Lewe menu

Filtry

Komentarze

Humor»

Ocena: 3,5 Ilość ocen: 3

Zwierzenia

Późnym wieczorem, leżące w łóżkach młode dziewczyny, zwierzają się ze swoich problemów miłosnych.
- Postanowiłam zerwać ze swoim chłopakiem - mówi jedna z nich
- Traktuje mnie jak psa!
- Jest ci tak źle?
- Dziwią się przyjaciółki
- Bije cię? Trzyma cię ciągle przy sobie?
- Gorzej! Wymaga ode mnie, abym mu była wierna.

Zwierzenia
  • Obecnie 3,5 z 5.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ocena: 3,7/5 (3)

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Ty już oceniałeś/aś tę stronę, oceny można dokonywać tylko raz!

Twoja ocena została zmieniona, dziękujemy za ocenę!

Hyde Park»

Jazgarek

Raz głowili się dzielni wędkarze
skąd się biorą te wstrętne jazgarze?
Sandacz począł je z płocią
bo do płoci czuł pociąg
więc spłodzili jazgarze te w parze.

więcej...

Jazgarek
  • Obecnie 4,5 z 5.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ocena: 4,4/5 (7)

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Ty już oceniałeś/aś tę stronę, oceny można dokonywać tylko raz!

Twoja ocena została zmieniona, dziękujemy za ocenę!

Szukaj

Reklama

Rybie Oko/Artykuły/Sprzęt/SUFIX - czyli są jeszcze żyłki, którym można ufać 

SUFIX - czyli są jeszcze żyłki, którym można ufać

Ocena: 0 
Ilość ocen: 0 
 Ilość wyświetleń: 5529 
Komentarzy: 1 
ID: 12959 
Węzeł: 9845 

Narzekamy często na handel, na producentów. Bardzo często narzekamy na handel sprzętem wędkarskim i tych, którzy go wytwarzają. Narzekaniem na żyłki już jesteśmy tak zmęczeni, że czasami za dobrą monetę bierzemy brednie wypisywane na opakowaniach, brednie podawane w reklamach i brednie wygłaszane przez podpłaconych ekspertów. A największy przekręt jakiego na nas, na
wędkarzach, na konsumentach dopuszcza się rynek, to właśnie sprzedaż żyłek. Wiadomo, żyłka się rwie, żyłkę często się wymienia, żyłka szybko starzeje się, czyli interes pewny, wciąż się kręci a wędkarze wciąż wrzucają pieniądze do tej skarbonki bez dna.

Na czym polega przekręt? Pierwszy, najskuteczniejszy i nagminny to zaniżanie rzeczywistej średnicy żyłki. Stary wyga przychodzi do sklepu, chce kupić żyłkę, prosi o kilka próbek, wiąże węzeł, szarpie, zrywa i wreszcie wydaje opinię - ta jest dobra, ta jest najmocniejsza. Wychodzi z zadowoloną miną, tylko nie wie, że właśnie został okpiony, wystrychnięty na dudka. Po prostu podsunięto mu żyłki, które nie trzymały średnicy, wystarczy nieuchwytna dla oka różnica setnych części milimetra , aby żyłka która w rzeczywistości była najlepsza, wypadła najgorzej w przeprowadzonym teście.

