eZ debug

Debug: access.php paź 17 2019 10:03:49
Updated settings to use siteaccess 'forum_es'
Timing: paź 17 2019 10:03:49
Module start 'krokus'
Timing: paź 17 2019 10:03:49
End

Timing points:

CheckpointElapsedRel. ElapsedMemoryRel. Memory
Module start 'krokus' 0.0000 sec0.0361 sec 970.2578 KB473.1406 KB
End 0.0361 sec  1,443.3984 KB 
Total runtime:0.0361 sec
Peak memory usage:1,618.8750 KB

Time accumulators:

 Accumulator Elapsed Percent Count Average
ini_load
Load cache0.0011 sec2.4737%110.0001 sec
Check MTime0.0006 sec1.3548%110.0001 sec
postgresql_total
Postgresql_queries0.0152 sec35.7197%150.0010 sec
TS translator
TS init0.0007 sec1.7607%20.0004 sec
TS cache load0.0002 sec0.4630%20.0001 sec
TS context load0.0001 sec0.2848%20.0001 sec
Template Total0.0347 sec 81.5% 1 0.0347 sec
Template load0.0005 sec1.2887%10.0005 sec
Template processing0.0341 sec80.1525%10.0341 sec
override
Cache load0.0003 sec0.7405%10.0003 sec
General
dbfile0.0001 sec0.1586%50.0000 sec
String conversion0.0000 sec0.0022%10.0000 sec
Total script time:0.0425 sec

eZ debug

Debug: access.php paź 17 2019 10:03:49
Updated settings to use siteaccess 'forum_es'
Timing: paź 17 2019 10:03:49
Module start 'krokus'
Timing: paź 17 2019 10:03:49
End

Timing points:

CheckpointElapsedRel. ElapsedMemoryRel. Memory
Module start 'krokus' 0.0000 sec0.0361 sec 970.2578 KB473.1406 KB
End 0.0361 sec  1,443.3984 KB 
Total runtime:0.0363 sec
Peak memory usage:1,618.8750 KB

Time accumulators:

 Accumulator Elapsed Percent Count Average
ini_load
Load cache0.0011 sec2.4651%110.0001 sec
Check MTime0.0006 sec1.3502%110.0001 sec
postgresql_total
Postgresql_queries0.0152 sec35.5966%150.0010 sec
TS translator
TS init0.0007 sec1.7546%20.0004 sec
TS cache load0.0002 sec0.4614%20.0001 sec
TS context load0.0001 sec0.2838%20.0001 sec
Template Total0.0347 sec 81.2% 1 0.0347 sec
Template load0.0005 sec1.2842%10.0005 sec
Template processing0.0341 sec79.8762%10.0341 sec
override
Cache load0.0003 sec0.7379%10.0003 sec
General
dbfile0.0001 sec0.1581%50.0000 sec
String conversion0.0000 sec0.0022%10.0000 sec
Total script time:0.0427 sec



Menu de la izquierda

Filtros

eZ debug

Debug: access.php paź 17 2019 11:26:51
Updated settings to use siteaccess 'forum_es'
Timing: paź 17 2019 11:26:51
Module start 'krokus'
Timing: paź 17 2019 11:26:51
End

Timing points:

CheckpointElapsedRel. ElapsedMemoryRel. Memory
Module start 'krokus' 0.0000 sec0.0044 sec 969.5781 KB180.9844 KB
End 0.0044 sec  1,150.5625 KB 
Total runtime:0.0044 sec
Peak memory usage:1,730.9609 KB

Time accumulators:

 Accumulator Elapsed Percent Count Average
ini_load
Load cache0.0008 sec7.9976%100.0001 sec
Check MTime0.0005 sec4.3934%100.0000 sec
postgresql_total
Postgresql_queries0.0027 sec25.2631%30.0009 sec
TS translator
TS init0.0004 sec3.6874%10.0004 sec
TS cache load0.0001 sec0.8476%10.0001 sec
TS context load0.0000 sec0.3395%10.0000 sec
Template Total0.0034 sec 31.8% 1 0.0034 sec
Template load0.0004 sec3.9527%10.0004 sec
Template processing0.0029 sec27.7723%10.0029 sec
override
Cache load0.0003 sec2.8577%10.0003 sec
General
dbfile0.0001 sec0.5531%50.0000 sec
String conversion0.0000 sec0.0090%10.0000 sec
Total script time:0.0106 sec

eZ debug

Debug: access.php paź 17 2019 11:26:51
Updated settings to use siteaccess 'forum_es'
Timing: paź 17 2019 11:26:51
Module start 'krokus'
Timing: paź 17 2019 11:26:51
End

