Lewe menu

Filtry

Humor»

Rating: 5 Reviews count: 1

Rozmowa

W drodze do nieba spotykają się dusze dwóch facetów i zaczynają rozmowę:
- Ja zmarłem przez zimno. No wiesz niska temperatura, organizm nie wytrzymał..
- Ja zmarłem ze zdziwienia.
- Jak to ze zdziwienia?
- Wracam wcześniej z pracy, widzę gołą żonę w łóżku, no to szukam faceta. Sprawdzam pod łóżkiem, za szafą, w szafie, na balkonie,
w łazience, w kuchni, jednym słowem wszędzie i nie mogę go znaleźć.
I z tego zdziwienia umarłem.
- Oj, żebyś ty wtedy zajrzał do lodówki, to obaj byśmy żyli.

Rozmowa
  • Currently 5 out of 5 Stars.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ocena: 5/5 (1 votes cast)

Thank you for rating!

You have already rated this page, you can only rate it once!

Your rating has been changed, thanks for rating!

Hyde Park»

O grających pisuarach.

Pewien urzędas długo się głowił,
jak przypodobać się ministrowi?

more...

O grających pisuarach.
  • Currently 4,5 out of 5 Stars.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ocena: 4,7/5 (7 votes cast)

Thank you for rating!

You have already rated this page, you can only rate it once!

Your rating has been changed, thanks for rating!

Szukaj

Reklama

Rybie Oko/Artykuły/Rybim okiem/Śmiech to zdrowie 

Śmiech to zdrowie

Ocena: 0 
Ilość ocen: 0 
 Ilość wyświetleń: 6372 
Komentarzy: 5 
ID: 169283 
Węzeł: 139535 
Ryszard Siejakowski

Pośmiac się to fajna rzecz. Bo to i zdrowiu pomóc może, i samopoczucie sie potrafi poprawić. Jak chcecie sie pośmiać, to proponuje wejśc na stronę ZG PeZetWu. Gwarantuję Wam doskonałą zabawę. Wystarczy tylko troche poszperac na stronie.

Jako szeregowy członek stowarzyszenia spod znaku wygiętej rybki i chcąc byc na bieżąco w problemach nurtujących skosolidowane środowisko wędkarskie, od czasu do czasu zapuszczam żurawia na portal internetowy Narządu Głównego. Czynię to z oczywistego obowiązku, aby nie byc posądzonym o ambiwalentny stosunek do Narządu Głównego czy przywódcy tegoż Narządu. Pech chciał, że pierwsza informacja na jaką się natknąłem, była taka, że kolejny Zjazd Delegatów Krajowych nie odbędzie się w pierwotnie planowanym terminie. Okazało się, że w tym samym terminie w planowanym miejscu, zapewne jakies Koło Gospodyń Wiejskicj ma swój zlot i ponad sześciuset tysięczna organizacja idzie w odstawkę. Każda szanująca sie instytucja, w takiej sytuacji stara sie przede wszystkim zachowac nie zmieniony termin, ewentualnie zmieniając miejsce spędu. Ale My, towarzysze spod znaku wygiętej rybki wolimy zmienic termin a nie miejsce. Powstaje zasadnicze pytanie, dlaczego?
W swej naiwności, w tymże komunikacie oczekiwałem informacji o dalszych kolejach losu zespołu d/s zmian w Statucie. Cisza. Musi co zespół przestał istnieć lub członkowie zespołu poszli po rozum do głowy i stwierdzili obiektywnie, że z gówna bicza się nie ukręci, parafrazując stare porzekadło. Ale dowiedziałem sie innych ciekawych rzeczy. Dowiedziałem się, że naparzaja się między sobą Okręgi. I tak Okręg w Słupsku napierdziela się z Okręgiem w Koszalinie, Okreg w Poznaniu, napierdziela się z Okregiem w Sieradzu. Narząd Główny, po "dogłębnym" zbadaniu sprawy, dał przyzwolenie na dalsze napierdzielanie się, nie zajmując stanowiska. Jednym słowem jest demokratycznie tak, że aż hej.
Dowiedziałem się też o reprezentacji członków stowarzyszenia przez delegatów krajowych. Z prostej wyliczanki matematycznej, wynika, że jeden delegat będzie reprezentował circa about pięć tysięcy członków. pomyślałem sobie jaka to ogromna odpowiedzialność ciąży na takim delegacie. Reprezentować stanowisko tylu tysięcy członków, to można ocipieć z wrażenia i odpowiedzialności. Zastanawiam sie tylko jak taki delegat chce zebrac opinię od tyluż szarych członków. Czy to oni mają do niego przyjść z procesją i wyłożyć swe racje, czy to On powinien iść z rozwiniętymi sztandarami do gawiedzi. Dylemat pozostał i czekam niecierpliwie na dalszy rozwój sytuacji.
Nie omieszkałem też skorzystać z okazji, aby nie zerknąć na forum. Patrze i nie wierzę własnym oczętom. Kowalszczyzna. Najprawdziwsza nie podrabiana Kowalszczyzna. A jakie mądrości przekazuje. Ło matko jedyna. Jedną z takich mądrości, jest sugestia aby zamiast czterdziestu kilku Okręgów, rozdrobnić do maksymalnych granic, czym przyblizy sie władze Okręgu do szeregowego członka. Idąc tym tokiem myślenia, pomyślałem sobie, że można by to rozwodnic do ilości gmin w Polsce. Jest wtedy szansa na dobry PR pod hasłem "W kazdej gminie, będzie Okręg". Potem zacząłem marzyć o tym, że każde Koło przekształci się w Okręg. To juz by było cudowne. Pomyślcie sobie ilu by było Prezesów Okręgu, ilu Dyrektorów Biur, pań czy panów Skarbników, przewodniczących Sądów Koleżeńskich czy Komisji Rewizyjnych. Praktycznie, każdy członek musiałby czyms być i nie ma zmiłuj się. A jaka by była aktywność! Przypuszczam, że gdzieś między 90 a 100%. I oczywiście jeszcze jeden pozytyw takiego rozwiązania. Prawie każdy mógłby oczekiwać odznaczeniem typu Odznaka Srebrna czy z rogami. I wtedy by nastał prawdziwy socjalizm a ryby legły by sie jak larwy muchy plujki, bo przy takim zaangażowaniu społecznym nie miałyby innego wyjścia.
Jednym słowem, Narząd Główny postanowił osłodzić członkom PeZetWu permanentny brak ryb w wodach, serwując program rozrywkowy pod tytułem "Poczytajcie sobie śmichy chichy" na naszym portalu.
PS. Towarzyszu generale, mam dobra radę, gdyby nie daj Boże, okazało sie że obecnie wyznaczony termin KZD /Krajowy Zjazd Delegatów/ jest również zajęty przez przykładowo Krajowe Stowarzyszenie Inseminatórów, to nie dajcie sie towarzyszu generale, zaciśnijcie zęby i przesuńcie zjazd o następny tydzień. Bo nic tak nas nie łączy jak stałość miejsca.

