: 0 
Ilość ocen: 0 
 Ilość wyświetleń: 8107 
Komentarzy: 7 
ID: 33675 
Węzeł: 19806 

Poniżej przytaczam komentarze wędkarzy na temat odłowów sieciowych, wpisanych przy okazji podpisywania petycji o całkowitą likwidację rybactwa na naturalnych wodach śródladowych. ZG PZW szuka opinii wędkarzy, wprowadzając rubrykę "wypowiedz się" na swojej stronie. Pewnie to kolejna "ściema", bo nikt nie wierzy że się tak bardzo przejmują opiniami wedkarzy. A o to, co napisaliście w swoich komentarzach. Udzielam pozwolenia na kopiowanie w całosci i częściach i wysyłanie do władz, które podobno mają nas reprezentować, dbać o nasze interesy :-). Niech ten zbiór będzie dla nich pomocą, bo na razie milczą. Albo robią kurs komputerowy :)

Obserwuję odłów na Wiśle w woj. Mazowieckim. Silna presja wędkarzy, woda piękna ale o rybę bardzo trudno. Tymczasem rybacy tłuką wszystko co popadnie.
Niszczą ryby w jeziorach Suwalszczyzny. Walą wszystko co się rusza w wodzie nawet prądem. Biorą wody w dzierżawę na 5 lat zwracają studnię.
Wpływy z turystyki wędkarskiej są niebotycznie większe niż z typowej gospodarki "pseudorybackiej". Przykład to kraje skandynawskie .Statystki nie kłamią.
Jestem za zaprzestaniem odłowu sieciami. Trzeba rozpocząć odbudowę rybostanu naszych wód - zarybianie i oczyszczanie jezior.
Widziałem co się dzieje w Sulejowskim. Ciągną siaty po kilkaset metrów
Byłem nad jez. Sumowo[prowadzone są tam odłowy], koszt 3-dniowego wyjazdu 300 pln+60 za wędkowanie--efekt ok.0,5 kg uklei. inni b. podobnie. Ręce opadają.
Jako miłośnik aktywnego wypoczynku nad wodą jestem zdruzgotany stanem naszych wód[ilością i jakością gatunkową rybostanu] wędkuje od 40- tu lat.
Mam już dosyć trzebienia rybostanu.
Dosyć rabunkowej gospodarki tzw. rybackiej łowienia aż do wyłowienia wszystkiego co żywe!
Rozbój w biały dzień!!! Rok w rok odbywają się regularne czystki! Oczka sieci których używają są wręcz nieprzyzwoicie małe, a akweny nie są zarybiane!
Już teraz nie ma prawie nic w polskich wodach!!
Taka gospodarka do niczego dobrego nie prowadzi, wprost przeciwnie - to jakby prawne przyzwalanie na kłusownictwo!
Jakim prawem spółki rybackie odławiają ryby wpuszczone ze składek wędkarzy - członków PZW!
Mieszkam na Pojezierzu Wałeckim gdzie na każdym kroku widać rabunkową gospodarkę na jeziorach.
Czas, by rybactwo śródlądowe ograniczało się do hodowli w stawach. Wody naturalne zostawmy wędkarzom, tak jak w innych krajach UE
Łowiłem na wodach, gdzie prowadzony jest odłów sieciowy. Nigdy nie pojadę już na wakacje nad taką wodę...
