Lewe menu

Filtry

Humor»

Ocena: 5 Ilość ocen: 4

Nad wodą...

Młody wędkarz opowiada koledze:

- Mój tato mówił, że wczoraj na rybach złapał w przeciągu godziny karpia, szczupaka, suma, sandacza i węgorza.
- 0, to mój tata tak nie potrafi!
- Łowić?
- nie, bajerowaćl...

. . . . . . . . . . . . . .

Strażnik wędkarski przyłapał małolata na stawianiu drygawic.

- Wstyd młodzieńcze! Tym razem ci podaruje, ale gdybyś był pełnoletni, skierowabym sprawę do Sądu, który mógłby nawet zamknąć cię do więzienia. I co wtedy powiedział by twój ojciec?

- Powiedziałby "Witaj synu..."


Nad wodą...
  • Obecnie 5 z 5.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ocena: 4,8/5 (4)

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Ty już oceniałeś/aś tę stronę, oceny można dokonywać tylko raz!

Twoja ocena została zmieniona, dziękujemy za ocenę!

Hyde Park»

Kłótnie?

Dyć się kłócić nie zamierzam,

ni grubego tropić zwierza.

Tak mnie wzięło na wspominki

w ROmanowe imieninki

by kolegę spytać czy

wciąż pamięta K(S)WI?

Kłótnie?
  • Obecnie 3 z 5.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ocena: 3,2/5 (5)

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Ty już oceniałeś/aś tę stronę, oceny można dokonywać tylko raz!

Twoja ocena została zmieniona, dziękujemy za ocenę!

Szukaj

Reklama

Rybie Oko/Artykuły/Warsztat wędkarza/Jak wygrać wojnę ze szczupakiem? 

Jak wygrać wojnę ze szczupakiem? Tajemnica sukcesu

Ocena: 0 
Ilość ocen: 0 
 Ilość wyświetleń: 7466 
Komentarzy: 1 
ID: 209037 
Węzeł: 143413 

Rozpoczynający się sezon dla wędkarzy spinningowych to start długo oczekiwanej batalii o szczupaka. To wyjątkowa przygoda – metafizyczne starcie, które wymaga strategii i zaangażowania odpowiednich sił zbrojnych. Które z nich: wahadłówkę, twistera, czy żywca, wybrać? Radzimy, za pomocą której przynęty przechytrzyć „esoxa” i wygrać nie tylko bitwę, ale wojnę.

Rozgryzienie szczupaka to połowa sukcesu

W celu złapania szczupaka należy go poznać i zacząć myśleć jak sam szczupak. A samo stwierdzenie, że jest rybą wyjątkową nie wystarczy i nie zdradza całej prawdy o nim samym. Drapieżnik ma pewne swoje przyzwyczajenia i cechy, które go wyróżniają spośród innych ryb. Szczupak chętnie ponawia pojawianie się w swoich ulubionych miejscach, zatoczkach, uskokach i w pasach trzcinowisk. Wszędzie tam gdzie znajduje się drobnica: małe płocie, okonie, leszcze, ukleje, czy karasie. W konsekwencji, mimo obiegowej opinii, że szczupaki lubią głębiny, równie często, albo częściej, pojawiają się na płyciznach. Nawet w płynących, półmetrowych rzekach. Do tego „esox” to ryba mądra i przebiegła, która sama opanowała sztukę łowienia do perfekcji. Typowy wzrokowiec, którego można zainteresować i sprowokować, używając tylko najlepszych przynęt. Którą z nich jednak wybrać?

Sukces to idealna przynęta

W związku z tym, że wzrok u szczupaka jest podstawowym narzędziem podczas polowań, przynęta musi przypominać mu to, czego szuka. Ciekawym pomysłem są blaszki wahadłowe, srebrne, miedziane czasem mosiężne, kolorystycznie dobrane do barw drobnicy. Ich atutem jest też to, że pozwalają się prowadzić w bardzo naturalny sposób, dzięki czemu wręcz ją pobudzają i kuszą do ataku drapieżnika.

- W erze gumek optymalnymi przynętami na szczupaka są tradycyjne, ręcznie robione wahadłówki, które jak żadne inne potrafią pobudzić i wściec zębacza – mówi Remigiusz Kopiej, wędkarz i właściciel sklepu internetowego Corona-Fishing.pl z akcesoriami dla spinningistów. – Za wyborem tego rodzaju przynęty przemawia fakt, że najlepsze są robione przez mistrzów rękodzielnictwa, wędkarzy z doświadczeniem, którzy wiedzą jak przechytrzyć szczupaka. Dzięki temu kształt i specyficzne krępowanie blaszek dają możliwości bardzo atrakcyjnego prowadzenia przynęty, która jest kluczowa dla ostatecznego rezultatu połowu. Nawet duże i stosunkowo lekkie wahadłówki pozwalają na wręcz flegmatyczne prowadzenie, zatrzymywanie na kilka sekund i łagodne opadanie, czyli łowienie w tzw. opadzie, połączone z lusterkowaniem przynęty, podczas której najczęściej następuje atak szczupaka – uzupełnia Remigiusz Kopiej.

Agresję u drapieżnika wyzwalają np. błystki wzorowane na kształcie gnoma, algi czy morsa, z miedzianej blaszki, o grubości maksymalnie jednego milimetra. Przy długości około 8-10 cm, blaszka ma odpowiednią wagę do wykonania zadowalającej odległości rzutu. Uzupełnieniem zestawu powinien być mocny, niezbyt długi kij z ciężarem wyrzutu w okolicach od 28 do 45 gram i mocna plecionka o wytrzymałości około 5-7kg.

