Lewe menu

Filtry

Humor»

Ocena: 0 Ilość ocen: 0

Stanie

Jedzie facet samochodem autostradą i w pewnej chwili zachciało mu się siusiu, jedzie dalej.
Kiedy nacisk na ścianki pęcherza zwiękrzyły się, zatrzymał się, wszedł w las i zaczął sikać.
Po chwili mówi do swojego penisa:
- kiedy ci się chce, to ja zawsze staję.

Stanie
  • Obecnie 0 z 5.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ocena: 0/5 (0)

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Ty już oceniałeś/aś tę stronę, oceny można dokonywać tylko raz!

Twoja ocena została zmieniona, dziękujemy za ocenę!

Hyde Park»

Rybowanki limerykopodobne c.d.

Pewna brzana, znane w Rabie kurwiszcze
zadała się raz z wędkarskim mistrzem
i tak długo nęciła go dupą, czyli zadem,
aż mistrz, g-ruchając, popadł w przesadę
i teraz w nowej dyscyplinie błyszczy.

*

Płotka z Wisły, znana cichodajka
bardzo chciała wiedzieć, gdzie szczupak ma jajka?
Zachodziła go z przodu, zaglądała z tyłu,
ale jajek nigdzie nie było.
Stąd wieść poszła: szczuk jajka, to bajka!

Rybowanki limerykopodobne c.d.
  • Obecnie 3,5 z 5.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ocena: 3,6/5 (5)

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Ty już oceniałeś/aś tę stronę, oceny można dokonywać tylko raz!

Twoja ocena została zmieniona, dziękujemy za ocenę!

Rybie Oko/Artykuły/Wspomnienia/Przygoda...)/Wersja poprawiona o 100 błędów - możliwa wreszcie do przeczytania 

Wersja poprawiona o 100 błędów - możliwa wreszcie do przeczytania

Przeciętne plus (3+)

Kamil. Zadałem sobie trud i za ciebie poprawiłem błędy. Weź to skopiuj, wyedytuj artykuł, wymaż cały swój tekst i wklej ten poprawiony. Może dostaniesz inne komentarze. Nie posiadasz żadnego zdjęcia? Skorzystaj z tych co są w galerii, wklej jakieś zdjęcie małego lesnoego oczka, wysil się. Jesli chcesz aby inni czytali, to daj coś ludziom więcej z siebie. Masz ode mnie ocenę - za debiut 6, za błędy 1, średnio jest....

Moja niezwykła przygoda z wędką...
Miałem 8 lat, gdy pierwszy raz położyłem swą małą rączkę na kawałku patyka, zakończonego haczykiem.
Maleńki spławiczek, zrobiony z kaczego pióra, znikał szybko pod powierzchnią małego oczka wodnego,
które było wtedy dla mnie najwspanialszym miejscem na świecie. Wnet na brzegu lądował - raz to piękny, tłuściutki, złocisty karaś, drugi zaś- piękna grzbiecista wzdręga z czerwonymi płetewkami. Razem z dziadkiem pedałowaliśmy przez las na rowerach w pośpiechu, bo każda stracona minuta, to minuta mniej nad wodą. Nie przeszkadzały komary, nie przeszkadzał wiatr, nie przeszkadzało - nic. Lata mijały.
Urocze, tajemnicze jeziorko stawało się coraz mniejsze i mniejsze...
Pewnego dnia, dostałem od dziadka pod choinkę pierwszą wędkę z kołowrotkiem. Trzymetrowy wspaniały teleskop, kołowrotek na 4 łożyskach, z nawiniętą nowiuteńką żyłką. Za oknem śnieg, na wodzie lód, więc razem z dziadkiem, niemal każdego wieczoru rozkręcaliśmy kołowrotki, przemienialiśmy rączkę na drugą stronę,
smarowaliśmy kabłąk, sprawdzaliśmy hamulce - po to aby nad wodą, dziadek mógł na mnie popatrzyć, jak sam montuję i zarzucam zestaw.
Każda chwila przy kominku, spędzona na malowaniu spławików, tłumaczeniu "co jest po co" - była czymś wspaniałym.
Nadszedł maj, a wraz z nim- piękne, ciepłe, słoneczne dni. Dziadzio zabrał mnie po raz pierwszy nad wspaniały staw, nad którym spędził ( jak powiada babcia ) połowę swojego życia.
Ja znałem te miejsce tylko z wypchanego, przykurzonego albumu, z dziesiątkami pożółkłych zdjęć, z których każde osobno miało swoją historię... A piękne ryby pozostawały jedynie w sferze moich marzeń... Jednak w niedługim czasie zacząłem pojmować o co w tym wszystkim chodzi, jak dobierać sprzęt i technikę do łowiska i danego gatunku ryb, na jakie polowaliśmy.
Lata mijały... Kolejne wschody i zachody słońca nad wodą uświadamiały mi to, że wędkarstwo to nie tylko ryby lecz - coś więcej...
W niewielkiej szafie w której mieściły się moje wędkarskie akcesoria, robiło się coraz ciaśniej... Jednak tak jak w szafie zaczynało brakować miejsca, tak i z wolnym czasem było coraz trudniej. Nie poddawałem się jednak i każdą wolną chwile spędzałem nad wodą. Wraz z przybywaniem sprzętu, przybywało doświadczenie i chęć próbowania czegoś nowego - innego. Na szczęście wielu rzeczy jeszcze nie zasmakowałem i nie wypróbowałem, i dlatego moja przygoda z wędką nadal trwa!!!

T.P.

Schowaj teksty   

Powiązane z

Niezwykła przygoda z wędkom:) Ocena: 3.333333 Ilość ocen: 1Ocena: 3.333333 Ilość ocen: 1Ocena: 3.333333 Ilość ocen: 1Ocena: 3.333333 Ilość ocen: 1Ocena: 3.333333 Ilość ocen: 1Ocena: 3.333333 Ilość ocen: 1

Nad ranem...
 
RSS 2.0
PDF
E-mail do moderatorów Wersja drukowalna - Sklep Wędkarski ŻBIK Pomoc Błędy Księga Gości
Reklamy Krokus: Jeśli interesuje Cię wędkarstwo a w szczegolności gdy chesz pooglądać piekne Zdjęcia ryb i nie tylko ryb, odwiedź koniecznie wskazaną tu galerię. Jest co pooglądać!

Wielki Portal Wędkarski "Rybie Oko" ma charakter otwarty (podobnie jak Wikipedia), każdy może zgłosić chęć współpracy przy jego budowie, obsłudze, zarządzaniu i zostać Moderatorem. Również każdy, kto ma ochotę stać się współtwórcą Rybiego Oka, może wybrać sobie własną grządkę do uprawiania i wspólnie z innymi czynić ją zgodną z własną wizją. Może uczestniczyć w rozwoju konkretnego istniejącego już działu wędkarskiego (np.Filmy, Fotografie, Sprzęt, Humor, Wody, Łowiska, Linki, itp.) lub też stworzyć całkiem nowy. Jeśli lubisz wędkarstwo i pragniesz zostać współtwórcą Rybiego Oka wypełnij ten Formularz listu E-mail i napisz w nim czym chcesz się zająć, i dlaczego właśnie Ty. Aktualne gremium adminów i moderatorów zadecyduje, czy zasługujesz na taką rolę, jeśli jednak masz chęci i choć nieco wiesz o wędkarstwie zapewne masz duże szanse :).