Należy zaprzestać odłowom gospodarczym na wodach śród lądowych ponieważ niszczą one całe populacje ryb słodkowodnych !!!!!
Przekonany jestem, że to już najwyższy czas zmienić styl myślenia. Dla dobra nas i kolejnych pokoleń
Likwidacja rybactwa śródlądowego to konieczność - dość rabunkowej gospodarki!!!
Widziałem te "odłowy" na Bugu
Mam przykład zbiornika Jeziorsko po odłowach gospodarczych jest to zbiornik praktycznie przetrzebiony z ryb.
Nie dość że wędkarz jest w stanie wydać dużo więcej na rybę wyciągniętą z wody, to niejednokrotnie ryba wróci do niej w dobrej kondycji.
Taki zakaz jest potrzebny choćby po to, by odrodziły się stada podstawowe ryb w akwenach. Oczywiście jest to warunek konieczny, ale nie wystarczający.
Obowiązkiem każdego wędkarza jest poparcie tej inicjatywy i proszę Panów wędkarzy o popieranie owych inicjatyw dla naszego pożytku wspólnego.
Popieram w całości tą petycję. Tylko mnie zastanawia czemu mają służyć te bezsensowne odłowy gospodarcze? Bo chyba nie "gospodarce" tego biednego kraju!
Jestem całkowicie za ,nad rybactwem nikt nie panuje ci pseudo rybacy niszczą polskie wody .
Jakby zniknęły "SIATY" z naszych wód, to wreszcie spełniłyby się (myślę, że nie tylko moje marzenia) o wielkiej rybie złowionej w Polsce.
Może w końcu skończy się rabunek ryb podczas okresu ochronnego kiedy wędkarze nie mogą łowić, a rybacy wtedy do woli.
Na wodach województwa opolskiego wypowiedziano umowy rybakom. Zarząd PZW Opole wydał taką uchwałę pod koniec 2005 r. Jest to krok w dobrym kierunku.
Rybactwo śródlądowe to kpina. To tylko gospodarka grabieżcza i nie racjonalna.
Jestem w 100% za, niestety krótkowzroczność naszych władz jest tak zaawansowana, że nie widzą oni nic po za czubkiem swojego nosa.
Ekonomicznie odłowy sieciowe nie mają żadnego uzasadnienia. Z punktu widzenia ekologii to kompletna eksterminacja całych ekosystemów.
Popieram w całej rozciągłości!!! Nie można dalej wyławiać wszystkiego, co żyje w imię "Racjonalnej gospodarki rybackiej".
Popieram-na mazurach jestem świadkiem rabunkowej i szkodliwej gospodarki PGRyb.
JESTEM ZA ,pora skończyć ze starym systemem rodem z PRL-u.
Chciałbym aby moje dzieci mogły wędkować w Polsce a nie żeby musiały wyjeżdżać na ryby np. do Skandynawii
Większość gospodarzy wód dopiero teraz dochodzi do wniosku, że to wędkarze a nie odłowy sieciowe przynoszą pieniądze. Więc po co to robić ??
Gospodarcze odłowy powinny całkowicie zniknąć z wód publicznych.. Szczególnie rzek... A ustawę trzeba napisać od nowa.. Nie po rybacku
Bardziej uzasadnione społecznie jest korzystanie z "dóbr" przez wędkarzy niż rybaków, nastawionych tylko i wyłącznie na zysk, kosztem innych

