Lewe menu

Filtry

Komentarze

Artykuł - Introdukcja gatunków – cz. II. – PrzykładyMateusz Wybitne (6)

Artykuł - Ach te pstrągi...Ładnie napisane Bardzo dobre (5)

Artykuł - Introdukcja gatunków – cz. I. - AspektyBardzo przydatne info. Bardzo dobre plus (5+)

Artykuł - Introdukcja gatunków – cz. II. – PrzykładyDobry art Bardzo dobre plus (5+)

Humor»

Ocena: 1,5 Ilość ocen: 3

Sekretarka

Na początek proponuję pani 10 milionów plus premia, mówi prezes do nowo przyjmowanej sekretarki, po czym dodaje, lustrując ją wzrokiem:
- Choć, hmmm, z przyjemnością dałbym pani dwanaście...
Na to sekretarka:
- Z przyjemnością, panie prezesie, to ja biorę dwadzieścia!

Sekretarka
  • Obecnie 1,5 z 5.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ocena: 1,7/5 (3)

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Ty już oceniałeś/aś tę stronę, oceny można dokonywać tylko raz!

Twoja ocena została zmieniona, dziękujemy za ocenę!

Hyde Park»

"PAN TO DOŁÓŻ"

Wodo, miłości nasza, tyś nam życie, zdrowie...
Ile Cię cenic trzeba, ten tylko się dowie
kto nadzieję utracił, że w Twej żyznej toni
jeszcze rybka za rybką kiedyś bedzie gonić.
Dziś piękno Twe w całej ozdobie ku pamięci
opiszę Hołd oddając Tobie:

więcej...

czyli ostatni zjazd ......
  • Obecnie 4,5 z 5.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ocena: 4,5/5 (13)

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Ty już oceniałeś/aś tę stronę, oceny można dokonywać tylko raz!

Twoja ocena została zmieniona, dziękujemy za ocenę!

Szukaj

Reklama

Cenzura prewencyjna.

Ryszard Siejakowski

Tomuś, klawo jak cholera, parafrazując powiedzonko z "Gangu Olsena". Jesteś Tomuś młodym facetem i pewnych rzeczy nie znasz. Ja je znam z autopsji. Nie zapisałem sie do ZMS, nie wstąpiłem do PZPR. Wychodzi na to, że byłem głupcem. Ci co wstąpili, dzisiaj mają się dobrze a zwłaszcza na ciepłych posadkach czy to Prezesa jakiegos stowarzyszenia rybołapów, czy Prezia hodowców ogórków i kalafiorów w warunkach miejskich, dumnie zwanego PZD. Jesli myślisz Tomuś, że to plugastwo reprezentowało, jakikolwiek poziom, to sie grubo mylisz. Nadrzędnym parametrem tego czy zostaniesz członkiem tej organizacji była bezgraniczna uległość. Ja nie byłem na tyle przewidujący i mam za swoje. Kłania sie tu stare mądre porzekadło. Czemuś biedny boś głupi, czemuś głupi, boś biedny. Myslałem w 1989 roku, że mamy pewien etap za sobą. Że czerwone pająki, pójdą w odstawkę. Że nastanie coś, co określa się mianem normalności. Pomyliłem się. Nie tylko ja jeden, co nie jest żadnym pocieszeniem, chociaż dośyć frywolna trawersacja słynnej łacińskiej maksymy, nec Hercules contra plures, brzmi "Kiej My w kupie, to i Herkulesa mamy w dupie". Kręgosłup mi sie nie nagiął i nie jest mi to obojętne, jak się dorzyna resztki ryb w polskich wodach. Nie jestem tez oszołomem, który widzi najlepsze miejsce dla komunistycznych troglodytów, na latarni. Niech sobie ta czerwona stonka wegetuje, byle nie wpierdzielała sie pomiędzy przyzwoitych ludzi. Na stonkę, najlepszym środkiem był słynny DDT, który do dzisiejszego dnia daje nam jeszcze popalić a warto by było go zastosować. . A teraz Tomuś uważaj, wazne będzie. Czasy o których pisze, charakteryzowały sie także pewnym specyficznym szczegółem. Określało sie to jako cenzura prewencyjna. I dlatego towarzysze partyjni, w tym także nasz uwielbiany generał, powołali do zycia instytucję zwaną w skócie GUPiC. Normalni ludzie czytali to jako Gupik, co było zarówno prześmiewcze jak i zblizone do prawdy oczywistej a nie objawionej. Cóż takiego kryło sie pod ta tajemniczą nazwą. Rozszyfruje Ci to abyś sie nie męczył, bo masz ważniejsze sprawy na głowie. Pełna nazwa brzmi Główny Urząd Publikacji i Cenzury. Swego czasu wybuchła sensacja i Magazyn Stern napisał o zamachu na Waltera Ulbrichta, szefa dederońskiej partii komunistycznej. Wyobraź sobie, drogi przyjacielu, że polskie służby graniczne, rekwirowały na granicy tą edycję Sterna. Jako usadanienie, takiej decyzji podawano, że władze NRD, oficjalnie informacji o zamach na Ulbrichta nie potwierdziły. Tomuś, mordko Ty moja kochana, to było mistrzostwo świata z zakresu hipokryzji. Gdy dzisiaj patrze na dokonania naszych milusińskich w zakresie poprawy rybostanu i ochrony wód oraz przedstawiane informacje o podejmowanych krokach zaradczych, to stwierdzam, że towarzycho do pięt nie dorasta tamtym mocarzom. Musi co uczniowie byli leniwi i mało utalentowani, co nie powinno nikogo dziwić, gdy najważniejszym kryterium naboru było to co napisałem powyżej.
Niech sie mury pną do góry, póki serca chetne są, budujemy nowy dom
Schowaj teksty   

Powiązane z

Targi - "Na ryby"

Targi "Na ryby"
 
RSS 2.0
PDF
E-mail do moderatorów Wersja drukowalna - Sklep Wędkarski ŻBIK Pomoc Błędy Księga Gości
Reklamy Krokus: Jedno z pierwszych wdrożeń systemu CMS eZPublish w Polsce. Już niebawem pojawi się również w nowej wersji. Świat Druku - to miesięcznik naukowo-techniczny wydawany przez wydawcę: Polski Drukarz, adresowany do wszystkich związanych z branżą poligraficzną.

Wielki Portal Wędkarski "Rybie Oko" ma charakter otwarty (podobnie jak Wikipedia), każdy może zgłosić chęć współpracy przy jego budowie, obsłudze, zarządzaniu i zostać Moderatorem. Również każdy, kto ma ochotę stać się współtwórcą Rybiego Oka, może wybrać sobie własną grządkę do uprawiania i wspólnie z innymi czynić ją zgodną z własną wizją. Może uczestniczyć w rozwoju konkretnego istniejącego już działu wędkarskiego (np.Filmy, Fotografie, Sprzęt, Humor, Wody, Łowiska, Linki, itp.) lub też stworzyć całkiem nowy. Jeśli lubisz wędkarstwo i pragniesz zostać współtwórcą Rybiego Oka wypełnij ten Formularz listu E-mail i napisz w nim czym chcesz się zająć, i dlaczego właśnie Ty. Aktualne gremium adminów i moderatorów zadecyduje, czy zasługujesz na taką rolę, jeśli jednak masz chęci i choć nieco wiesz o wędkarstwie zapewne masz duże szanse :).