Timing points:

CheckpointElapsedRel. ElapsedMemoryRel. Memory
Module start 'krokus' 0.0000 sec0.0044 sec 969.5781 KB180.9844 KB
End 0.0044 sec  1,150.5625 KB 
Total runtime:0.0046 sec
Peak memory usage:1,730.9609 KB

Time accumulators:

 Accumulator Elapsed Percent Count Average
ini_load
Load cache0.0008 sec7.8824%100.0001 sec
Check MTime0.0005 sec4.3301%100.0000 sec
postgresql_total
Postgresql_queries0.0027 sec24.8992%30.0009 sec
TS translator
TS init0.0004 sec3.6343%10.0004 sec
TS cache load0.0001 sec0.8354%10.0001 sec
TS context load0.0000 sec0.3346%10.0000 sec
Template Total0.0034 sec 31.4% 1 0.0034 sec
Template load0.0004 sec3.8958%10.0004 sec
Template processing0.0029 sec27.3722%10.0029 sec
override
Cache load0.0003 sec2.8166%10.0003 sec
General
dbfile0.0001 sec0.5451%50.0000 sec
String conversion0.0000 sec0.0089%10.0000 sec
Total script time:0.0108 sec

Comentarios

Humor»

 Posición: 3,5 Cuenta de revisiones: 28

Pan i rybka

Podchmielony facet wraca do domu. Po cichutku wchodzi do sypialni. Niechcący strąca akwarium ze złotą rybką.
Akwarium ląduje na podłodze. Biedna rybka rozpaczliwie zamyka i otwiera pyszczek.
Wkurzony facet:
- Coooo! ... na pana mordę drzesz?!

Pan i rybka
  • Actualmente 3,5 de 5 Estrellas.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ocena: 3,6/5 (28 valoraciones)

Gracias por tu valoración!

Ya has valorado esta página, sólo la puedes valorar una vez!

Tu valoración ha cambiado, gracias por contribuir!

Buscar

Publicidad

Tienda noticias »

St. Croix Legend Black Ice- nowość na 2018 rok
St. Croix SOLE
St.Croix Premier Musky casting

Dreszcze

 Posición: 4,67 Cuenta de clasificación:  1 Posición: 4,67 Cuenta de clasificación:  1 Posición: 4,67 Cuenta de clasificación:  1 Posición: 4,67 Cuenta de clasificación:  1 Posición: 4,67 Cuenta de clasificación:  1 Posición: 4,67 Cuenta de clasificación:  1
 Posición: 4,67 
Cuenta de clasificación:  1 
 Ver cuenta: 9557 
Cuenta de los comentarios:  1 
ID: 131222 
Nudo: 104176 
Zamaskowany łowca :)

Dzień trafił się naprawdę przyzwoity. Lekki wiaterek, chmurki tworzące delikatny woal dla słonka. Nie było ani za ciepło, ani za gorąco. Cóż, koniecznie musiałem się wybrać na ryby. Nie mogę długo bez nich wytrzymać, bo staję się nerwowy i nieprzyjemny dla otoczenia :D.

Pierwsze, co zrobiłem, to oczywiście wydłubałem kilka robaczków z ziemi. Jak ja się cieszyłem z ostatnich deszczy. Nareszcie bowiem można było znaleźć te glebowe organizmy. Areną robaczych łowów nie mogło być nic innego niż kompostownik pod starą gruszą. Wiadomo przecież – w takich miejscach najznakomitsze okazy się znajduje. A jakie tłuściutkie się pojawiły. Nareszcie odzyskały też troszkę koloru, żwawsze się zrobiły. No jak mleczyk na wiosnę. W pudełku już dość pełzaczy, można iść spakować torbę i w drogę :).

