Lewe menu

Filtry

Humor»

Ocena: 0 Ilość ocen: 0

Czerwony Kapturek

Czerwony Kapturek idzie przez las wypatrując wilka,słyszy jakieś jęki
z krzaków, rozgarnia gałęzie i co widzi? Wilk zupelnie nieprzygotowany do konsumpcji, oczy przekrwione, sierść skudłacona, język sztywny jak kołek wisi z pyska (stan pewnie znany niektórym kolegom). Kapturek
z wyrzutem mówi:
- wilku w bajce jest inaczej, powinieneś mnie zjeść
wilk na to:
- Kapturek od....... się, trzy dni z Costnerem tańczyłem.

Czerwony Kapturek
  • Obecnie 0 z 5.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ocena: 0/5 (0)

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Ty już oceniałeś/aś tę stronę, oceny można dokonywać tylko raz!

Twoja ocena została zmieniona, dziękujemy za ocenę!

Hyde Park»

Gwiazda TVN-u

Ewa od Cwikłów,
TVN-u gwiazda,
Choć błysnęła przez chwilkę,
Lecz to była jazda.

Gwiazda TVN-u
  • Obecnie 3,5 z 5.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ocena: 3,6/5 (13)

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Ty już oceniałeś/aś tę stronę, oceny można dokonywać tylko raz!

Twoja ocena została zmieniona, dziękujemy za ocenę!

Szukaj

Reklama

Niezwykła przygoda z wędkom:)

Ocena: 3,33 Ilość ocen: 1Ocena: 3,33 Ilość ocen: 1Ocena: 3,33 Ilość ocen: 1Ocena: 3,33 Ilość ocen: 1Ocena: 3,33 Ilość ocen: 1Ocena: 3,33 Ilość ocen: 1
Ocena: 3,33 
Ilość ocen: 1 
 Ilość wyświetleń: 6017 
Komentarzy: 4 
ID: 49257 
Węzeł: 29520 

Moja niezwykla przygoda z wędkom...:)

Moja niezwykła przygoda z wędką...
Miałem 8 lat, gdy pierwszy raz położyłem swą małą rączkę na kawałku patyka, zakończonego haczykiem.
Maleńki spławiczek, zrobiony z kaczego pióra, znikał szybko pod powierzchnią małego oczka wodnego,
które było wtedy dla mnie najwspanialszym miejscem na świecie. Wnet na brzegu lądował - raz to piękny, tłuściutki, złocisty karaś, drugi zaś- piękna grzbiecista wzdręga z czerwonymi płetewkami. Razem z dziadkiem pedałowaliśmy przez las na rowerach w pośpiechu, bo każda stracona minuta, to minuta mniej nad wodą. Nie przeszkadzały komary, nie przeszkadzał wiatr, nie przeszkadzało - nic. Lata mijały.
Urocze, tajemnicze jeziorko stawało się coraz mniejsze i mniejsze...
Pewnego dnia, dostałem od dziadka pod choinkę pierwszą wędkę z kołowrotkiem. Trzymetrowy wspaniały teleskop, kołowrotek na 4 łożyskach, z nawiniętą nowiuteńką żyłką. Za oknem śnieg, na wodzie lód, więc razem z dziadkiem, niemal każdego wieczoru rozkręcaliśmy kołowrotki, przemienialiśmy rączkę na drugą stronę,
smarowaliśmy kabłąk, sprawdzaliśmy hamulce - po to aby nad wodą, dziadek mógł na mnie popatrzyć, jak sam montuję i zarzucam zestaw.
Każda chwila przy kominku, spędzona na malowaniu spławików, tłumaczeniu "co jest po co" - była czymś wspaniałym.
Nadszedł maj, a wraz z nim- piękne, ciepłe, słoneczne dni. Dziadzio zabrał mnie po raz pierwszy nad wspaniały staw, nad którym spędził ( jak powiada babcia ) połowę swojego życia.
Ja znałem te miejsce tylko z wypchanego, przykurzonego albumu, z dziesiątkami pożółkłych zdjęć, z których każde osobno miało swoją historię... A piękne ryby pozostawały jedynie w sferze moich marzeń... Jednak w niedługim czasie zacząłem pojmować o co w tym wszystkim chodzi, jak dobierać sprzęt i technikę do łowiska i danego gatunku ryb, na jakie polowaliśmy.
Lata mijały... Kolejne wschody i zachody słońca nad wodą uświadamiały mi to, że wędkarstwo to nie tylko ryby lecz - coś więcej...
W niewielkiej szafie w której mieściły się moje wędkarskie akcesoria, robiło się coraz ciaśniej... Jednak tak jak w szafie zaczynało brakować miejsca, tak i z wolnym czasem było coraz trudniej. Nie poddawałem się jednak i każdą wolną chwile spędzałem nad wodą. Wraz z przybywaniem sprzętu, przybywało doświadczenie i chęć próbowania czegoś nowego - innego. Na szczęście wielu rzeczy jeszcze nie zasmakowałem i nie wypróbowałem, i dlatego moja przygoda z wędką nadal trwa!!!