Dyskusje i recenzje

Schowaj teksty   
   

Ludzie zastanówcie się.

Jak natura ma sobie sama poradziś skoro brakuje w jeziorach i zbiornikach drapieżników. Kłusownisy łapią niewymiarowe szczupaki, sumy, sandacze i to w takich ilościach, że w niektórych miejscach można zauważyć wyrażny spadek ich populacji. Kontrolowane odłowy zwłaszcza mniejszych osobników lepiej wpłynęłyby na stan całej populacji wielu gatunków. Tego typu praktyki stosuje się w wielu gospodarstwach hodowlanych i przynosą one podobne skutki jak działanie drapieżców. Ryby nie karleją i rosną, nie dość, że szybko to jeszcze do pokaźnych rozmiarów.

Wiem, że głupoty i stereotypów nie da sie łatwo wytępić, bo wędkarze to nie tylko inteligentni ludzie, ale mam nadzieję, że przynajmniej część z nich jest.

Skoro motłoch się burzy - może dobrze by było zebrać tych co mądrzejszych i spróbować odłowów w kilku miejscach - w ramach eksperymentu i zobaczyć rezultaty (oczywiście nie w rok czy dwa, ale po 10 latach - pod warunkiem, że odłowy będą odpowiednio przeprowadzane - różnice będą tak rażące, że powinny przekonać nawet największych niedowiarków)

Tych którzy się oburzą po przeczytaniu tego tekstu powiem tylko tyle, by poszli złapać złotą rybkę i poprosili ją o większe i zdrowsze ryby w ogromnych ilościach. Jeśli w nią wierzą to ich życzenia się same spełnią . Reszcie radzę dobrze się zastanowić i przypomnieć sobie ile rzeczy w życiu przyszło im samo nawet bez kiwnięcia palcem, a na ile trzeba było ciężko pracować.

Powodzenia

Początek

Natura napewno poradzi sobie lepiej bez tych odłowuw selektywnych bo według mnie można je nazwać poprostu legamnym kłusownictwem. Nie wierze że odławiane są tylko wybrane gatunki ryb a reszta trafia spowrotem do wody. Miestety ale pewnie tak dalej będzie jeśmi w PZW mamy postperlowski BETON pozdrawiam

Początek

Jestem zapalonym wedkarzem oraz studentem rybactwa srodladowego na Unwersytecie Warminsko-Mazurskim w Olsztynie. Odlowy sa tak samo potrzebne jak zarybianie zbiornikow. Calkowity zakaz odlowow na srodladziu nie miesci mi sie w glowie! Ryby ze wzgledu na ich liczebnosc szybko przestalby przyrastac. Owszem, byloby ich duzo... Ale kto chcialby lapac "okazy" wielkosci paru, parunastu centymetrow. Same drapiezniki nie poradza sobie z selekcja. Dlatego nalezy prowadzic odlowy selektywnymi narzedziami rybackimi. Kazdy kto domaga sie zniesienia odlowow nie ma pojecia, ze sam sobie szkodzi!

Początek

Podam konkretny przykład

Przez ponad 30 lat łowiłem co roku (przez przynajmniej 30 dni w roku i nie tylko w wakacje) w jeziorze Sawinda Wielka k. Ełku.

Jezioro - jak jezioro. Typowe. Niczym specjalnym się od pozostałych jezior pojezierza Ełckiego nie wyróżniało. Występował leszcz, płoć, wzdręga, krąp, ukleja, lin, karp. Szczupak, okoń, sandacz, węgorz. Te ryby były i zawsze można było na nie liczyć. Węgorza było dużo, jak zresztą wszędzie wtedy na Mazurach, wzdręgi dochodziły do imponujących rozmiarów, szczupaka nie było „na gęsto”, ale jak wypłynąłem ze spinningiem, to zwykle bez szczupaka nie wracałem i nie były to małe pistolety. Karpie były nieliczne, ale wielkie.

Tak było na początku lat 70. Jezioro należało do PGRyb, były prowadzone jak wszędzie odłowy - głównie węgorza agregatem i, od czasu do czasu, przeciągnięto siecią po głównym plosie. Po takim ciągnięciu przez kilka dni było w tym miejscu kiepsko, bo ryba była przepłoszona. Kłusownicy głównie nastawiali się na węgorze. Wędkarzy było niewielu, gdyż bardziej rybnych jezior w okolicy nie brakowało. Jak w niedzielę na całym jeziorze (ok. 200 ha) było 10 łódek, to już był tłok.

Potem odłowy zintensyfikowano i z rybą robiło się coraz gorzej. Do jeziora wpuszczono też trochę tołpygi, która na wędkę się nie trafiała. Wędkarzy także przybyło, jak zresztą wszędzie.

Na początku lat 90. był okres kiedy zaniechano odłowów. Wiązało się to ze zmianami właścicieli. I można było zauważyć wyraźną poprawę, więcej szczupaka (i ładniejszego) i okonia, więcej dorodnych płoci i wzdręg.

