Lewe menu

Filtry

Humor»

Ocena: 1,5 Ilość ocen: 3

Kierowca

- Powinienem zwolnić swojego kierowcę, mówi minister do żony.
- Jeździ jak wariat, już piąty raz ledwo uszedłem z życiem...
- Daj mu jeszcze jedną szansę!

Kierowca
  • Obecnie 1,5 z 5.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ocena: 1,7/5 (3)

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Ty już oceniałeś/aś tę stronę, oceny można dokonywać tylko raz!

Twoja ocena została zmieniona, dziękujemy za ocenę!

Hyde Park»

A miałem jechać na nockę.

Diablo jest mistrzem. Diablo jest wielki.
W górę kieliszki, szampan bąbelki.
Co za technika, jaka finezja,
Krzyśka potyczki sama poezja.

Taniec na nogach, sierpy,uniki,
zachwyca speców, zero krytyki.
Końcowy gong i ręce w górę.
Diablo zwycięża. Diablo jest królem.

Diabli z zasiadką, diabli z rybami,
Diablo championem, Diabla się chwali.
Puściły nerwy już się skończyło.
Zaraz chwileczkę, to mi się śniło?

Mamy mistrza czy nie?
  • Obecnie 4 z 5.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ocena: 4,2/5 (19)

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Ty już oceniałeś/aś tę stronę, oceny można dokonywać tylko raz!

Twoja ocena została zmieniona, dziękujemy za ocenę!

Wędkarstwo to łowienie ryb za pomocą wędki

Co to za "realia", które przeszkadzaja cokolwiek zrobić? I jakie to są te "realne" pomysły?

Realia to takie, że ludzie z odpowiednimi predyspozycjami i wiedzą zwykle pracują od świtu do nocy na chlebuś i nie mają czasu być aktywnymi poza opłaceniem składki i pójściem na wybory raz w roku. Realia są takie, ze na pracy społecznej nie można oprzeć gospodarki wodami, tylko na profesjonalnej obsłudze łowisk poczynając od prezesa koła/okręgu/zg kończąc na pracownikach fizycznych. Społecznicy mogą co najwyżej pomóc, jesli znajdą czas, a że raczej nie znajdą bo pracują to nie można na nich liczyć. Ja mam wolny 1 dzień w tygodniu, czasem 2 i chcę wtedy łowić ryby a nie przybijać deski do pomostu. I tak żyje 99% wędkarzy. To są realia dzisiejszego świata.

Łapanie ryb celem stowarzyszenia nie jest.

A dla mnie cały sens wędkarstwa to łowienie ryb i każdy wędkarz, z którym rozmawiam lubi łowić ryby. Tylko dlatego płacimy składki w stowarzyszeniu. Skoro większośc chce łowić ryby a nie przybijać deski do pomostu, to chyba ci, którzy są przez nich wybrani powinni zrobić wszystko dla spełnienia ich woli, czyli mozliwości łowienia ryb.
Jesli dla ciebie słuszną sprawą jest że stowarzyszenie robi ludzi w bambuko zapewniając im tylko mozliwość stowarzyszania się i prac społecznych, bez gwarancji łowienia ryb jako celu istnienia tej organizacji, to bardzo przepraszam, żyjemy w innych stanach świadomości.

Jak na razie to ci, którzy "chcą tylko łowić" powołują władze z nadzieją, że będą pracować nad zagospodarowaniem wód tak, żeby można było złowić rybkę. A tu ZONK. Nie ma tych ryb. A wybrali władze z intencją, do zapewnienia ryb do złowienia. Co z tego, że statut mówi o innych celach, jak tak na prawdę dla każdego wędkarza celem wniesienia opłaty jest mozliwość złowienia ryby.
Gdybym wybrał wędkarza na prezesa, takiego wędkarza co przede wszystkim lubi łowić ryby, to miałbym nadzieję że zrobi on wszystko żeby móc tą rybę złowić. Jak wybieram gościa co nie łowi tylko se jeździ na konferencje, odczyty i szkolenia to tak se myślę, że on woli się napić w jakimś towarzystwie i dla wód nic nie zrobi. I chyba często tak jest, nieprawdaż?

To nie wędkarze nie mają racji że chcą łowić ryby, tylko stowarzyszenie, jest oszukańczą formą wyłudzania pieniędzy od fascynatów wędkarstwa, na realizację innych celów niż te, na które chcemy płacić pieniądze. Większośc mysli jeszcze prościej - całe pieniądze są na zarybianie - i oczekują dalej ryby w wodzie. I znowu ZONK. Więc skoro już jest to stowarzyszenie to powinno zmienić swoje cele zgodnie z wolą członków. A wolą członków jak już mówiłem jest dobre zagospodarowanie wód w celu złowienia rybki przez każdego wędkarza.

Czy PZW jest prawdziwym stowarzyszeniem zgodnie z intencją członków, którzy podpisują deklarację? Nie. Ci ludzie myslą właśnie że są członkami takiej spółdzielni, która zarybia wody żeby mogli sobie połowić. Więc chcąc nie chcąc, na papierze mamy stowarzyszenia a pieniądze przyjmuje spółdzielnia, czyli firma zwana okręgiem PZW.
To są właśnie realia.
Jeżeli można zmienić sens istnienia tego stowarzyszenia na taki, w którym wszystkie siły i środki są skierowane na zagospodarowanie wód, to z pewnością wszyscy członkowie są zainteresowani zmianami- bo chcą złowić rybę, a ja pierwszy wśród nich . A jeśli stowarzyszenie będzie się zmieniać w kierunku towarzyskim - to zainteresowani będą głównie ci co tak samo lubią łowić jak się napić wódeczki. Im jest wszystko jedno czy ryba bierze czy nie, bo i tak jest fajnie.
Ja jestem zainteresowany tylko o tyle, ile ryb będzie w wodzie. Dla zwiększenia ilości ryb podpisuję petycję, płacę składki w KWI - które broni wód np. przed meliorantami, wypuszczam złowione ryby, rozmawiam z tobą na forum. Nie robię tego bo się nudzę, tylko dlatego że jest za mało ryb w wodach.

T.P.

Schowaj teksty   

Powiązane z

Bóbr a sprawa polska - Melioranci atakuja znienacka..

bobr4
 
RSS 2.0
PDF
E-mail do moderatorów Wersja drukowalna - Sklep Wędkarski ŻBIK Pomoc Błędy Księga Gości
Reklamy Krokus: Pozycjonowanie

Wielki Portal Wędkarski "Rybie Oko" ma charakter otwarty (podobnie jak Wikipedia), każdy może zgłosić chęć współpracy przy jego budowie, obsłudze, zarządzaniu i zostać Moderatorem. Również każdy, kto ma ochotę stać się współtwórcą Rybiego Oka, może wybrać sobie własną grządkę do uprawiania i wspólnie z innymi czynić ją zgodną z własną wizją. Może uczestniczyć w rozwoju konkretnego istniejącego już działu wędkarskiego (np.Filmy, Fotografie, Sprzęt, Humor, Wody, Łowiska, Linki, itp.) lub też stworzyć całkiem nowy. Jeśli lubisz wędkarstwo i pragniesz zostać współtwórcą Rybiego Oka wypełnij ten Formularz listu E-mail i napisz w nim czym chcesz się zająć, i dlaczego właśnie Ty. Aktualne gremium adminów i moderatorów zadecyduje, czy zasługujesz na taką rolę, jeśli jednak masz chęci i choć nieco wiesz o wędkarstwie zapewne masz duże szanse :).