Dyskusje i recenzje

Schowaj teksty   
   
Primum non nocere

Miałeś wspaniałe dzieciństwo i wspaniałego dziadka

Początek

Dla mnie tekst bardzo fajny, na błędy nie zwracam uwagi. Pozdrawiam

Początek

Kamil. Zadałem sobie trud i za ciebie poprawiłem błędy. Weź to skopiuj, wyedytuj artykuł, wymaż cały swój tekst i wklej ten poprawiony. Może dostaniesz inne komentarze. Nie posiadasz żadnego zdjęcia? Skorzystaj z tych co są w galerii, wklej jakieś zdjęcie małego lesnoego oczka, wysil się. Jesli chcesz aby inni czytali, to daj coś ludziom więcej z siebie. Masz ode mnie ocenę - za debiut 6, za błędy 1, średnio jest....

Moja niezwykła przygoda z wędką...
Miałem 8 lat, gdy pierwszy raz położyłem swą małą rączkę na kawałku patyka, zakończonego haczykiem.
Maleńki spławiczek, zrobiony z kaczego pióra, znikał szybko pod powierzchnią małego oczka wodnego,
które było wtedy dla mnie najwspanialszym miejscem na świecie. Wnet na brzegu lądował - raz to piękny, tłuściutki, złocisty karaś, drugi zaś- piękna grzbiecista wzdręga z czerwonymi płetewkami. Razem z dziadkiem pedałowaliśmy przez las na rowerach w pośpiechu, bo każda stracona minuta, to minuta mniej nad wodą. Nie przeszkadzały komary, nie przeszkadzał wiatr, nie przeszkadzało - nic. Lata mijały.
Urocze, tajemnicze jeziorko stawało się coraz mniejsze i mniejsze...
Pewnego dnia, dostałem od dziadka pod choinkę pierwszą wędkę z kołowrotkiem. Trzymetrowy wspaniały teleskop, kołowrotek na 4 łożyskach, z nawiniętą nowiuteńką żyłką. Za oknem śnieg, na wodzie lód, więc razem z dziadkiem, niemal każdego wieczoru rozkręcaliśmy kołowrotki, przemienialiśmy rączkę na drugą stronę,
smarowaliśmy kabłąk, sprawdzaliśmy hamulce - po to aby nad wodą, dziadek mógł na mnie popatrzyć, jak sam montuję i zarzucam zestaw.
Każda chwila przy kominku, spędzona na malowaniu spławików, tłumaczeniu "co jest po co" - była czymś wspaniałym.
Nadszedł maj, a wraz z nim- piękne, ciepłe, słoneczne dni. Dziadzio zabrał mnie po raz pierwszy nad wspaniały staw, nad którym spędził ( jak powiada babcia ) połowę swojego życia.
Ja znałem te miejsce tylko z wypchanego, przykurzonego albumu, z dziesiątkami pożółkłych zdjęć, z których każde osobno miało swoją historię... A piękne ryby pozostawały jedynie w sferze moich marzeń... Jednak w niedługim czasie zacząłem pojmować o co w tym wszystkim chodzi, jak dobierać sprzęt i technikę do łowiska i danego gatunku ryb, na jakie polowaliśmy.
Lata mijały... Kolejne wschody i zachody słońca nad wodą uświadamiały mi to, że wędkarstwo to nie tylko ryby lecz - coś więcej...
W niewielkiej szafie w której mieściły się moje wędkarskie akcesoria, robiło się coraz ciaśniej... Jednak tak jak w szafie zaczynało brakować miejsca, tak i z wolnym czasem było coraz trudniej. Nie poddawałem się jednak i każdą wolną chwile spędzałem nad wodą. Wraz z przybywaniem sprzętu, przybywało doświadczenie i chęć próbowania czegoś nowego - innego. Na szczęście wielu rzeczy jeszcze nie zasmakowałem i nie wypróbowałem, i dlatego moja przygoda z wędką nadal trwa!!!

Początek

Podzieliłeś się z nami swoją radością. Szkoda, że nie napisałeś najpierw tego niedługiego w końcu tekstu w „Wordzie”, wyłapałbyś na pewno literόwki, ktόre psują czytanie.
Pozdrawiam
Andrzej

Początek

 
RSS 2.0
PDF
E-mail do moderatorów Wersja drukowalna - Sklep Wędkarski ŻBIK Pomoc Błędy Księga Gości
Reklamy Krokus: Jeśli interesuje Cię wędkarstwo a w szczegolności gdy chesz pooglądać piekne Zdjęcia ryb i nie tylko ryb, odwiedź koniecznie wskazaną tu galerię. Jest co pooglądać!

Wielki Portal Wędkarski "Rybie Oko" ma charakter otwarty (podobnie jak Wikipedia), każdy może zgłosić chęć współpracy przy jego budowie, obsłudze, zarządzaniu i zostać Moderatorem. Również każdy, kto ma ochotę stać się współtwórcą Rybiego Oka, może wybrać sobie własną grządkę do uprawiania i wspólnie z innymi czynić ją zgodną z własną wizją. Może uczestniczyć w rozwoju konkretnego istniejącego już działu wędkarskiego (np.Filmy, Fotografie, Sprzęt, Humor, Wody, Łowiska, Linki, itp.) lub też stworzyć całkiem nowy. Jeśli lubisz wędkarstwo i pragniesz zostać współtwórcą Rybiego Oka wypełnij ten Formularz listu E-mail i napisz w nim czym chcesz się zająć, i dlaczego właśnie Ty. Aktualne gremium adminów i moderatorów zadecyduje, czy zasługujesz na taką rolę, jeśli jednak masz chęci i choć nieco wiesz o wędkarstwie zapewne masz duże szanse :).