Wahadłówka to wyjątkowa przynęta, która pozwala na specyficzne i bardzo atrakcyjne dla szczupaków prowadzenie. Trzeba wiedzieć przy tym, że szczupak nie należy do długodystansowców, dlatego świetną metodą na sukces, jest dająca refleksy wahadłówka, której pracę można kontrolować. Pod wodą maksymalnie upodabnia się do małej rybki, buja się, kręci i… łowi.

Dyskusje i recenzje

Schowaj teksty   
   

To wyjątkowa przygoda – metafizyczne starcie, które wymaga strategii i zaangażowania odpowiednich sił zbrojnych.

Mateusz Byś, 2013

Trzeba powiedzieć, że czytając ten artykuł kilkakrotnie nie wierzyłem własnym oczom, że czytam, to co czytam. Ale po przeczytaniu ze smutkiem uświadomiłem sobie, że jest to dobry przykład tego, co przeciętny polski wędkarz wie o biologii szczupaka i jaki ma do niego stosunek.

Może ten stosunek najpierw. Zdumiewające jest traktowanie tej pięknej ryby jako wroga, któremu trzeba wypowiedzieć wojnę i (w domyśle) go zniszczyć. Sądząc po ilości ryb tego gatunku jaka pozostała w naszych wodach, można przyjąć, że ludzie myślący jak kolega Byś stanowią znakomitą większość wśród polskich wędkarzy i tę wojnę - w zasadzie - już wygrali. Pełne zwycięstwo! Zaledwie niedobitki wroga chowają się po trudno dostępnych komyszach przed kolega Bysiem i jego 40-gramową wahadłówką na krótkim kiju i mocnej (!) 5 kg plecionce. Przypomina mi kolega Byś Papuasów z Nowej Gwinei, którzy pokonanych wrogów, podobnie jak on, zjadają.

Pisze kolega Byś, że „(...) „esox” to ryba mądra i przebiegła,(...). Hmm! Mózg szczupaka jest wielkości fasolki i jest bardziej prymitywny niż mózg żaby. Czy kolega Byś również żaby uważa za strasznie przebiegłe stworzenia? Rozumiem, że zabieg robiący ze szczupaka intelektualistę-mózgowca ma na celu podniesienie rangi intelektu kolegi Bysia, kiedy już takiego głowacza jak szczupak uda mu się przechytrzyć...

Chciałbym zauważyć, że złowienie aktywnie żerującego na płyciźnie szczupaka jest rzeczą najłatwiejszą na świecie i każdy, ale to każdy, może to zrobić. I nie potrzebuje do tego wyszukanego sprzętu. Złowiłem kiedyś szczupaka na kawałek blachy wyłamany z wieczka konserwy rybnej przymocowany do sznurka. Dosyć grubego sznurka, bo tylko taki miałem.

Dosyć przerażający tekst kolega Byś nam tu wysmażył. Niestety, dobrze on oddaje obskuranckie myślenie o szczupaku (i o rybach w ogóle) wśród polskich wędkarzy. Typowy jest brak wiedzy o biologii szczupaka, antropomorfizacja jego zachowań i przygnębiający brak jakiejkolwiek refleksji. Przecież szczupak jest już w naszych wodach ogromną rzadkością. Etyczni wędkarze nie zabierają złowionych szczupaków od dawna, traktując szczupaka jako gatunek zagrożony. Ta martwa ikrzyca, którą kolega Byś dumnie prezentuje, składała ponad 2 kg ikry, co oznacza setki tysięcy małych szczupaków, których w naszych wodach zabraknie...

Chciałbym prosić innych kolegów o nieuleganie wojennej retoryce kolegi Bysia i potraktowanie resztek szczupaków w naszych wodach nie jak przebiegłego wroga, którego trzeba pokonać i zjeść. Mądry człowiek, kiedyś powiedział:

„Ta piękna ryba jest zbyt wartościowa, by ją złowić tylko jeden raz. Jest ona najpiękniejszym darem jaki jeden wędkarz może podarować innemu, a kto wie może ta ryba, którą właśnie złowiłeś, jest takim darem dla ciebie od innego wędkarza.” - Lee Wullf, 1937

Namawiam wszystkich rozumnych wędkarzy do takiego traktowania każdej złowionej ryby. Nie tylko szczupaka... W naszym własnym, dobrze pojmowanym interesie.

Początek

 
RSS 2.0
PDF
E-mail do moderatorów Wersja drukowalna - Sklep Wędkarski ŻBIK Pomoc Błędy Księga Gości
Reklamy Krokus: MRP

Wielki Portal Wędkarski "Rybie Oko" ma charakter otwarty (podobnie jak Wikipedia), każdy może zgłosić chęć współpracy przy jego budowie, obsłudze, zarządzaniu i zostać Moderatorem. Również każdy, kto ma ochotę stać się współtwórcą Rybiego Oka, może wybrać sobie własną grządkę do uprawiania i wspólnie z innymi czynić ją zgodną z własną wizją. Może uczestniczyć w rozwoju konkretnego istniejącego już działu wędkarskiego (np.Filmy, Fotografie, Sprzęt, Humor, Wody, Łowiska, Linki, itp.) lub też stworzyć całkiem nowy. Jeśli lubisz wędkarstwo i pragniesz zostać współtwórcą Rybiego Oka wypełnij ten Formularz listu E-mail i napisz w nim czym chcesz się zająć, i dlaczego właśnie Ty. Aktualne gremium adminów i moderatorów zadecyduje, czy zasługujesz na taką rolę, jeśli jednak masz chęci i choć nieco wiesz o wędkarstwie zapewne masz duże szanse :).