Lewe menu

Filtry

Humor»

Ocena: 4,5 Ilość ocen: 4

Dzięcioł

Na drzewie siedzi sobie mały wróbelek i miarowo uderza
w korę główką. Na gałęzi wyżej siedzą dwa dzięcioły.
Jeden widząc tą sytuację mówi do drugiego:
- Może jednak już mu powiemy, że jest adoptowany.

Dzięcioł
  • Obecnie 4,5 z 5.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ocena: 4,3/5 (4)

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Ty już oceniałeś/aś tę stronę, oceny można dokonywać tylko raz!

Twoja ocena została zmieniona, dziękujemy za ocenę!

Hyde Park»

litości !!!

Teraz to daliście ciała,

Ta reklama w tle to kiep,

Informatyk za ten bubel,

Winien dostać ostro w łep.

Zaćmę ma na oczach,

Odwalić taką tandetę,

Najlepiej niech sobie w domu,

Naklei taką tapetę.

Sekundy bym go nie trzymał,

Zanika w ten portal wiara,

Zróbcie coś z tym człowiekiem,

Kopniak to mała kara.

czapek

litości !!!
  • Obecnie 4,5 z 5.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ocena: 4,4/5 (7)

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Ty już oceniałeś/aś tę stronę, oceny można dokonywać tylko raz!

Twoja ocena została zmieniona, dziękujemy za ocenę!

Szukaj

Reklama

Rybie Oko/Hyde Park/Poetycznie/Odwiedziny żon. 

Na rurze.

W Polsce postępowało łagodzenie rygorów stanu wojennego.... .

Wielkie Łuki cz.11.
W Polsce postępowało łagodzenie rygorów stanu wojennego. Zaistniała możliwość, zaproszenia najbliższej rodziny do odwiedzenia pracujących za granicą. Skorzystaliśmy z Włodkiem (oboje mieszkaliśmy w tym czasie w Inowrocławiu) z możliwości przyjazdu naszych żon do Wielkich Łuków. Z kłopotami, bo z kłopotami - uzbroiły się w niezbędny „przemyt” i wybrały w drogę. Trasa była przetarta przez cotygodniowe zmiany wyjeżdżających i powracających z „rozłąki”. Pociągiem pośpiesznym Warszawa – Moskwa przez Brześć. Wysiadało się po drodze na stacji Orsza. Dalej jeszcze bagatela 200 km zakładowym autobusem.


Na Placu Czerwonym w Moskwie.
Autokar jeździł po ustalonej trasie zawożąc do Orszy grupę wyjeżdżających do kraju. Powrotnym kursem następnego dnia przywoził do Wielkich Łuków powracających z tygodniowego pobytu „na rozłące”. Bagaże podróżnych zabierał samochód ciężarowy „Kamaz” z przyczepą.
Nasze panie nie przyjechały razem z grupą pracowników, ale o jeden dzień wcześniej. Nie pamiętam już z jakiego powodu. Żeby uchronić je przed czekaniem 24 godziny na planowy przejazd autobusu, pojechałem po nie terenowym Uazem.
Etatowy kierowca, tego już mocno wyeksploatowanego pojazdu, zatankował do pełna oba zbiorniki. Taki zapas pozwalał przejechać trasę Wielkie Łuki – Orsza i z powrotem bez uzupełniania paliwa. Dodał mi również na drogę bańkę oleju silnikowego. Udzielił także zaleceń; nie jechać szybciej niż 60 kilometrów na godzinę, co 100 km uzupełnić olej w silniku.
Wybrałem się w drogę po nasze „kochanie” po południu . Cztery godziny jazdy na stację. Na miejscu zdrzemnąłem się do czasu przyjazdu pociągu. Tyle samo trwała podróż powrotna. Oczywiście w towarzystwie pań zleciała dużo szybciej. Jak mówią na taka okazję Rosjanie: „dłuższe jedziesz, dalsze budziesz”.
Pożytek z przyjazdu żon o 1 dzień wcześniej niż naszych kolegów był taki, że wraz z nimi pojawił się na bazie nowy „przemyt”. Po raz pierwszy i jedyny przed moim „butikiem” ustawiła się kolejka „pokupatieli”. Jak nigdy wcześniej i później, utargowałem jednego popołudnia ponad 2 tysiące rubli. U Włodka było podobnie.
Cała radość, szczególnie u kobiet, nie wynika z posiadania pieniędzy. Jest związana z możliwością ich wydawania. Na miejscu, w naszym mieście nie było to takie proste. Pozorna obfitość towarów. To co nas interesowało było „deficytnym towarom”. Najczęściej słyszana odpowiedź sprzedawczyń w sklepach brzmiała :„nietu”.
Owszem, zabawki dla dzieci, alkohole, upominki, były do kupienia. Za to zmechanizowany sprzęt gospodarstwa domowego, drobne wyroby jubilerskie, bakalie, czekolady i popularne gatunki papierosów łatwiej było kupić w Moskwie, Leningradzie czy nawet łotewskiej Rezeknie.
Indywidualne wyjazdy poza granice miasta były zabronione. Nasze paszporty po przyjeździe do Wielkich Łuków były deponowane w kadrach. Do okazania przy ewentualnej kontroli służyło zaświadczenie tożsamości ze zdjęciem i wpisem danych osobowych po polsku i po rosyjsku.


