Lewe menu

Filtry

Humor»

Ocena: 3,5 Ilość ocen: 12

U lekarza...

Przychodzi baba do lekarza i mówi:
Panie doktorze mam straszną sklerozę.
A czym to się objawia???
Co się objawia????
:):):)

U lekarza...
  • Obecnie 3,5 z 5.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ocena: 3,5/5 (12)

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Ty już oceniałeś/aś tę stronę, oceny można dokonywać tylko raz!

Twoja ocena została zmieniona, dziękujemy za ocenę!

Hyde Park»

Na Rurze.

węgorze

Zgadałem się któregoś dnia ze znajomym ... .

więcej...

Wielkie Łuki cz.4.
  • Obecnie 4 z 5.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ocena: 4/5 (2)

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Ty już oceniałeś/aś tę stronę, oceny można dokonywać tylko raz!

Twoja ocena została zmieniona, dziękujemy za ocenę!

Szukaj

Reklama

Rybie Oko/Artykuły/Wędkarskie tereny/Zakaz nęcenia - wyrok 

Tak brzmi wyrok zapisany na stronie Okręgu Kielce

Ocena: 0 
Ilość ocen: 0 
 Ilość wyświetleń: 11200 
Komentarzy: 2 
ID: 217586 
Węzeł: 143715 
Zbigniew Kutyła

Będzie tu o dwóch zbiornikach w okręgu kieleckim, na których od kilku lat zabroniono wędkarzom nęcić.

Temat jest bardzo trudny ale liczę na zniesienie tego zakazu.

Tak brzmi wyrok zapisany na stronie Okręgu Kielce

Na początku wspomnę, że ten tekst nie jest pisany po to by się z kimś kłócić i przekomarzać, ale dlatego, że nie ma innej możliwości zaprezentowania szerzej tego bardzo ważnego dla wędkarzy m.in. z okręgów kieleckiego, tarnobrzeskiego i radomskiego, tematu

Redaguję od 12 lat w Gazecie Ostrowieckiej kącik „Wędkarstwo moje hobby” więc znam wszystkie bolączki i radości „moich” wędkarzy.

Miasto Ostrowiec Świętokrzyski ma trudną sytuację gdyż leży na pograniczu trzech okręgów PZW. Na czymś w rodzaju cypla.

Wytłumaczę.

Np do zbiornika Topiołki ( tarnobrzeski) z Ostrowca Św. (kielecki) jest ok 10 kilometrów, a jest on wyłączony z porozumień i wędkarze opłacający kartę w kieleckim nie mogą na nim wędkować.

Podobna sytuacja jest gdy ktoś opłaci np. w pobliskim Ćmielowie (tarnobrzeski) Wtedy nie może wędkować np. na zbiornikach w Ostrowcu Św. Sprawa dotyczy kilku, które są jak gdyby ofertą przetargową okręgów Kielce i Tarnobrzeg. To przykłady takie zza miedzy.

Tak być nie powinno ale tu wszyscy się z tym pogodzili. Temat równie ważny, ale dzisiaj nie o tym.

Może krótko o rzece Wiśle. Z Ostrowca Św. do Annopola jest ok 40 km. Poniżej jest ona lubelska, a powyżej tarnobrzeska. Jako że mieszkamy na północy okręgu, do niektórych swoich akwenów mamy ponad 100 km.

Ale są też zbiorniki oddalone jedynie o 20 km. Nazywają się Brody i Wióry. To o nich będzie dzisiaj mowa.

Pomimo, że codziennie następuje wiele zmian w PZW, staram się być na bieżąco z tym co dzieje się w Zarządzie Głównym i ościennych okręgach.

Ostatnio moją pasją stało się realizowanie filmów wędkarskich. Dzięki przychylności działaczy Okręgu Mazowieckiego powstały: Spławikowe Mistrzostwa Świata i Spinningowe Mistrzostwa Polski. Wystarczy wpisać: wędkarstwo ostrowieckie.

Znam w moim mieście setki, a może i tysiące wędkarzy. Oni również mnie. Członków opłacających kartę w samym Ostrowcu Św. jest ok. 2000.

Ten artykuł powstaje w związku z ich najważniejszą bolączką jaką jest od wielu lat…

Ale po kolei.

Wszyscy znamy proporcje wędkarskie.

Ze 100 procentowej grupy spory procent to wędkarze, nazwijmy ich stacjonarni. Czyli drgająca szczytówka, rzadziej spławik. Mieszczą się wśród nich lubiący wędkować na lodzie. To również dla nich jest ten tekst.

Pozostaje grupa spinningistów i wędkarzy morskich.

I do tego momentu wszystko się zgadza.

Tylko jest jeden problem. Jak łowić ryby gdy nie można ich wabić zanętą?

Nie można jej włożyć do koszyczka, czyli ulubionego miejsca wędkarzy gruntowych. Nie można jej sypnąć w miejsce przez siebie wybrane.

I właśnie ten artykuł jest o tym.

