Lewe menu

Filtry

Komentarze

Artykuł - Introdukcja gatunków – cz. II. – PrzykładyMateusz Wybitne (6)

Artykuł - Ach te pstrągi...Ładnie napisane Bardzo dobre (5)

Artykuł - Introdukcja gatunków – cz. I. - AspektyBardzo przydatne info. Bardzo dobre plus (5+)

Artykuł - Introdukcja gatunków – cz. II. – PrzykładyDobry art Bardzo dobre plus (5+)

Humor»

Ocena: 1,5 Ilość ocen: 3

Sekretarka

Na początek proponuję pani 10 milionów plus premia, mówi prezes do nowo przyjmowanej sekretarki, po czym dodaje, lustrując ją wzrokiem:
- Choć, hmmm, z przyjemnością dałbym pani dwanaście...
Na to sekretarka:
- Z przyjemnością, panie prezesie, to ja biorę dwadzieścia!

Sekretarka
  • Obecnie 1,5 z 5.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ocena: 1,7/5 (3)

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Ty już oceniałeś/aś tę stronę, oceny można dokonywać tylko raz!

Twoja ocena została zmieniona, dziękujemy za ocenę!

Hyde Park»

"PAN TO DOŁÓŻ"

Wodo, miłości nasza, tyś nam życie, zdrowie...
Ile Cię cenic trzeba, ten tylko się dowie
kto nadzieję utracił, że w Twej żyznej toni
jeszcze rybka za rybką kiedyś bedzie gonić.
Dziś piękno Twe w całej ozdobie ku pamięci
opiszę Hołd oddając Tobie:

więcej...

czyli ostatni zjazd ......
  • Obecnie 4,5 z 5.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ocena: 4,5/5 (13)

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Ty już oceniałeś/aś tę stronę, oceny można dokonywać tylko raz!

Twoja ocena została zmieniona, dziękujemy za ocenę!

Szukaj

Reklama

Rybie Oko/Artykuły/Rybim okiem/Trochę Wspomnień Tamtych Chwil 

Trochę Wspomnień Tamtych Chwil

Ocena: 0 
Ilość ocen: 0 
 Ilość wyświetleń: 2542 
Komentarzy: 0 
ID: 49240 
Węzeł: 29509 

Było nas Trzech . Właściwie trzech przyjaciół ze szkolnej klasy . Lecz to nie więzy szkolne sprawiły że znaleźliśmy się tam razem . To wspólna pasja , która zawsze pomagała znaleźć nam wspólny język i która tak bardzo zbliżyła nas do siebie . Marek , stary dobry kumpel , którego bardzo dawno zaraziłem wędkarską smykałką . Krzysiek , można by rzec nowicjusz , ale wielu początkujących chciałoby cieszyć się takim zapałem , taką wytrwałością i zaangażowaniem . No i ja ... Nie mogący do dziś zapomnieć większości naszych wypraw.

A był to pierwszy maja zeszłego roku . Otwarcie sezonu szczupakowgo , jakże ważny to dzień dla sporej rzeszy wędkarzy , która wręcz obowiązkiem narzuca sobie obecność w tym dniu nad wodą . Tak było też z nami .

W tle budzącego się świtu stanęliśmy na stromym brzegu „Hubertusu” – taką nazwę nosi wybrany przez nas do spinningowego spaceru zbiornik . Wczesnoporanna atmosfera sprawiała że trzymane przez nas spinningi wręcz paliły się w rękach . Krzysiek choć dziś tylko w roli obserwatora chyba nawet mocniej niż my odczuwał ten wędkarski głód . Tak więc nie czekając długo , jeszcze w pół mroku zaczęliśmy poszukiwania pierwszego „ zębatego” nowego sezonu .

Naprawdę jednak nie to było najważniejsze , cieszyliśmy się że znów jesteśmy tu razem , choć nikt tego nie przyznawał , chcąc oddać się tylko „ czystemu” wędkarstwu , czuliśmy to i nie chcieliśmy , nie wyobrażaliśmy sobie by mogło być inaczej . Ryby też nie kazały się długo prosić . I już po paru rzutach Marek „ przyjął” pierwszego „ malucha” , otwierającego nowy i jak się później okazało niepowtarzalny sezon . Jak na pierwszą rybę przystało odpłynęła wolno po małej zdjęciowej sesji wykonanej przez Krzyśka . Robiło się coraz widniej . Na niebie w zamian spodziewanego słońca wisiały ciężkie deszczowe chmury .

