Lewe menu

Filtry

Komentarze

Humor»

Ocena: 5 Ilość ocen: 2

Instruktaż

Tego was nie nauczą na kursach...(prost z internetu)
Kilka ważnych uwag dla każdego, kto prowadzi samochód
(autor: LechuP, opublikowane na pl.misc.samochody):

Pamiętaj, że celem każdego kierowcy jest być pierwszym, cokolwiek to oznacza.

Im szybciej przejedziesz na czerwonym świetle, tym mniejsze
prawdopodobienstwo, że ktoś cię stuknie z boku.

Włączenie kierunkowskazu ujawnia wszystkim twój zamiar wykonania manewru. Prawdziwy kierowca nigdy tego nie zdradza.

Nigdy nie wymuszaj pierwszeństwa, ani nie zajeżdzaj drogi starszemu samochodowi. Tamten gość prawdopodobnie nie ma nic do stracenia.

Jeżeli jedziesz lewym pasem bez żadnej możliwości wyprzedzenia auta przed tobą, lub zjechania na prawo, a gość z tyłu trąbi i błyska światłami, oznacza to, że ma on dodatkowe możliwości.

Prędkość w km/h widniejąca na znakach drogowych jest jedynie wielkością sugerowaną i w żadnym wypadku nie należy jej sztywno stosować.

Nigdy nie utrzymuj takiego odstępu od poprzedzającego pojazdu, aby mogło tam wjechać inne auto. Nawet jeżeli uważasz, że ten odstep jest zbyt mały by ktokolwiek mogł się tam wcisnąć, zmniejsz go o połowę.

Hamować należy w ostatniej chwili i tak mocno, aby bezwzględnie zadziałał ABS, powodując odprężajacy masaż stopy. W przypadku aut bez ABSu ćwiczymy rozciąganie nogi.

Nigdy nie podczepiaj się pod karetkę jadacą na sygnale. Z reguły na miejsce przyjedziesz ostatni.

Wpuszczając przed siebie auto wyjeżdzające z podporządkowanej uszczęśliwiasz jednego, a wkurzasz dziesiątki jadących za tobą.

Pamiętaj, że wśród pieszych, których przepuszczasz na pasach lub wysepce tramwajowej może być terrorysta.

Zauważ, że jeżeli zaparkujesz samochód na środku trawnika, na pewno żaden pies nie zrobi w tym miejscu kupy.

Jeżeli nie potrafisz prowadzić samochodu jednocześnie nadając SMSa, jedząc hamburgera, pijąc cole, paląc papierosa i zmieniając cd - nigdy nie zostaniesz sales representative. Kobiety dodatkowo muszą posiąść umiejętność karmienia dzieci piersią podczas jazdy.

Blondynka napotkana za kierownicą innego pojazdu jest rownoważna 100 czarnym kotom przebiegającym drogę.

Znaki drogowe informujące o niebezpieczeństwie na określonym odcinku drogi pojawiają się zaraz po tym, kiedy przejedziesz już ten odcinek.

Wyrzucanie śmieci za okno samochodu urozmaica krajobraz oraz nadaje sens istnieniu służb porządkowych.

Blondynko - jeżeli w czasie godzin szczytu na skrzyżowaniu, z kratki wentylacyjnej wyjdzie ci pająk - nie panikuj, tylko spokojnie opuść samochód.

Inteligentna sygnalizacja drogowa nie jest po to, aby ułatwić ci życie, ale po to by pokazać, iż odpowiednie służby są na bieżąco z postepem technicznym.

Miej świadomość, że najlepszy kierowca to taki, który ma w aucie najgłośniejszy klakson.

Pamiętaj, że zmienne warunki pogodowe nie są w żadnym wypadku powodem dla zmiany powyższych reguł. Są one naturalnym czynnikiem wzrostu godpodarczego w biznesie mechaników samochodowych, lakierników, dealerów, oraz w przemyśle medycznym.

Instruktaż
  • Obecnie 5 z 5.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ocena: 5/5 (2)

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Ty już oceniałeś/aś tę stronę, oceny można dokonywać tylko raz!