Zakaz stosowania zanęt na zbiornikach w Brodach i Wiórach

Tak brzmi wyrok zapisany w obostrzeniach zamieszczonych na stronie okręgu Kielce.

To mocne słowo nie jest tu przypadkowe.

Nikt oprócz wędkarzy odwiedzających zbiorniki Brody i Wióry nie zna specyfiki tych łowisk. Bez zanęty nie ma co się tam wybierać na ryby. Bez wywiezienia np. kukurydzy lub kulek nie da się złowić okazałego karpia lub amura. Nie ma takiej opcji.

Dlaczego wprowadzono więc taki zakaz?

Odkąd pamiętam na zbiorniku Brody wszyscy używali zanęt. Woda zawsze „kwitła” , płynąc dalej rzeką Kamienną przez Ostrowiec Św. i pewnie taka dopływała do Wisły. Zawsze koloru ciemnozielonego. Tak jest od lat kilkunastu. Nic, a nic się nie zmieniło. Nawet teraz.

Zakaz obowiązuje od 2009 r.

Tematem zainteresował mnie Pan Zdzisław Borek.

A oto, co ma do powiedzenia.

Chciałbym by wreszcie wędkarze mogli usiąść nad zbiornikiem Brody i Wióry jak kiedyś. Z odpowiednią ilością zanęty, która przyciąga ryby.

Dlaczego tak Panu na tym zależy i co w tym kierunku zostało zrobione?

Sprawa jest bardzo prosta. Nie chciałbym by moich dwóch wnuczków, którzy jeżdżą z tatą i dziadkiem na ryby (ogólnie mamy 5 kart wędkarskich) traktowanych było jak przestępcy.

Czy wędkarze muszą ponosić karę za błędy Zarządu Okręgu PZW Kielce w latach 2005 – 2008 dotyczące głównie sposobu i wielkości zarybień?

A wracając do faktów

Dnia 31 lipca 2008 RZGW Warszawa wypowiedział umowę dzierżawy na zbiorniki Brody i Wióry użytkownikowi tj. Okręgowi Kielce.

Po tym fakcie ten ostatni wykonał niezbędne prace zalecone przez RZGW i doprowadził w dniu 14 XI 2008 r do ponownego zawarcia umowy.

Jednym z punktów miało być przeprowadzenie odłowów ryb wpuszczonych bez zgody RZGW. Zostało to wykonane 27 maja 2009 r. Kosztowało pewnie sporo.

Zastosowano 20 szt. sieci o okach 60 – 90 mm i łącznej dł. 1000 m

Sporną rybą był karp. Na zbiorniku Wióry nie złowiono żadnego. Na Brodach 1 szt.

Odłowiono za to leszcze, okonie, ukleje, różanki, sandacze, jazgarze, jazie, płocie, słonecznice, klenie, suma, karasia srebrzystego, krąpie. Znam dokładne liczby.

Kolejnym warunkiem na ponowne zawarcie umowy dzierżawy był m.in. tytułowy zakaz nęcenia na zbiornikach Brody i Wióry.

Dlatego właśnie kilka tysięcy wędkarzy z okolic do dziś ponosi karę za błędy innych.

Czyli zakaz trwa już minimum 5 lat. Wędkarze nie widzą w tym żadnych korzyści dla wody, a najbardziej dla siebie. Chcę dodać, że oba zbiorniki są przepływowe.

Wszyscytwierdzą, że to martwy przepis i kara za niesubordynację okręgu. Słychać głosy że jesteśmy tą Polską C i dlatego nic nie możemy zrobić.

Może podsumujmy.

RZGW twierdzi, że nęcenie jest złe. Jeśli chodzi o wodę, pewnie jest w tym sporo racji.

Ale woda to również i wędkarze. To oni napędzają wiele dziedzin przemysłu. Począwszy od opłacenia karty, czyli również zakupu ryb do rzek i zbiorników.

Czy, więc interes RZGW jest ważniejszy od ich zadowolenia. Czy da się przełożyć pieniądze na ich wdzięczność? W końcu, co na ten temat mówi prawo?

Mamy z jednej strony kilkanaście tysięcy wędkarzy którzy razem z rodzinami mogliby wypocząć nad zbiornikiem Brody ze względu na wspaniały dojazd do wody.

Zbiornik Wióry, który jest przepiękną wodą z ciekawie ukształtowaną linią brzegową, trudnym dojazdem ale mogący pomieścić też wiele osób chcących „normalnie” wędkować.

A z drugiej… mądre obliczanie.

Czy ten artykuł coś zmieni? Tego nie wiem. Może jednak w odpowiednich instytucjach ktoś zrozumie, że wędkarze w takim sporze są najważniejsi.

To często nasi wnuczkowie, synowie, rodzice, dziadkowie, czyli Ci którym należy się godny, przyjemny i bezstresowy wypoczynek nad wodą.

Zrozumieli to również działacze okolicznych Kół wędkarskich.

