Lewe menu

Filtry

Humor»

Ocena: 5 Ilość ocen: 1

Kelner

Późnym wieczorem wraca do domu Kowalski na lekkim rauszu.
- Ty łachudro!
Zaczyna mu robić awanturę żona
– Czy ty wiesz, jak się nazywa facet co całymi dniami przesiaduje w knajpie?
- Oczywiście kochanie. Taki facet nazywa się kelner.

Kelner
  • Obecnie 5 z 5.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ocena: 5/5 (1)

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Ty już oceniałeś/aś tę stronę, oceny można dokonywać tylko raz!

Twoja ocena została zmieniona, dziękujemy za ocenę!

Hyde Park»

Biedne

O biedne rzesze rybie,
łowione w techniki trybie.

Biedne
  • Obecnie 2,5 z 5.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ocena: 2,5/5 (16)

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Ty już oceniałeś/aś tę stronę, oceny można dokonywać tylko raz!

Twoja ocena została zmieniona, dziękujemy za ocenę!

Szukaj

Reklama

Adam i Ewa czyli jak to być mogło i kto za to wszystko odpowiada

Ocena: 6 Ilość ocen: 1Ocena: 6 Ilość ocen: 1Ocena: 6 Ilość ocen: 1Ocena: 6 Ilość ocen: 1Ocena: 6 Ilość ocen: 1Ocena: 6 Ilość ocen: 1  hit
Ocena: 6 
Ilość ocen: 1 
 Ilość wyświetleń: 5250 
Komentarzy: 3 
ID: 15184 
Węzeł: 11513 
Moje drugie ja

Mężczyzna leży na łożu śmierci. Wokół niego skupiła się cała rodzina, zasmucona i przygaszona. Mężczyzna potoczył po zebranych spojrzeniem, namyślił się i rzekł:- Teraz zdradzę wam największą tajemnicę mojego życia. Otóż ja wcale nie chciałem się żenić z moją żoną, nie chciałem zakładać rodziny i mieć dzieci. Dobrze mi się żyło w kawalerskim stanie - byłem wolny jak ptak, robiłem wszystko to, na co miałem ochotę, nic i nikt mnie nie ograniczał. Ale znajomi zaczęli mi mówić: "Ożeń się, bo na starość zostaniesz sam jak palec, nie będzie ci miał nawet, kto podać szklanki wody, jak będziesz umierał". Uznałem słuszność ich rozumowania, i dlatego właśnie założyłem rodzinę. Osłupieli członkowie rodziny niedowierzająco popatrywali po sobie. Wtedy mężczyzna z rozdrażnieniem dodał:- A wiecie, co jest w tym wszystkim najgorsze? Teraz, kiedy już umieram, to mi się w ogóle nie chce pić!!!

Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię a potem już było z górki. Przez pięć dni ciężko pracował zapełniając ziemię zwierzętami i roślinami by na szósty stworzyć (na swój obraz i podobieństwo) człowieka i nazwał go Adamem. I spojrzał Pan na dzieło swoje i uznał, że było dobre i zadowolony zasnął. Następnego dnia (a był to dzień siódmy) usiadł z Adamem by odpocząć i ponapawać się dziełem Bożym. Siedzieli tak i siedzieli i w milczeniu, (co jak widać nie jest niczym niezwykłym wśród mężczyzn a pozwala myśleć), gdy nagle Adam powiedział - Tak się przyglądam Twemu dziełu Panie i widzę, że wszystkie stworzenia mają parę a tylko ja jestem samotny. Pan spojrzał spod oka na Adama i podrapał się zafrasowany po brodzie. Widzisz - powiedział drapiąc się dla odmiany po głowie - chciałem Ci stworzyć Kobietę, ale mam jakieś złe przeczucia. Czyż nie jest nam rajsko we dwóch?. W istocie - odparł Adam - możemy milczeć, kiedy mamy ochotę i mówić, kiedy znudzimy się milczeniem. Tylko tak się zastanawiam, że przydałoby się, aby ktoś nam gotował. Ciągle tylko owoce i warzywa, każdy wykorkuje na takiej diecie. A zresztą sam zobacz, co wymyśliłem rano - i wyciągnął spod krzaka pojemnik z tykwy (wymyślanie różnych dziwnych rzeczy było hobby Adama, choć jeszcze wtedy nikt tego tak nie nazywał) pełen złotego, pienistego płynu.