Ścieżka

Od rzeki dzieliło mnie już tylko piętnaście kilometrów jazdy samochodem. Podrzucił mnie tata. Na wędkowanie miałem niecałe cztery godziny, bo za tyle będzie wracał. Nie można było więc czekać. Szybki przemarsz przez krzaczory mojego wzrostu i już jestem na moim kochanym zakręcie. Teraz wystarczyć rozłożyć się z drgającą szczytówką wg opracowanego schematu, założyć robaczka, zarzucić i odkładając kij na podpórkę czekać na branie.
Jakieś sto metrów w dół rzeki brodziła czapla. Sprytny z niej myśliwy. W dziwne miejsce jednak się zapuściła, wcześniej ich tu nie widywałem. Owszem maja żerowiska, lecz na przelewach jakieś półtorej kilometra w górę, na przelewach i płytkich łachach. Co się jednak dziwić – susza tego roku nieźle daje popalić. Prawie dwa miesiące bez deszczu to i woda w rzece spadła do tragicznie niskiego poziomu.
Na pierwsze drgnięcie nie musiałem długo czekać. Po dwóch minutach zaczął się pierwszy taniec szczytówki. Branie dość zdecydowane. Zacięcie z nadgarstka, szybki hol i już jest pierwszy pasiasty głodomor na brzegu. Niewielki, może z dziesięć centymetrów. Szybko wrócił do wody z prośbą o przyprowadzenie rodziców. W kolejnych dwóch rzutach też okonie, tyle, że zielone, czyli jazgarze. Tego kolczastego łapsa nigdy nie brakuje. Prawdziwa złota rybka rzek, mogłaby spełniać życzenia.
Spróbowałem w dołku wymytym pod powaloną topolą. Teraz przyszło dłużej poczekać. Szkoda, że to nie wiosna, wtedy mógłbym liczyć na ładne jelce z tego miejsca. Trudno, zapoluję na coś innego. Na przedwiośniu ubiegłego roku wyciągnąłem stąd niezłego jazia, mojego rekordowego. Także zasmakował mu kopalniaczek z mojego ogródka.
Koniec kija ponownie zatańczył. Pierwsze drgnięcia były delikatne, niepewne, jakby jakiś mikrus pokroju mojego najmniejszego w życiu jazgarza dobrał się do robaka. One tak lubią, a jak się człowiek nie nauczy, to będzie czekał i czekał na ładniejsze targnięcie. Paskudnik ten w tym czasie będzie już wisiał na haku i nie będzie mógł się ruszyć bo robaczek mógłby zjeść jego z racji swych rozmiarów. Oho, szczytówka przygięła się w przyjemniejszy dla oka sposób. Teraz seria szybkich uderzeń i już wiedziałem, że smakoszem na drugim końcu jest płotka. Zacięcie i hol potwierdziły moje przewidywania. Jak na to miejsce i taki stan wody całkiem niezła sztuka. Chlap i odpłynęła.