Twoja ocena została zmieniona, dziękujemy za ocenę!

Hyde Park»

Na rurze.

Leningrad.

Petersburg...

więcej...

Wenecja Północy.
  • Obecnie 0 z 5.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ocena: 0/5 (0)

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Ty już oceniałeś/aś tę stronę, oceny można dokonywać tylko raz!

Twoja ocena została zmieniona, dziękujemy za ocenę!

Szukaj

Reklama

Rybie Oko/Artykuły/Z przymrużeniem oka/Zasady połowu 2, czyli Riposta 

Zasady połowu 2, czyli Riposta

Ocena: 5 Ilość ocen: 2Ocena: 5 Ilość ocen: 2Ocena: 5 Ilość ocen: 2Ocena: 5 Ilość ocen: 2Ocena: 5 Ilość ocen: 2Ocena: 5 Ilość ocen: 2
Ocena: 5 
Ilość ocen: 2 
 Ilość wyświetleń: 4422 
Komentarzy: 4 
ID: 10370 
Węzeł: 8224 
Primum non nocere

Pogadanka, w zasadzie przeznaczona dla młodych adeptów sztuki wędkarskiej, której celem jest podobno przybliżenie potencjalnych niebezpieczeństw w tzw. kontaktach z płcią jest tendencyjna i jednostronna. Autor deklaruje, że zdaje sobie co prawda sprawę z dość pobieżnego potraktowania tematu, ale i tak ma nadzieję przestrzec co poniektórych. Czysty szowinizm i dyskryminacja! Dlaczego nie co poniektóre?

Pisze z lubością: "Prawdziwy Wędkarz (PW) cieszy się dużym powodzeniem u kobiet". Niewątpliwie i z wzajemnością: prawdziwe kobiety ( nie rozpaskudzone kobieciątka) cieszą się zasłużonym powodzeniem u prawdziwych wędkarzy, gdyż:
1/ nie narzekają, że trzeba wcześnie wstać
2/ nie brzydzą się robaków i bez protestu mieszają zanętę
3/ lubią piwko
4/ wiedzą, do czego służy podbierak
5/ nie piszczą: „o, jaka śliczna rybka, czy mogę ją pogłaskać? Nie ugryzie?”

