Lewe menu

Filtry

Komentarze

Artykuł - Introdukcja gatunków – cz. II. – PrzykładyMateusz Wybitne (6)

Artykuł - Ach te pstrągi...Ładnie napisane Bardzo dobre (5)

Artykuł - Introdukcja gatunków – cz. I. - AspektyBardzo przydatne info. Bardzo dobre plus (5+)

Artykuł - Introdukcja gatunków – cz. II. – PrzykładyDobry art Bardzo dobre plus (5+)

Humor»

Ocena: 1,5 Ilość ocen: 3

Sekretarka

Na początek proponuję pani 10 milionów plus premia, mówi prezes do nowo przyjmowanej sekretarki, po czym dodaje, lustrując ją wzrokiem:
- Choć, hmmm, z przyjemnością dałbym pani dwanaście...
Na to sekretarka:
- Z przyjemnością, panie prezesie, to ja biorę dwadzieścia!

Sekretarka
  • Obecnie 1,5 z 5.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ocena: 1,7/5 (3)

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Ty już oceniałeś/aś tę stronę, oceny można dokonywać tylko raz!

Twoja ocena została zmieniona, dziękujemy za ocenę!

Hyde Park»

"PAN TO DOŁÓŻ"

Wodo, miłości nasza, tyś nam życie, zdrowie...
Ile Cię cenic trzeba, ten tylko się dowie
kto nadzieję utracił, że w Twej żyznej toni
jeszcze rybka za rybką kiedyś bedzie gonić.
Dziś piękno Twe w całej ozdobie ku pamięci
opiszę Hołd oddając Tobie:

więcej...

czyli ostatni zjazd ......
  • Obecnie 4,5 z 5.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ocena: 4,5/5 (13)

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Ty już oceniałeś/aś tę stronę, oceny można dokonywać tylko raz!

Twoja ocena została zmieniona, dziękujemy za ocenę!

Szukaj

Reklama

Rybie Oko/Artykuły/Sprzęt/Mój sposób na… 

Mój sposób na…

Ocena: 5,08 Ilość ocen: 4Ocena: 5,08 Ilość ocen: 4Ocena: 5,08 Ilość ocen: 4Ocena: 5,08 Ilość ocen: 4Ocena: 5,08 Ilość ocen: 4Ocena: 5,08 Ilość ocen: 4
Ocena: 5,08 
Ilość ocen: 4 
 Ilość wyświetleń: 6853 
Komentarzy: 4 
ID: 42402 
Węzeł: 24773 

Hm, ile możliwości, tyle sposobów. W każdej dziedzinie! Mam swój sposób na... właściwie należy powiedzieć, sposoby na: szczupaki, bolenie, okonie, sandacze…I właśnie, należy podkreślić – są to sposoby, bo trudno poprzestać wyłącznie na jednym. Ile ryb, tyle przynęt. Ile przynęt, tyle sposobów na…ich podanie rybie, prowadzenie, zbrojenie, itp.

Jako praktyk, staram się poznać „to coś” z każdej możliwej strony - wszelkie wady i zalety. Zdobywam przede wszystkim doświadczenie, by dopiero mieć rezultaty.

Już jako dzieciak, interesowałem się: jak „to” jest zrobione? Po co i na jakiej zasadzie działa?
Gdy dostałem zabawkę, natychmiast ją „rozkładałem”, by zajrzeć do środka, poznać budowę - przy użyciu najprostszych narzędzi – kamienia.

Gdy zacząłem swoją przygodę z wędkarstwem, również poznawałem wszystko „od podszewki”. Najpierw próbowałem swoich sił, by złowić za wszelką cenę. Gdy okazało się, że i do tego potrzebna jest wiedza, zacząłem czytać, obserwować i słuchać. Potem już wszystko „szło z górki”.

Następnie było szukanie. Szukałem skutecznych przynęt. Czasy były jakie były, było ciężko ze wszystkim. W sklepach dostępne były tylko jakieś „łupy”, nie nadające się do połowu ryby, o której nasłuchałem się, że jest nie do złowienia – boleń. Oczywiście zdarzały się przypadki, że ktoś złowił na wahadłówkę lub na wirówkę, ale nikt nie łowił ich celowo, nastawiając się wyłącznie na ten gatunek.

Ja, za wszelką cenę dążyłem do tego, by być „boleniarzem”. Setki kilometrów przebyte wzdłuż rzeki. Setki godzin spędzonych nad wodą, obserwacja zachowań boleni. Dziesiątki różnych blaszek, wykonanych własnoręcznie. I wreszcie odkryłem właściwy wzór. Dopiero zaczęła się prawdziwa przygoda. Ale…I tego było mi nadal mało. Jedna przynęta?