Potem nowy dzierżawca bardzo odłowy zintensyfikował, i skutki stały się odczuwalne dość szybko. Na początku lat 2000 złowienie szczupaka większego jak półtora kg stało się trudne (przedtem nie brałem szczupaków poniżej 50 cm, zresztą taki raczej nie pojawiał się za pasem trzcin. Samo jezioro też się zmieniło, woda straciła dawną przejrzystość, pojawiały się glony.

W ostatnich kilku latach już tam nie wędkowałem, więc nie znam stanu obecnego.
Raczej chyba nie uległ poprawie...
Andrzej

Początek

Zgadzam się , żeby zakazać łowić ryby przez rybaków. Zarządy pzw nie liczą się z członkami i oprócz podnoszenia składek i wydzerżawienia sobie i byłym policjantą jezior nic nie robią. W zarządach siedzi jeszcze pezetperowski beton

Początek

Co prawda mam tylko 13 lat ale łowie jush 10 lat. Popieram całkowicie pana i tą petucje. Mieszkam na Kujawach i na naszej wiśle rybacy odławiają leszcze wchodzące na tarło na wiślane dołki. Lub jezioro Borówno-to samo. Odławiane są trące się okonie. Połowa z nich niezdąrzyła wydać na świat potpmstwa. Rybacy winiszczyli niemalże doszczętnie populacje okonia na tym jezioże. A jescze 3-4lata temu można było łowić tam po 10-20 okoni, każdy przekraczał 30 cm(łowiono z podlodu na mormyszkę). Jestem zawiedziony postawą rybakuw.
Pozdrowienia dla wędkarzy

Początek

Co prawda nie na wodach PZW ale wodach jednego z Gosp.Ryb. na płd Mazurach.Sieci są od zawsze,bywałem tam do roku 88 a później 96 do 2000 po kilka razy w roku + wakacje.Zaprzyjaźniony rybak A.S. u którego pomieszkiwałem i z którym zdarzało mi się pić wódkę a i poznać innych rybaków.
Z roku na rok narzeka że jest gorzej,zresztą ja tam to już tylko na grzyby i na jedyne jeziorko które widuje sieci raz na kilka lat(brak dojazdu sprzętem typu ciągnik).
Ostatnio pytał mnie jak załatwić poddzierżawę 3 jezior od własnego pracodawcy bo mają umowę chyba do 2014 roku ale już teraz mają pusto w sieciach i strach pomyśleć co będzie dalej.Dlatego wykombinował że jeśli jest jeszcze resztka stad podstawowych w tych jeziorach to jakby poddzierżawił i nie łowił sieciami to za 2-3 lat może by wędkarze mieli już jakiś pożytek a z licencji są dużo większe pieniądze niż z ciągania sieciami a i narobić się nie trzeba.

Początek

 
RSS 2.0
PDF
E-mail do moderatorów Wersja drukowalna - Sklep Wędkarski ŻBIK Pomoc Błędy Księga Gości
Reklamy Krokus: Świat Druku - ciekawe linki

Wielki Portal Wędkarski "Rybie Oko" ma charakter otwarty (podobnie jak Wikipedia), każdy może zgłosić chęć współpracy przy jego budowie, obsłudze, zarządzaniu i zostać Moderatorem. Również każdy, kto ma ochotę stać się współtwórcą Rybiego Oka, może wybrać sobie własną grządkę do uprawiania i wspólnie z innymi czynić ją zgodną z własną wizją. Może uczestniczyć w rozwoju konkretnego istniejącego już działu wędkarskiego (np.Filmy, Fotografie, Sprzęt, Humor, Wody, Łowiska, Linki, itp.) lub też stworzyć całkiem nowy. Jeśli lubisz wędkarstwo i pragniesz zostać współtwórcą Rybiego Oka wypełnij ten Formularz listu E-mail i napisz w nim czym chcesz się zająć, i dlaczego właśnie Ty. Aktualne gremium adminów i moderatorów zadecyduje, czy zasługujesz na taką rolę, jeśli jednak masz chęci i choć nieco wiesz o wędkarstwie zapewne masz duże szanse :).