Cóż to jest? - Zapytał Pan i zamilkł zanurzając usta w pianie - a kiedy je oderwał i otarł dłonią pianę z wąsów wysapał - boski napój. Jak to nazwałeś?. Jeszcze nie mam nazwy a robi się to z wody i ziaren, co rosną na tych kłosach na łące - odparł Adam, jeszcze łyczek?. Kiedy kolejna tykwa była pusta Adam zapytał - No i powiedz Panie czy nie warto by zagryźć tego czymś konkretnym, bo pomarańcze i banany nijak mi nie pasują? Próbowałem wczoraj zmajstrować coś z jagnięcia, ale pieczeń mi się na węgiel spaliła kiedym przysnął. A cóż Cię tak zmęczyło? - zapytał Pan. Cały ranek biegałem po okolicy, aby znaleźć coś do jedzenia. - odparł Adam - Już nie mogę patrzeć na owoce a potem spaliła się pieczeń. To, co jeszcze po jednym?. Zamilkli na dłużej rozkoszując się złocistym płynem aż wreszcie Pan powiedział. - Adamie, Adamie (miał zwyczaj powtarzać niektóre słowa, aby nadać im specjalnego znaczenia), jeżeli jutro będziesz dalej obstawał przy tym pomyśle to stworzę Ci Kobietę, ale pamiętaj, że to Twoja decyzja. Będzie podobna i niepodobna do ciebie zarazem. Zajmie Ci wieczory i popołudnia a wieczorem będzie prosiła byś ją drapał po stopach. Zapomnisz dla niej o kolegach (tfu, co ja wygaduję przecież to będzie później). Będzie słodka jak miód, ale pamiętaj że to nie wszystko. Kiedy Ty będziesz milczał ona będzie mówiła i zawsze będzie miała ochotę na coś innego niż Ty. A ponieważ będzie miała spore płuca (jeszcze mi za to kiedyś podziękujesz) to będzie mówiła więcej i zawsze będzie chciała mieć ostatnie słowo. Cha, i jeszcze jedno, będziesz musiał się myć i golić (tylko nie rób takiej głupiej miny niedługo się dowiesz, co to znaczy). A teraz daj jeszcze po łyczku i idziemy spać a jutro mi powiesz, co zdecydowałeś.

Poniedziałki bywają trudne (zwłaszcza, jeśli się przeholowało z napojami) a choć Adam o tym jeszcze nie wiedział był właśnie poniedziałek. Nieznośny ból głowy i suchość w gardle zmusiły go do porannej wycieczki nad pobliską rzeczkę. Kilka łyków wody i widok spadającej do rzeki ważki strąconej pierwszym porannym strumieniem poprawiły znacznie humor naszego praojca. Wesoło pogwizdując, obserwował chmurki i kończył oprysk drzewka, gdy jego uwagę zwrócił głośny plusk za zakrętem. Kiedy wyjrzał zza drzewa zobaczył Stwórcę trzymającego w jednym ręku kij a w drugim jedno z tych srebrzystych wodnych stworzeń które często oglądał uciekające w popłochu gdy tylko się zbliżył do wody. Pan przyglądał się mu przez chwilkę a potem delikatnie wypuścił do wody. Panie - zapytał Adam sadowiąc się wygodnie obok stwórcy - jak je złapałeś i po co ?. Ciiiiszej - zgromił go Pan. - Właśnie otrzymałeś ode mnie najważniejszy podarunek. Jaki, gdzie? - Adam zaczął się gwałtownie rozglądać po okolicy. O tym potem - odparł Pan - teraz mi powiedz, co zdecydowałeś w sprawie Kobiety, (choć i tak dobrze wiem, co Ci chodzi po głowie). Ano tak sobie myślałem i myślałem i wymyśliłem, że chciałbym mieć kobietę do towarzystwa. Czekałaby w jaskini na mój powrót z polowania z ugotowanym posiłkiem a jak kiedyś wymyślę ubranie to mogłaby by mi je prać i prasować. A wieczorem wybierałaby mi pchły z kudłów i głaskała po głowie przed zaśnięciem.
Cóż, sam tego chciałeś - westchnął Pan, - ale skoro tak to bierzmy się do roboty.

Dyskusje i recenzje

Schowaj teksty   
   
Primum non nocere

Bóg mówi do Adama:
- Adam daj żebro!
- Nie dam!
- No Adam daaaj!!!
- Nie dam!
- No proszę Adam daj!!
- Nie dam, mam jakieś złe przeczucie...

Jak zwykle kawałek dobrej(szowinistycznej) literatury. Pozdrawiam - Ewa.

Początek

Wciągnęła mnie ta opowieść, czekam na dalszą część, koniecznie szybko dawaj resztę pliiizzz....
Coś ci chyba w kompie szwankuje same znaki zapytania

Początek

Zwykle nie czytam artykułów ale ten przeczytałem ze względu na tytuł i wolny czas Artykuł bardzo mi się podoba. UWAGA Panie Sławku! Feministki mogą to czytać Artykuł jest wręcz wzruszający! Pozdrawiam!

Początek

 
RSS 2.0
PDF
E-mail do moderatorów Wersja drukowalna - Sklep Wędkarski ŻBIK Pomoc Błędy Księga Gości
Reklamy Krokus: Systemy CMS

Wielki Portal Wędkarski "Rybie Oko" ma charakter otwarty (podobnie jak Wikipedia), każdy może zgłosić chęć współpracy przy jego budowie, obsłudze, zarządzaniu i zostać Moderatorem. Również każdy, kto ma ochotę stać się współtwórcą Rybiego Oka, może wybrać sobie własną grządkę do uprawiania i wspólnie z innymi czynić ją zgodną z własną wizją. Może uczestniczyć w rozwoju konkretnego istniejącego już działu wędkarskiego (np.Filmy, Fotografie, Sprzęt, Humor, Wody, Łowiska, Linki, itp.) lub też stworzyć całkiem nowy. Jeśli lubisz wędkarstwo i pragniesz zostać współtwórcą Rybiego Oka wypełnij ten Formularz listu E-mail i napisz w nim czym chcesz się zająć, i dlaczego właśnie Ty. Aktualne gremium adminów i moderatorów zadecyduje, czy zasługujesz na taką rolę, jeśli jednak masz chęci i choć nieco wiesz o wędkarstwie zapewne masz duże szanse :).