Nie martwiąc się tym zbytnio , mijaliśmy kolejnych kolegów „ po fachu” obrzucając co ciekawsze miejsca . Przyszedł czas i na mnie . Po krótkiej zabawie miałem na brzegu i ja swego pierwszego drapieżnika , tyle tylko że był nim ładny okoń , który również wspaniale ozdobił nasze zdjęcia . Gdy tak patrzeliśmy jak „ pasiasty” wracając do domu niknie w ciemnej toni stało się to czego spodziewaliśmy się po pierwszym zerknięciu w górę . Zaczęło lać jakby pół roku nic z nieba nie spadło . A my jak na złość nie mając peleryn przeciw deszczowych ani pomysłu (prawo młodości) jak temu zaradzić dostaliśmy darmowy prysznic , co Marek skomentował odpowiednią do sytuacji wiązanką słów .

Zanim znaleźliśmy się pod mostem , który był nasza ucieczką padać przestało , a to co można by z nas wycisnąć trzeba by w litrach liczyć . Postanowiliśmy więc dać szanse wodzie obcieknąć , a samemu zjeść przemoczone śniadanie , bo choć wyglądaliśmy jak „ ryby w wodzie” to jednak nikt z nas nawet nie pomyślał by wracać do domu .

Z podrażnionymi apetytami , trochę zdegustowani ale na pewno nie zniechęceni wypełzliśmy z pod mostu i wróciliśmy nad wodę . Wędkowanie stało się mniej przyjemne , z każdym rzutem spadały z nas setki kropel , co powodowało że choć ubranie stawało się lżejsze . Nasze użalania przerwała miła niespodzianka . Równocześnie na obu kijach mamy pobicia i oboje chwile później cieszymy się z prawie identycznej długości szczupaczków , co Krzychu kwituje „ Deszcz zrobił swoje . Teraz się dopiero zacznie” , chcąc zapewne dodać nam otuchy i przekonania .

I miał racje , zaczęło się ... . „ Zębacze” zaczęły brać jeden za drugim , co parę rzutów , dając nam wspaniałą zabawę i wielką frajdę , ale i satysfakcje mimo ciągle mokrego ubrania , a co za tym idzie niezbyt komfortowych warunków łowienia . Każdy zapewne z nas wie jak wspaniałe to uczucie . Nic dodać , nic ująć . Tak z biegiem czasu , z za chmur wyjrzało zbawienne dla nas słońce robiąc nam następną niespodziankę , a my wypuszczając kolejne „ pistolety” zastanawiamy się czy tylko takie maluchy pływają w tej wodzie .

Na odpowiedz przyszło nam czekać prawie miesiąc , kiedy to Marek zwycięsko zmierzył się z pięknym niespełna siedemdziesięciocentymetrowym szczupakiem . Lecz to już inna kolejna , wspaniała przygoda owiana historią , którą może kiedyś opisze , tylko czy uda mi się choć w małym stopniu przelać ją na papier .

Bo powiedzcie mi , jak opisać ludzką radość ?

Dyskusje i recenzje

Schowaj teksty   
   
 
RSS 2.0
PDF
E-mail do moderatorów Wersja drukowalna - Sklep Wędkarski ŻBIK Pomoc Błędy Księga Gości
Reklamy Krokus: Open source ERP i CRM - OpenERP - obecnie nazywany Odoo

Wielki Portal Wędkarski "Rybie Oko" ma charakter otwarty (podobnie jak Wikipedia), każdy może zgłosić chęć współpracy przy jego budowie, obsłudze, zarządzaniu i zostać Moderatorem. Również każdy, kto ma ochotę stać się współtwórcą Rybiego Oka, może wybrać sobie własną grządkę do uprawiania i wspólnie z innymi czynić ją zgodną z własną wizją. Może uczestniczyć w rozwoju konkretnego istniejącego już działu wędkarskiego (np.Filmy, Fotografie, Sprzęt, Humor, Wody, Łowiska, Linki, itp.) lub też stworzyć całkiem nowy. Jeśli lubisz wędkarstwo i pragniesz zostać współtwórcą Rybiego Oka wypełnij ten Formularz listu E-mail i napisz w nim czym chcesz się zająć, i dlaczego właśnie Ty. Aktualne gremium adminów i moderatorów zadecyduje, czy zasługujesz na taką rolę, jeśli jednak masz chęci i choć nieco wiesz o wędkarstwie zapewne masz duże szanse :).