Zaświadczenie tożsamości.
Konsekwencją przyłapania na poruszaniu się po za wyznaczonym rejonem był karny zjazd do kraju. W praktyce zdarzało się to wtedy, gdy ktoś z naszych na takim wyjeździe narozrabiał. Największa trudność wiązała się z kupnem biletu. Mając w kieszeni bilet na przejazd autobusem lub pociągiem było się wygranym. Rosja stała otworem.
Szkoda, że nie udało się całego tygodniowego pobytu naszych żon zorganizować po za „Płoszczadką”. Mimo woli musiały się napatrzeć i nasłuchać „bazowego” życia. To nie była hermetycznie zamknięta enklawa. Kwitły ożywione kontakty z miejscowymi . Na różnych płaszczyznach: handlowych, przyjacielskich i towarzyskich.
Pokłosiem tych obserwacji był list, który żona napisała po powrocie do Polski. Na szczęście go nie dostałem. Wcześniej dotarł do mnie kolejny. W tym liście już dosyć oględnie nadmieniła , że to co poprzednio napisała, jest zapewne prawdą? Szczęście w życiu, to rzecz bardzo ważna!
c.d.n.

Odwiedziny żon.
  • Obecnie 4 z 5.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ocena: 4/5 (3)

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Ty już oceniałeś/aś tę stronę, oceny można dokonywać tylko raz!

Twoja ocena została zmieniona, dziękujemy za ocenę!

Dyskusje i komentarze

Schowaj teksty   
 
RSS 2.0
E-mail do moderatorów Wersja drukowalna - Sklep Wędkarski ŻBIK Pomoc Błędy Księga Gości
Reklamy Krokus: Prawdopodobnie największy w Polsce i w Europie społecznościowy serwis wędkarski: Fishing . Wędkarstwo to hobby tysięcy ludzi, zapraszamy! Oczywiście realizacja oparta o eZ publish

Wielki Portal Wędkarski "Rybie Oko" ma charakter otwarty (podobnie jak Wikipedia), każdy może zgłosić chęć współpracy przy jego budowie, obsłudze, zarządzaniu i zostać Moderatorem. Również każdy, kto ma ochotę stać się współtwórcą Rybiego Oka, może wybrać sobie własną grządkę do uprawiania i wspólnie z innymi czynić ją zgodną z własną wizją. Może uczestniczyć w rozwoju konkretnego istniejącego już działu wędkarskiego (np.Filmy, Fotografie, Sprzęt, Humor, Wody, Łowiska, Linki, itp.) lub też stworzyć całkiem nowy. Jeśli lubisz wędkarstwo i pragniesz zostać współtwórcą Rybiego Oka wypełnij ten Formularz listu E-mail i napisz w nim czym chcesz się zająć, i dlaczego właśnie Ty. Aktualne gremium adminów i moderatorów zadecyduje, czy zasługujesz na taką rolę, jeśli jednak masz chęci i choć nieco wiesz o wędkarstwie zapewne masz duże szanse :).