Znów zaczęło się wertowanie książek i wszelkiej prasy wędkarskiej. Miałem w tym trochę lżej niż moi koledzy, bo miałem rodzinę w Szwecji. Dostawałem sprzęt, przynęty i katalogi. I choć historia woblera liczy sobie ponad sto lat, dopiero w końcu lat siedemdziesiątych, zobaczyłem je po raz pierwszy w takim katalogu. Wtedy powstał mój pierwszy popper 5 cm. Do celowego połowu boleni. Potem mocno przeciążony wobler bez steru.
Potem były fascynacje szczupakiem, sandaczem, okoniem. I znów jakieś przynęty i sposoby.

Pisząc o „Moim sposobie na…”, nie mogę poprzestać wyłącznie na wędkarstwie, bo nie jestem fanatykiem, tylko pasjonatem.

W swoim życiu byłem też modelarzem. Zaczęło się jeszcze w dzieciństwie od klejenia „Małego modelarza”. Potem modele samolotów i statków, które robiłem na kółku modelarskim w MDK. Trenowałem też kajakarstwo.
Człek młody, chwytał się wszystkiego. Nigdy się nie nudziłem – nie miałem czasu. Za to dzisiejsza młodzież – oczywiście nie wszyscy – okrutnie się nudzi, wyczyniając cuda, o których drzewiej, nie mogło być mowy. Wystarczy zobaczyć w TV: gwałty, pobicia, rozboje, wymuszenia, szykanowanie. I to gdzie? W podstawówkach i gimnazjach!

Mam również „Mój sposób na…”, spędzenie wolnego czasu inaczej. Lubię dobry film. Lubię muzykę - dobrą muzykę! - tę najlepszą. Lata siedemdziesiąte - eksplozja rocka. Słuchałem i nadal słucham wszystkich najlepszych zespołów. Nie gardzę późniejszą muzyką typu: Iron Maiden, czy Metalica. Tak, tak! „Stary zgred”, a takich kawałków słucha? Tak, bo kocham to wszystko i właśnie piszę, słuchając kojącej muzyki Rainbow - "Catch the Rainbow".

Lubię też pojechać z żoną na grzybki, to między innymi jej hobby.

W temacie „Mój sposób na…”, mógłbym pisać bez końca. Życie nas zmusza do tworzenia swoich sposobów, lub adoptowania czyichś.

I choć życie nigdy mnie nie rozpieszczało, choć czasem było ciężko i choć nie wybiłem się ponad przeciętność, to zawsze na wszystko miałem swoje sposoby na…

Dziś, szukam sposobu na... chociaż kolejne 20 lat…

Dyskusje i recenzje

Schowaj teksty   
   
Mateusz Sławiński

Świetnie Jarku. Trzeba mieć swój sposób na ryby, a przede wszystkim na życie .
Pozdrawiam serdecznie
Mateusz

Początek

Naprawde bardzo fajny tekst, jesli znajdzie Pan ten sposob na kolejne 20 lat to niech go Pan opisze

Początek

Marek Pedyński

Przeczytałem z przyjemnością, choć to troche o sposobie na życie, a nie na ryby - ale w końcu temat przyzwala na gawędziarstwo

Początek

Odsłoniłeś kawałeczek swego wędkarskiego życiorysu i dałeś młodym dobry przykład.
Pozdrawiam!
Andrzej

Początek

 
RSS 2.0
PDF
E-mail do moderatorów Wersja drukowalna - Sklep Wędkarski ŻBIK Pomoc Błędy Księga Gości
Reklamy Krokus: eZPublish

Wielki Portal Wędkarski "Rybie Oko" ma charakter otwarty (podobnie jak Wikipedia), każdy może zgłosić chęć współpracy przy jego budowie, obsłudze, zarządzaniu i zostać Moderatorem. Również każdy, kto ma ochotę stać się współtwórcą Rybiego Oka, może wybrać sobie własną grządkę do uprawiania i wspólnie z innymi czynić ją zgodną z własną wizją. Może uczestniczyć w rozwoju konkretnego istniejącego już działu wędkarskiego (np.Filmy, Fotografie, Sprzęt, Humor, Wody, Łowiska, Linki, itp.) lub też stworzyć całkiem nowy. Jeśli lubisz wędkarstwo i pragniesz zostać współtwórcą Rybiego Oka wypełnij ten Formularz listu E-mail i napisz w nim czym chcesz się zająć, i dlaczego właśnie Ty. Aktualne gremium adminów i moderatorów zadecyduje, czy zasługujesz na taką rolę, jeśli jednak masz chęci i choć nieco wiesz o wędkarstwie zapewne masz duże szanse :).