Dyskusje i recenzje

Schowaj teksty   
   

Duży Okręg nie musi być wcale lepszy. Czy może lepszy jest Mazowiecki Okręg od Okręgu w Zamościu lub w Krośnie? Może i lepszy ale chyba w prowadzeniu odłowów sieciowych. Kpienie ze zbliżenia ośrodków decyzyjnych od szeregowego wędkarza to kpienie także z niezależnych towarzystw wędkarskich.

Początek

Tomek mnie wyrzucił poza nawias bo byłem działaczem, bo chciałem coś zmienić, ale mi się nie udało, ale przynajmniej próbowałem a nie stałem z boku i kibicowałem. Tak najłatwiej . Przynajmniej poznałem swoje błędy. Wcale się tego nie wstydzę, nie ukradłem ani grosza a tylko dołożyłem ale trudno, o to jestem teraz bogatszy w doświadczenia.

Początek

Zawsze byłem, jestem i będę za likwidacją ZG, wtedy można zreorganizować PZW bo nie będzie buldoga ale już bez Kowalskiego

Początek

Rysiek, przestań, bo nam PZW zablokuje stronę RO. Tak jak bloga od "szrego członka". Z tym że blog już z powrotem działa pod adresem http://www.s...log.interia.pl/

Miejmy już "w pompce" ilość okręgów itp. Jedno jest pewne, póki w PZW rządzi mariaż ubeków z "kowalszczyzną" ryb nie będzie, a coraz większe pieniądze pójdą na marne. Na koniec, będziesz miał 10 łowisk w Polsce z rybami, na które będą kartki jak w komunie. Zapiszesz się rok naprzód, na odcinek G24 na rzece X między godziną 14 a 17, za jedyne 500zł, i będziesz miał prawo złowić 2 ryby na muchę nieobciążoną, wpiszesz je do rejestru, wypuścisz, a potem wypad z łowiska. Potem napiszesz sprawozdanie i oczywiście własnoręcznie ułożony humn pochwalny na cześć prezia okręgu, 13-zgłoskowcem i rymowany, co najmniej 8 wersów. Za 16 wersów dostaniesz 2% zniżki na następne łowienie.

Początek

Dariusz Żbikowski

Wyobraź sobie Ryśku,
jakby to było pięknie, tysiąc żrących się okręgów, potem zjazd, wybory władz, ach.... marzenie!!! Wreszcie by to wszystko diabli wzięli! Jak najbardziej jestem ZA likwidacją którejkolwiek pośredniej struktury szanownego PZW.

Początek

 
RSS 2.0
PDF
E-mail do moderatorów Wersja drukowalna - Sklep Wędkarski ŻBIK Pomoc Błędy Księga Gości
Reklamy Krokus: Wędkarskie stowarzyszenie o ideach nieco odmiennych od promowanych przez PZW. Szczególnie uważnie przeczytaj zatem nagłówek tej strony: Stowarzyszenie Wędkarzy Internautów . Szybko zrozumiesz różnicę i kto wie, może się do niego przyłączysz.

Wielki Portal Wędkarski "Rybie Oko" ma charakter otwarty (podobnie jak Wikipedia), każdy może zgłosić chęć współpracy przy jego budowie, obsłudze, zarządzaniu i zostać Moderatorem. Również każdy, kto ma ochotę stać się współtwórcą Rybiego Oka, może wybrać sobie własną grządkę do uprawiania i wspólnie z innymi czynić ją zgodną z własną wizją. Może uczestniczyć w rozwoju konkretnego istniejącego już działu wędkarskiego (np.Filmy, Fotografie, Sprzęt, Humor, Wody, Łowiska, Linki, itp.) lub też stworzyć całkiem nowy. Jeśli lubisz wędkarstwo i pragniesz zostać współtwórcą Rybiego Oka wypełnij ten Formularz listu E-mail i napisz w nim czym chcesz się zająć, i dlaczego właśnie Ty. Aktualne gremium adminów i moderatorów zadecyduje, czy zasługujesz na taką rolę, jeśli jednak masz chęci i choć nieco wiesz o wędkarstwie zapewne masz duże szanse :).