Dlaczego? Ano dlatego, że wszystkie pozostałe w rzeczywistości były grubsze i stąd brała się ich rzekoma dobra wytrzymałość. Proste? Proste i zabójczo skuteczne, tylko ofiarami są nabywcy, wędkarze, my. A wytwórcy, ci prawdziwi w fabryce, nie ci którzy na krążku nalepiają swój znak firmowy? Część z nich traktuje to jako normalny proceder i dostarcza towar z gotową, fałszującą prawdę naklejką w imię zasady "klient nasz Pan". Część udaje, że nie wie o co chodzi i zamawiającemu dostarcza towar bez etykiety, twierdząc, że dalej już ich nic nie obchodzi. Wreszcie są tacy wytwórcy, którzy działają uczciwie, produkują doskonałe żyłki i bezlitośnie starają się tępić oszustów. Niestety, u nas, w Polsce, przy biernej postawie organizacji chroniących konsumenta, rozpasało się nagminnie oszustwo w zakresie oferowanych na rynku żyłek, a uczciwi, co bardzo smutne, mają słabą siłę przebicia...
Kolejny przekręt, na który powinniśmy się wyczulić, to różnego rodzaje radykalne "obniżki" cen. Żyłka mocna, żyłka wyśmienita, żyłka rewelacyjna za pół ceny - jakże często z tym się można spotkać. Nie wierzmy tym bzdurom, nie uważajmy się za sprytniejszych od samego Pana Boga i nie róbmy rzekomych oszczędności. Prawda jest w tym przypadku jedna i brzmi twardo: jeśli mówimy o dobrej, pełnowartościowej żyłce, cudownych okazji nie ma, cena zawsze będzie oscylować wokół pewnego stałego poziomu, tak po prostu musi być! Te cudowne okazje to wyłącznie kokosy dla tego, kto wrzuca towar na rynek. Najpierw kupuje się starą, przeleżałą w magazynach, pouszkadzaną, niepełnowartościową żyłkę w cenie dolar za pięć kilo, potem trzeba przewinąć i wrzucić do sklepu w cenie dolar za jedną stumetrową szpulkę. Jest interes? Ależ jest i to jaki, tylko nie jest to interes dla wędkarza! Koniec narzekań. Potrzebna jest także nuta optymizmu, przecież wciąż czekamy na dobre, sprawdzone żyłki, na żyłki które będziemy chwalić. SUFIX jest gigantem wyspecjalizowanym w produkowaniu najlepszych żyłek. Żyłek, które uchodzą za najlepsze w Ameryce, w Japonii, w Australii i krajach Europy Zachodniej.

Obecnie do grupy rynków, na których SUFIX jest obecny i dyktuje tempo rozwoju dołączył także rynek polski. Wprowadzono szereg rodzajów żyłek, które w zasadzie przebijają wszystko co dotychczas w naszych sklepach możemy znaleźć. SUFIX wytwarza żyłki specjalistyczne dla spinningistów, dla karpiarzy, dla sumiarzy, do łowienia na spławik i bez, do połowów słodkowodnych i w morzu, żyłki tonące, pływające, słabo widoczne w wodzie i niewidoczne całkowicie. Długo można prezentować ofertę SUFIX-a i długo można przytaczać dane. Zacznijmy zatem bliższą prezentację produktów amerykańskiej firmy od żyłki "Magic Touch".
Do jej produkcji wykorzystuje się aktualni najnowocześniejszą linię technologiczną, unikatową w skali światowej. Sekret wyśmienitej jakości produktu końcowego zależy na samym początku procesu technologicznego od zastosowanego materiału. W przypadku "Magic Touch" jest to specjalnie opracowany pod kątem zastosowań wędkarskich, w wodzie, polimer, w którym proces polimeryzacji realizowany jest pod ścisłą kontrolą. Ale same własności czystego polimeru nie wystarczą, aby wyprodukować dobrą żyłkę. Żyłka musi być odporna na ścieranie, jej powierzchnia powinna być wyjątkowo gładka i charakteryzować się minimalnym współczynikiem tarcia. W tym celu, kolejny etap technologiczny obejmuje specyficzną obróbkę powierzchni żyłki, nakładanie warstw zabezpieczających. No i oczywiście nie można zapomnieć o samej kalibracji, czyli kształtowaniu stałej, zadanej średnicy - ten etap wytwarzania jest długi, pracochłonny i wymaga zapewnienia arcyprecyzyjnej kontroli dokładności realizowanej przy użyciu wspomagania komputerowego.