Autor wspomnianej wcześniej publikacji dowodzi, że z feministycznego punktu widzenia jest wędkarz znakomitym zwierzęciem łownym. Cytuję:
"Nieliczne przypadki pojawiania się cech PW u samic są na tyle incydentalne, że można je pominąć w naszych rozważaniach. Jednakowoż system połowu i w ich wypadku nie odbiega od normy.”
Nic bardziej błędnego niż owa teza! Nie tylko nie są to przypadki incydentalne (choć przyznać należy, że PWK- Prawdziwy Wędkarz Kobieta jest to rarytas niezwykły, stąd i zapotrzebowanie na niego w populacji PWM – Prawdziwych Wędkarzy Mężczyzn przerasta podaż). Niestety, PWK jest często obiektem namolnego kłusownictwa niezrzeszonych, którzy łapią bez opamiętania i zrozumienia także narybek i to nieomal w stadium larwalnym, a w żaden sposób nie są w stanie docenić skarbu, który złapali. Wymagają natomiast ślepej służby przy garach i zlewozmywaku, odpracowania sypialnianej pańszczyzny w wymiarze większym niż na folwarku szlacheckim ( i zazwyczaj w sposób równie atrakcyjny podanej), zanęcają tylko przed zaobrączkowaniem w myśl zasady :” Przysięga- jak sięga. Jak dostanie- to przestanie”. Powracając jednak do analizowanej dysertacji, czytamy w niej
”Podstawowe zalety PW to:
1. Duża stabilność (ma tylko jedną prawdziwą miłość)
2. Przewidywalność (jak go nie ma to wiadomo gdzie jest, tak samo jak wiadomo, na co będzie chciał wydać ew. kasę).
3. Jest zdrowy fizycznie i psychicznie (przynajmniej do czasu)”
Otóż PWK te zalety rozwija:
1. Jeszcze większa stabilność, zdolna ogarnąć oprócz wędkowania jeszcze ukochanego PWM a nawet wspólne klony
2. Jeszcze większa przewidywalność: oprócz opisanej przez mego szanownego poprzednika, potrafi przewidzieć, że ukochany PWM zapomni o kurtce – deszczówce, okularach, czapeczce od słonka, kanapkach, piciu ( z wyjątkiem piwa) karcie czy rejestrze.
3. Fizycznie jest zdrowa jak koń, cierpliwa jak osioł, pracowita jak pszczółka i haruje jak wół. Zdrowie psychiczne – jak u każdego PW, choroba przechodzi z wiekiem na dzieci ;)
Autor analizowanej rozprawy pisze:
Złowienie PW można podzielić na fazy.
Faza 1 czyli Nęcenie
Pomimo groźnej nazwy jest to stosunkowo najprostsza czynność dla kobiety. Każda z nich ma to zakodowane w swoim genotypie”
Znów błędne założenie! To płeć męska od początku ewolucji wygenerowana jest do roli łowcy! Nie należy odbierać mężczyźnie jego świętego, niezbywalnego prawa i jego roli, wręcz misji dziejowej! Dlaczego Autor robi z Łowcy i Zdobywcy bezwolnego ciapciaka, prowadzonego jak cielę na rzeź przez samicę o intelekcie poniżej przeciętnego- jest zupełnie niezrozumiałą abstrakcją, groźnym wynaturzeniem nawet! PWM, nie pozwólcie na to! Łączcie się w słusznym proteście! Żaden PW, bez względu na płeć nie da się złapać na byle jak skleconą zanętę. Opływowe kształty? A znacie piękniejsze „opływy” niż zębaty? Autor pisze dalej: „Odpowiedni ubiór i wproszenie się na ryby jest tutaj podstawą nęcenia”. Panowie PW, jakże on Was nisko ceni. Nic dziwnego, że według takich kategorii trafiacie potem na „ja chcę siusiu!!!”. Żadna PWK natomiast nie da się zanęcić na wyświechtaną koszulę, wyszmelcowane spodnie i upaprane gliną wodery! Ale jak facet rzuca spinerem.... albo w jakim stylu holuje.....no i ewentualnie to spojrzenie zza szkieł w stylu TP.... To , przyznacie, zupełnie inne kryteria! Cytowany „znawca przedmiotu” twierdzi ponadto: „Niestety część kobiet przez rozmowę rozumie ciągłą wymianę powietrza z płuc do przestrzeni i vice wersal a do tego tematyka powyższych rozmów związana jest zawsze z odwracaniem uwagi mężczyzny od jego podstawowego zajęcia, czyli łowienia. Takie podejście powoduje narastająca irytację i spłoszenie upatrzonego okazu.” I tu można mu przyznać w pewnym stopniu słuszność. Jednak nie mniej upierdliwy jest PWM, który nie mogąc przeboleć sukcesów PWK na sąsiedniej miejscówce zagaja:
1/ - Pani wie, gdzie się robaki trzyma, żeby nie marzły?
2/ - Nie ugryzła pani rybka?
3/ Może pomóc, żeby się śliczne rączęta nie zmęczyły?
4/ Do garów, nie na ryby!!!
Albo niezmordowanie opowiada o:
1/ swoich nieporównywalnie większych połowach
2/ nieporównywalnie większych połowach kolegów
3/ samochodzie, który ma
4/ samochodzie, który zamierza kupić, wygrać.....
Prezentowana w dysertacji „Faza 2 czyli hol” jest w zasadzie podobna dla obu płci
Kilka udanych (dla PW) wypraw na ryby z kobietą (K) lub mężczyzną (M) skutkuje bezkrytycznym wzięciem przynęty. Objawy "wzięcia" są bardzo czytelne oto kilka z nich:
1. PW daje się namówić na dyskotekę ( raczej na romantyczną randkę we dwoje)
2. PW zaczyna gustować kawie a piwo zastępuje winem ( to żeby dobrze wypaść w kochanych oczach.... kurcze, nawet fryzjer, kosmetyczka, makijaż, ciuchy.... brrrr)
3. Sobotni lub niedzielny poranek/wieczór spędza w Supermarkecie ( nie, to już przesada, za jakie grzechy? NA RYBACH!!! Niech się uczy i podziwia. Czyli test na wytrzymałość)
Cytuję znów: ”Właśnie od tego momentu rozpoczyna się hol. Ewentualne odjazdy PW amortyzuje przy pomocy załzawionych ocząt i dokręcenia hamulca zwanego SexDrag” A metody na : „ Zobacz, kupiłem Ci kwiatki, wytrzepię dywan, no, niech stracę, pójdziemy w niedziele do Twojej mamusi na obiad....” to co? Nie zdarzają się? A te czułe słówka, pieszczotki... To wasza broń kaliber 100 mm ( czy ile tam kto ma...).
Faza 3 czyli tresura – to w zasadzie jedyna część rozprawy, którą można w większości zaakceptować, zarówno dla PWK jak i PWM. Cytować jej zatem nie ma potrzeby. Rozszerzyć należy tylko zestaw pytań telefonicznych o:
1/ Gdzie chowasz ten cholerny chleb, bo chcę sobie zrobić kanapkę
2/ Co w lodówce nadaje się do jedzenia?
3/ gdzie schowałaś klucze od piwnicy?
4/ jak długo ma się gotować to jajko? To już trwa z pół godziny a dalej jest twarde!!!
Reasumując powyższe, należy stwierdzić, że analizowana publikacja posiada wiele rażących uchybień, jest stronnicza i niepełna. Zważywszy jednak na jej nowatorskie ujęcie problemu poradnictwa dla adeptów sztuki wędkarskiej, po uwzględnieniu powyższych uzupełnień może być dopuszczona do użytku publicznego i czytana powszechnie ze względu na walor wychowawczy i dydaktyczny oraz pewne niezbywalne wartości intelektualne, pozostające w zgodzie z ogólnie przyjętymi normami prawnymi i moralnymi.
Co wyjaśniwszy szeroko i długo kreślę się Waszmość Panom- uniżonym sługą ;)