Nie mogąc zgodzić się z tą sytuacją 7 grudnia 2013 w siedzibie Koła PZW Nr 3 w Brodach odbyło się zebranie przedstawicieli Zarządów Kół: Brody, Kunów, Ostrowiec Huta, Ostrowiec Miasto oraz Starachowice w sprawie zakazu nęcenia na zbiornikach w Brodach i Wiórach.

Aktualnie zbierane są podpisy wędkarzy, którzy chcą zmienić ten zapis.

W imieniu wędkarzy z Okręgów kieleckiego, tarnobrzeskiego i radomskiego zwracam się do RZGW w Warszawie z prośbą o powtórne przemyślenie wprowadzenia zakazu nęcenia na zbiornikach Wióry i Brody w roku 2015 i kolejnych.

Zbigniew Kutyła

zbigniewkutyla@wp.pl

Dyskusje i recenzje

Schowaj teksty   
   
Wojciech Łęcki

Argumentacja szczerze oburzonego, że jak płaci składki, to on tu jest najważniejszy i ma być pod niego, a najlepiej tak jak było "zawsze". Jest argumentacją, rozkapryszonego dziecka i co najwyżej śmieszna.

Początek

Wojciech Łęcki

Pozwoliłem sobie z uwagą przeczytać ten tekst. Zacząłem się zastanawiać, o co tak naprawdę chodzi. Może od początku. Tu zwracam się do kolegi, który umieścił ten artykuł i pozwolił sobie na słowo wstępu. Drogi kolego jako redaktor powinien być kolega bardziej konkretny i "pełny" w opisie słowa wstępnego. Już na początku jakoś w moim rozumieniu wybija się nastawienie czytelnika niepozytywnie do decyzji PZW. Napisał kolega, w tym, że wstępie, że opłacający kartę w innym okręgu nie mogą łowić na tym zbiorniku. I kropka. Co jest nie prawdziwe. Można łowić.Należy jedynie wnieś oczywiście dodatkową opłatę za wędkowanie w innym okręgu lub wykupując tzw. dniówkę. Nie będę dalej punktował, aby nie zostać uznanym za "czepiacza" i badacza pisma świętego. Jednak zawłaszcza w przypadku kolegi obowiązuje pełen obiektywizm i rzetelność. Co do skargi wędkarzy na zakaz i ograniczenia dotyczący nęcenia, to bicie w dzwony z tej przyczyny i pisanie, że zakaz nęcenia to zamach na wolność, tradycje i wartości jest dużą przesadą jak i niesie ze sobą nutę histerii. Nikt nikomu nie ograniczył możliwości przebywania nad wodą, korzystania z rekreacji i realizowania pasji. W obecnych czasach powstało w Polsce wiele łowisk specjalnych na rzekach jak i zbiornikach. Wprowadzono zasady "no kill", obowiązek stosowania haków bezzadziorowych, bezwęzłowych siatek limitowanych "wyjść na wodę" itp. Przyszły zmiany i ze względu na coraz bardziej zmniejszającą się ilość dostępnych łowisk, należy się spodziewać większych ograniczeń i ostrzejszych zakazów. Jeśli nie łamią one prawa, to należy się z tym pogodzić i podporządkować. Został utrzymany podział na stare okręgi i brak porozumień. To oczywiste, każdy pilnuje swojego. Jeśli nie ma porozumień, należy płacić właścicielowi wody, podporządkować się jego zasadą i kropka. A kto powiedział, że każdy musi być wędkarzem. Albo, że opłaty muszą być na tzw. każdą kieszeń. Jest wiele dziedzin, których uprawianie jest kosztowne i nikt się nie domaga zniesienia drogich opłat związanych z ich realizacją. Kto więc powiedział, że wędkarstwo ma być dla każdego i jak sobie życzy.

Początek

 
RSS 2.0
PDF
E-mail do moderatorów Wersja drukowalna - Sklep Wędkarski ŻBIK Pomoc Błędy Księga Gości

Wielki Portal Wędkarski "Rybie Oko" ma charakter otwarty (podobnie jak Wikipedia), każdy może zgłosić chęć współpracy przy jego budowie, obsłudze, zarządzaniu i zostać Moderatorem. Również każdy, kto ma ochotę stać się współtwórcą Rybiego Oka, może wybrać sobie własną grządkę do uprawiania i wspólnie z innymi czynić ją zgodną z własną wizją. Może uczestniczyć w rozwoju konkretnego istniejącego już działu wędkarskiego (np.Filmy, Fotografie, Sprzęt, Humor, Wody, Łowiska, Linki, itp.) lub też stworzyć całkiem nowy. Jeśli lubisz wędkarstwo i pragniesz zostać współtwórcą Rybiego Oka wypełnij ten Formularz listu E-mail i napisz w nim czym chcesz się zająć, i dlaczego właśnie Ty. Aktualne gremium adminów i moderatorów zadecyduje, czy zasługujesz na taką rolę, jeśli jednak masz chęci i choć nieco wiesz o wędkarstwie zapewne masz duże szanse :).