Lewe menu

Filtry

Komentarze

Humor»

Ocena: 3,5 Ilość ocen: 3

Zwierzenia

Późnym wieczorem, leżące w łóżkach młode dziewczyny, zwierzają się ze swoich problemów miłosnych.
- Postanowiłam zerwać ze swoim chłopakiem - mówi jedna z nich
- Traktuje mnie jak psa!
- Jest ci tak źle?
- Dziwią się przyjaciółki
- Bije cię? Trzyma cię ciągle przy sobie?
- Gorzej! Wymaga ode mnie, abym mu była wierna.

Zwierzenia
  • Obecnie 3,5 z 5.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ocena: 3,7/5 (3)

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Ty już oceniałeś/aś tę stronę, oceny można dokonywać tylko raz!

Twoja ocena została zmieniona, dziękujemy za ocenę!

Hyde Park»

Jazgarek

Raz głowili się dzielni wędkarze
skąd się biorą te wstrętne jazgarze?
Sandacz począł je z płocią
bo do płoci czuł pociąg
więc spłodzili jazgarze te w parze.

więcej...

Jazgarek
  • Obecnie 4,5 z 5.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ocena: 4,4/5 (7)

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Ty już oceniałeś/aś tę stronę, oceny można dokonywać tylko raz!

Twoja ocena została zmieniona, dziękujemy za ocenę!

Szukaj

Reklama

Na opak...

Ocena: 0 
Ilość ocen: 0 
 Ilość wyświetleń: 3200 
Komentarzy: 0 
ID: 23877 
Węzeł: 16097 

...a gdyby tak było odwrotnie? Mogłoby to wygladac np. tak...(uwaga, to może smaczne nie być):

Któregoś pięknego ranka Jurek i Wiesiek wzięli wędki i poszli łowić. Woda była piękna, chociaż lekko zmącona po wczorajszym deszczu. Ale to akurat wróżyło dobrze. Wróżyło spotkanie z naprawdę grubą sztuką. Zajęli dogodne miejsce pośród kamieni. Jurek zanęcił drobnymi, a na olbrzymi kuty hak założył naprawdę coś niezłego - zieloną amerykańską przynętę. Pan Karaś ze sklepu, ze sprzętem mówił, że
będą się o nią zabijać. Wiesiek znany z finezji wolał delikatny zestaw uzbrojony w sumie, w niewielki haczyk. Na włosie zamocował kilka drobniaczków z zanęty.

Rozsiedli się wygodnie i czekają.
Charakterystyczny dźwięk, coś będzie. Spostrzegają stado narybku. Stado wchodzi w zanetę, pobiera, pobiera... Jest! Targnęło wędziskiem. Wiesiek zaciął bez emocji. Chlupot i niezbyt długi hol. Obyło się bez podbieraka. Nieduża zdobycz, raptem metr dwadzieścia.
- Łe, nawet wymiaru nie trzyma - skrzywił się Jurek - odhaczaj i wypuszczamy, bo może nie przeżyć.
Szybko zwrócili, zdobyczy wolność. Wiesiek zajął się zmianą przynety, Jurek uważnie obserwował okolicę. Coś zaczęło się dziać. Jakieś zamieszanie, drobnica rozpierzchła się. W zanętę weszły dwa naprawdę dorodne osobniki. Zaczęły bobrować w rozsypanych drobniakach, napełniając sobie nimi ciała. Gdy już
wydawało się, że nic z tego, że opuszczą zanęcony rejon, jeden wypatrzył przynętę Jurka. Sprężył się
cały w sobie i z impetem uderzył. Jerzy zaciął ostro, szybko wybrał luz i poprawił. I teraz dopiero się zaczęło. Sztuka normalnie oszalała.

Pędziła gdzieś na oślep. Kołowrotek jęczał z wysiłku.
- Idzie w krzaki - krzyknał Wiesiek
Jurek przykręcił hamulec i skontrował. Żyłka wyła na wietrze. Wędzisko zatrzeszczało, ale wytrzymało. Pan Karasiński miał rację. Ta przynęta to cudo, ale niezbędny jest mocny sprzęt. Osobnik zaczął zawracać. Jurek szybko zwijał nadmiar żyłki. Sztuka znów odbiła w lewo, nerwowo potrząsając ciałem, próbowała uwolnić się od głeboko tkwiącej przynęty. To musiało boleć. Jurek skontrował jeszcze raz. Teraz wiedział, że sprzęt wytrzyma, że może sobie pozwolic na bardziej forsowny hol. Zdobycz próbowała jeszcze
różnych dziwnych sztuczek, bardziej lub mniej typowych, ale wszystko było przesądzone. Jeszcze chlupot i podbieramy. Wiesiek przyszykował osękę. Wolał podbierak, nie lubił zapachu krwi unoszącego się potem jeszcze długo.

Ale ten osobnik nie miał szans, aby zmieścić się do jakiegokolwiek podbieraka. To była naprawdę olbrzymia sztuka. Samiec, 220 cm długości i około 150 kg wagi. Wiesiek sprawnie zahaczył go osęką, po czym uderzył dużą pałą. Cios był śmiertelny. Wiesiek nie lubił, jak się stworzenie męczy. Jurek nie posiadał się z radości. To mógł być miejscowy rekord. Zaczął badać zdobycz. Piękny łeb. Będzie zdobił
ściany jego domu. Jurek poczuł silny odór alkoholu.
- Ech, to postepujące skażenie środowiska - powiedział z nieukrywanym niezadowoleniem.
Nieśli zdobycz w dwóch. Wreszcie im się udało. Dorodny młody osobnik.
- Jak tam chłopaki na ludziach było ? - zapytał staruszek Sum wygrzewający się przed domem.
- Ano, jak pan widzi - powiedział nie bez dumy Jurek.
- Ładna sztuka. Przed wojną też żem parę takich wyjął - uśmiechnął się dziadek pod wąsem.

Dyskusje i recenzje

Schowaj teksty   
   
 
RSS 2.0
PDF
E-mail do moderatorów Wersja drukowalna - Sklep Wędkarski ŻBIK Pomoc Błędy Księga Gości
Reklamy Krokus: Firma "Wszywka" zaprasza producentów odzieży oraz hurtownie dodatków krawieckich do współpracy, patrz: Metki i wszywki odzieżowe pragnie zinteresować swą ofertą metek i wszywek odzieżowych również osoby prywatne, zainteresowane niskimi nakładami.

Wielki Portal Wędkarski "Rybie Oko" ma charakter otwarty (podobnie jak Wikipedia), każdy może zgłosić chęć współpracy przy jego budowie, obsłudze, zarządzaniu i zostać Moderatorem. Również każdy, kto ma ochotę stać się współtwórcą Rybiego Oka, może wybrać sobie własną grządkę do uprawiania i wspólnie z innymi czynić ją zgodną z własną wizją. Może uczestniczyć w rozwoju konkretnego istniejącego już działu wędkarskiego (np.Filmy, Fotografie, Sprzęt, Humor, Wody, Łowiska, Linki, itp.) lub też stworzyć całkiem nowy. Jeśli lubisz wędkarstwo i pragniesz zostać współtwórcą Rybiego Oka wypełnij ten Formularz listu E-mail i napisz w nim czym chcesz się zająć, i dlaczego właśnie Ty. Aktualne gremium adminów i moderatorów zadecyduje, czy zasługujesz na taką rolę, jeśli jednak masz chęci i choć nieco wiesz o wędkarstwie zapewne masz duże szanse :).