Dyskusje i recenzje

Schowaj teksty   
   
Moje drugie ja

Jednym z podstawowych zagrożeń wynikających z bliskiego kontaktu z tzw. Płcią przeciwną jest jej/ich bezsprzeczna tendencja do pozostawania przy ostatnim słowie. Jest to tym łatwiejsze iż (jak wynika z badań naukowców amerykańskich) przeciętna kobieta MUSI dziennie wypowiedzieć około 20 000 słów (dla przykładu – przeciętny mężczyzna ok. 7 000). Ów przymus jest poniekąd implikowany specyficzną budową mózgu kobiety bowiem płaty odpowiedzialne za przekaz werbalny zajmują trzykrotnie większą objętość niż u mężczyzn (jedną z konsekwencji jest znany przypadek zaniku mowy u mężczyzny po uderzeniu w głowę i słowotok u podobnie potraktowanej kobiety. Mowa oczywiście o wypadkach losowych a nie bijatykach).
Uprzedzając ataki wszelkiej maści feministek (podobno łatwo je rozpoznać bo nie golą nóg a staniki wykorzystują do odcedzania makaronu) odsyłam żądnych szczegółów do znakomitej pracy pp. Barbary i Allana Pease pt. “DLACZEGO mężczyźni nie słuchają, a kobiety nie umieją czytać map”

Pomimo zapewnień iż jest to tylko pobieżne opracowanie pojawił się zarzut seksistowskiego adresu tegoż. Spieszę zatem wyjaśnić iż jest to zarzut absolutnie prawdziwy choć tezy służące jego poparciu są absolutnie błędne.