Może wyda się to dziwne, lecz idąc z dreszczówką na moją małą rzeczkę nie używam zanęty. Po kilku wyprawach z i bez stwierdziłem brak jakichkolwiek różnic w wynikach. Na małych siurkach po prostu zanęta jest zbędna. Nie ma to bowiem, jak zapach świeżo wygrzebanego z gleby robaczka. Oj rybki szaleją na tym punkcie. Próbowałem białych, ale moje przyjaciółki wolą czerwoniaczka. Czasem na kukurydzę skusi się coś ładnego, a na porzeczki rosnące w pobliskich zaroślach i klenik chętnie uderza.
Coś niemrawo się zrobiło, zmieniłem miejsce i zeszedłem w dół rzeczki do następnego zakola. Tam także jest ciekawie. Pnie drzew wystające z wody, sporych rozmiarów konar na dnie i oczywiście głęboki dół po zewnętrznej. Ja zatrzymałem się na łasze meandrowej, gdzie wcześniej mogłem obserwować siwą łowczynię. Niżówka pozwoliła mi na wejście pod rozłożystą olszę. Pod nogami naniesiony przez nurt piasek, nad głową dające cień gałęzie drzewa, w dodatku na tyle wysoko aby można było operować tam trzymetrowym kijem. Podpórka w piach, robaczek na hak i do dzieła.
Pierwsze trzy brania zakończyły się kompletna klęską. Trzy jazgarze, w dodatku mniejsze od robaków na haczyku. Wredne z nich stworzenia, lecz i takie muszą żyć.
Postanowiłem założyć coś większego kalibru. Wygrzebałem z pudełka jedyną rosówkę jaką wykopałem i dwa najmniejsze czerwoniaki. Jazgarz nie powinien dać sobie z tym rady, a na haczyku będzie się coś działo dzięki tym dwóm dodatkom. Chlap do wody, wędka na podpórkę i oczekanie.
Z południa jakieś chmury suną. Nie wyglądają na pokojowo nastawione. Zerknąłem na zegarek. Miałem jeszcze dwadzieścia minut do zakończenia wędkowania i pół godziny do przyjazdu taty. Jelce chodzą mi po głowie. Wiem że tu siedzą sztuki na pobicie mojego rekordu z wiosny tego roku. Gdzieś tu się czai okaz dłuższy niż te magiczne dwadzieścia osiem centymetrów.
Bach, bach! – kij uderzył o plastikowe obramowanie podpórki i wygiął się niczym łuk Odysa tuż przed oddaniem strzału. Ki czort? - pomyślałem. Teraz już bez zacięcia, bo i po co podniosłem kij. O rzesz ty małpo. Coś ty za jedna? - ponownie zadałem sobie w myśli zasadnicze pytanie. Opór był spory a i uderzenia na kiju nie małe. Hamulec kołowrotka co jakiś czas pojękiwał. Nie mogłem jednak dać rybce za dużo luzu, jeśli wpłynie w zatopiony konar to będzie koniec.

Dąb nad wodą

Decyzja mogła być tylko jedna. To na pewno nie jest nic, na tyle dużego aby zerwało przypon. Trzeba ostro i zdecydowanie! Jak pomyślałem, tak zrobiłem. Kilka chwil pompowania i przed oczami, spod mętnej wody mignął mi zarys mego przeciwnika. Ja pitole. To będzie mój rekordowy jelec. Nareszcie się udało!. Zaraz po tym jak się pokazał, dał głębszego nura. Nie na długo, byłem nieugięty w swym postanowieniu ostrego holowania. A to co za cholera znowu? Jakby miedzianej barwy, w czerwone kropki? Cóż to za ustrojstwo się tam zawiesiło?
Jeszcze chwila i już wiedziałem. Piękny pstrąg! W życiu bym się nie spodziewał takiej zdobyczy. Dostał trochę powietrza, zrobił świecę, chlapną kilka razy i już był mój.
Nie mogłem się na niego napatrzeć. Te piękne czerwone kropki działają jak magnes. Jego ubarwienie, tak żywe jakby nie z tej planety. Zachwycił mnie swym pięknem. Tamta chwila trwała dla mnie co najmniej godzinę, a nie minutę w ciągu której zdążyłem zrobić dwie fotki i puścić kropka hipnotyzera z powrotem do domu.
Byłem bardzo zadowolony z ryby i tej krótkiej wyprawy.
Trzeci. Trzeci pstrąg w życiu. Jednak na gruntówkę? Hehe, trzeci i największy. Blisko trzydziestu centymetrów. Ehh, trzeba to sobie zapamiętać.

Mateusz

Revisiones y comentarios

Opinión estándar    
   
 
RSS 2.0
PDF
E-mail al administrador Versin de la impresion Ayuda Bichos Libro de la huésped
Reklamy Krokus: Odoo

Rybie Oko se dedica a cada uno. Cada uno puede ofrecerse voluntariamente y ayudar con el edificio, la moderación y la administración. Cualquier persona que estará interesado en crear su propia visión de este foro puede escoger una pieza para ir con. Puede ser también la sección existente (humor ex, aguas, acoplamientos, los etc.) o nuevo. Si usted está interesado en crear el terraplén del RO esto y nos dice lo que usted quisiera hacer. Los administradores y los asesores existentes decidirán si usted merece hacer esto.