A efekt końcowy? "Magic Touch" to żyłka w pełni zaspakajająca oczekiwania najbardziej wymagających wędkarzy.Jest bardzo wytrzymała na rozciąganie, odporna na dynamiczne oddziaływania w postaci nagłych szarpnięć, wytrzymała na węzłach, trudnoodkształcalna pod naciskiem, trudnościeralna, o małej pamięci (brak sztywnych spiral!) i wreszcie wyjątkowo łatwo przechodząca przez przelotki. Średnica podawana przez producenta jest średnicą rzeczywistą i co najważniejsze jest idealnie zachowana na całej długości. Wytrzymałość podawana przez producenta jest wytrzymałością średnią, nie maksymalną. Średnią wynikającą z testów wykonanych na suchej i mokrej żyłce, z węzłem i bez, w różnych temperaturach otoczenia. Ta wartość jest prawdziwa, a nawet w większości praktycznych przypadków na łowisku jest zdecydowanie przekraczana! Ponadto, uwagę zwraca wręcz idealna powtarzalność względnego wydłużenia, które na dodatek w porównaniu z innymi znanymi żyłkami jest zdecydowanie mniejsze. Oznacza to, że "Magic Touch" świetnie nadaje się do łowienia i zacinania ryby na dalszych odleglościach, co z kolei ma niebagatelne znaczenie w przypadku spinningu i odległościówki.
"Magic Touch" oferowana jest w kilku kolorach dopasowanych do potrzeb danego łowiska. Uwaga - zabarwienie żyłki w najmniejszym stopniu nie wpływa na jej własności mechaniczne!
W obecnej sytuacji na rynku polskim SUFIX "Magic Touch" jest żyłką, na którą od dawna czekało niejedno pokolenie polskich wędkarzy.

Dyskusje i recenzje

Schowaj teksty   
   

Na SUFIX-y łowię już od dwóch lat. Muszę przyznać, że nigdy nie miałem problemu z niespodziewanym "strzałem" w miejscu, w którym nie powinna się zerwać. Na szpulce zapisana jest prawdopodobnie jej rzeczywista wytrzymałość, która w porównaniu z dostępnymi w sklepach " Herkulesami, Dinozaurami i innymi siłaczami) nie wygląda imponująco, ale jest prawdziwa. Sprzedawcy-niewędkarze , którzy starają się sprostać wymaganiom rynku nie bardzo darzą tę żyłkę zaufaniem handlowym. Ale skoro przychodzi wędkarz do sklepu i chce za 4 PLN kupić 0,18 o wytrzymałości 5 kg, a co śmieszniejsze ją dostaje, to czemu się dziwić??? Sufix o takiej średnicy z wymalowanym 2,5 kg na szpulce nie robi wrażenia na "wędkarzach" i nie jest niestety chętnie do rąk brany. Ale fakt jest faktem - ta żyłka warta jest polecenia i jeśli ktoś potrzebuje żyłki, to niech raz kupi. Warto.
Pozdrowienia z Karkonoszy.
Mariusz

Początek

 
RSS 2.0
PDF
E-mail do moderatorów Wersja drukowalna - Sklep Wędkarski ŻBIK Pomoc Błędy Księga Gości
Reklamy Krokus: Wszywki, metki, etykiety - szeroka oferta. Zobacz: Etykiety odzieżowe

Wielki Portal Wędkarski "Rybie Oko" ma charakter otwarty (podobnie jak Wikipedia), każdy może zgłosić chęć współpracy przy jego budowie, obsłudze, zarządzaniu i zostać Moderatorem. Również każdy, kto ma ochotę stać się współtwórcą Rybiego Oka, może wybrać sobie własną grządkę do uprawiania i wspólnie z innymi czynić ją zgodną z własną wizją. Może uczestniczyć w rozwoju konkretnego istniejącego już działu wędkarskiego (np.Filmy, Fotografie, Sprzęt, Humor, Wody, Łowiska, Linki, itp.) lub też stworzyć całkiem nowy. Jeśli lubisz wędkarstwo i pragniesz zostać współtwórcą Rybiego Oka wypełnij ten Formularz listu E-mail i napisz w nim czym chcesz się zająć, i dlaczego właśnie Ty. Aktualne gremium adminów i moderatorów zadecyduje, czy zasługujesz na taką rolę, jeśli jednak masz chęci i choć nieco wiesz o wędkarstwie zapewne masz duże szanse :).