Już na samym początku charakterystyka kobiety pożądanej przez PW jako zwierzyna łowna opisuje bowiem przypadek nie do zaakceptowania przez PW (ani jakiegokolwiek mężczyznę) bowiem wszystkie 5 pkt to opis jakiejś chochli do mieszania zanęt która nie dość że zalatuje piwem a nie Chanell no. 5 to jeszcze piszczy tam gdzie cisza i spokój to podstawa.
Co gorsza dalej napotykamy na (jakże częsty niestety) brak logiki (zaprzeczanie sobie samej)w stwierdzeniu iż PWK „nie są to przypadki incydentalne (choć przyznać należy, że PWK- Prawdziwy Wędkarz Kobieta jest to rarytas niezwykły”.
Czytamy dalej – „Wymagają natomiast ślepej służby przy garach i zlewozmywaku, odpracowania sypialnianej pańszczyzny w wymiarze większym niż na folwarku szlacheckim ( i zazwyczaj w sposób równie atrakcyjny podanej)”
Tu spieszę przypomnieć iż odsetek kobiet „Szefów kuchni” jest tak mizerny nie z przyczyn seksistowskich lecz wypływa z prostego przełożenia – Tylko Ci co kochają żarcie umieją je przyrządzić a na opowieści sypialniane skwituję fraszką:

Dlaczego mi mówisz – rybko
Są zimne i pachną brzydko.
Tak narzekała ona -
(to znaczy zwyczajna żona)
Rzekł na to mąż – patrząc z boku
- bo też masz tarło raz w roku.

Zalety PK (Prawdziwej Kobiety) są autorowi doskonale znane choć część ich (po ćwierćwieczu małżeństwa) wydaje się już być legendą i jakkolwiek autor sam nie ustrzegł się pewnej degeneracji (zwłaszcza w obrębie pasa) to na podstawie licznych doświadczeń (własnych i cudzych) może śmiało posunąć się do pewnych uogólnień.

Zarzucanie autorowi iż robi z Łowcy i Zdobywcy bezwolnego ciapciaka - jest zupełnie niezrozumiałą abstrakcją, groźnym wynaturzeniem nawet!. Trawestując dalej przedmówczynię -Żaden PW nie da się złapać na byle jak skleconą zanętę. Mało tego żaden łowca nie strzela na oślep w stado a tylko do wybranych, specjalnych celów. To czy ten cel jest "specjalny" z wyboru czy przypadku uważam za nieistotne. Czytamy dalej - Opływowe kształty? A znacie piękniejsze „opływy” niż zębaty? Autor zna takowe i jedynie obawa przed Adminem powstrzymuje go od wklejenia tu takowych w formacie jpg.

Opis upierdliwca podszywającego się pod PW a plecącego głupoty o wędkujących kobietach świadczy niestety albo o ubogim materiale porównawczym albo o zbyt krótkim (wytłumaczalnym tylko młodym wiekiem autorki) okresie badawczym.

Na zakończenie owej polemiki z całą mocą potwierdzam iż jestem seksistą. Uwielbiam kobiety w sukienkach, podaję paniom ramię wszędzie tam gdzie trudniej jest przejść i nie tylko. Gotuję chętnie (bo lubię), odnoszę pranie do pralni z prasowaniem (bo nienawidzę tych czynności). Z przyjemnością obserwuję ich „linię brzegową” ale na ryby........... idę sam bądź z kolegami (w tym PWK).

Amen

Początek

PWK - piękne marzenie , prawdziwy dar Niebios lecz niestety rzadkość . Okaz (prawnie chroniony ? ) szczególnie doceniany przez PWM mającego 2-połowę miłości swojego życia niezainteresowaną wędkarstwem . Powinniśmy PWK traktować jako gatunek szlachetny , rzadko występujący być może rozprzestrzeni się na cały obszar Polski . Osobiście bardzo rzadko spotykam PWK , szkoda było by przyjemniej zwiesić oko na PWK niż na PWM (przeważnie te same znajome pyski ) kończę bo jestem w pracy i pasowało by zarobić na nowy kołowrotek . Pozdrawiam wszystkie PWK i PWM . Tomek.

Początek

Artykuł swietny, podpisuję się pod nim obiema rękami i dalabym dychę, tylko jeszcze nie wiem jak to się robi na nowym RO. Pozwolę sobie także wtącić swoje 3 grosze. Otóż PWK to gatunek rzadki i podlegający ogromnej presji, głównie kłusowniczej (PWM na ogół znaja ten gatunek i otaczają go całkowitą ochroną). Przede wszystkim jest podstępnie necony i bez litości zabierany ze swojego naturalnego środowiska - czyli znad wody pod pretekstami różnymi - np. impreza, b ważna impreza, piwo, obiad, romantyczny wieczór tylko we dwoje, wyjazd na zagraniczną wycieczkę, wyjście na kręgle, wizyta na ściance wspinaczkowej, seans w kinie na film wojenny, oraz takimi poniżej pasa:"dzieci płaczą" albo "pies ma kleszcza!". Często niestety można zaobserwować formy znęcania się nad tym pieknym gatunkiem jakim jest PWK za pomocą różnych nudziarstw, z których najczęstszym jest odkrywcze: "ojej pierwszy raz widzę kobietę z wędką" albo " a pani to tak od dawna łowi ryby? Kto panią nauczył?". Dlatego też apeluję do wszystkich osób pragnących chronić ten ginący gatunek aby powstrzymali się od takich , jakże czesto niestety spotykanych nad wodą zachowań jak: opowiadania wędkującej PWK
o swoim życiu;
sukcesach łowieckich;
żonie, która nie łowi i wyrażania żalu z tego powodu,
doradzania, jak ma łowić i informowania, że tak jak łowi teraz to źle,
dopytywania się co teraz robi mąż PWK, jak ona łowi ryby,
nachalne proponowania różnych rzeczy z których najmniej szkodliwe to piwo i niezwykle skuteczne przynęty wędkarskie, zupełnie PWK niepotrzebne.
Pamiętajmy, przyroda nie znosi naszej ingerencji, zostawmy ją taką jaka jest, a w przypadku PWK stosujmy zawsze zasadę no kill. Z pozdrowieniami PWK

Początek

Zbigniew Kutyła

Mam tu wpisać treść(wymagane), ale wszystko zawarłem w tytyle. Przypominam: mój numer gaduły, to 6238997 Pozdr...
Zbychu

Początek

 
RSS 2.0
PDF
E-mail do moderatorów Wersja drukowalna - Sklep Wędkarski ŻBIK Pomoc Błędy Księga Gości
Reklamy Krokus: PPHU PROTEKT INT. BH jest firmą produkcyjno-handlową prowadzącą swoją działalność szczególnie na rzecz Ochotniczych Straży Pożarnych, ale także i innych jednostek ochrony przeciwpożarowej. Odzież strażacka Podstawą funkcją firmy jest zapewnienie klientom możliwości nabycia szerokiego asortymentu ubrań i ubiorów wchodzących w skład osobistego wyposażenia strażaka.

Wielki Portal Wędkarski "Rybie Oko" ma charakter otwarty (podobnie jak Wikipedia), każdy może zgłosić chęć współpracy przy jego budowie, obsłudze, zarządzaniu i zostać Moderatorem. Również każdy, kto ma ochotę stać się współtwórcą Rybiego Oka, może wybrać sobie własną grządkę do uprawiania i wspólnie z innymi czynić ją zgodną z własną wizją. Może uczestniczyć w rozwoju konkretnego istniejącego już działu wędkarskiego (np.Filmy, Fotografie, Sprzęt, Humor, Wody, Łowiska, Linki, itp.) lub też stworzyć całkiem nowy. Jeśli lubisz wędkarstwo i pragniesz zostać współtwórcą Rybiego Oka wypełnij ten Formularz listu E-mail i napisz w nim czym chcesz się zająć, i dlaczego właśnie Ty. Aktualne gremium adminów i moderatorów zadecyduje, czy zasługujesz na taką rolę, jeśli jednak masz chęci i choć nieco wiesz o wędkarstwie zapewne masz duże szanse :).