eZ debug

Debug: access.php paź 17 2021 07:25:40
Updated settings to use siteaccess 'forum_es'
Timing: paź 17 2021 07:25:40
Module start 'krokus'
Timing: paź 17 2021 07:25:40
End

Timing points:

CheckpointElapsedRel. ElapsedMemoryRel. Memory
Module start 'krokus' 0.0000 sec0.1849 sec 971.3047 KB495.7656 KB
End 0.1849 sec  1,467.0703 KB 
Total runtime:0.1850 sec
Peak memory usage:1,642.5469 KB

Time accumulators:

 Accumulator Elapsed Percent Count Average
ini_load
Load cache0.0015 sec0.7135%110.0001 sec
Check MTime0.0007 sec0.3334%110.0001 sec
postgresql_total
Postgresql_queries0.0291 sec14.2078%150.0019 sec
TS translator
TS init0.0534 sec26.0289%20.0267 sec
TS cache load0.0528 sec25.7554%20.0264 sec
TS context load0.0527 sec25.7155%20.0264 sec
Template Total0.1829 sec 89.2% 1 0.1829 sec
Template load0.0921 sec44.9199%10.0921 sec
Template processing0.0908 sec44.3014%10.0908 sec
override
Cache load0.0005 sec0.2259%10.0005 sec
General
dbfile0.0001 sec0.0722%50.0000 sec
String conversion0.0000 sec0.0009%10.0000 sec
Total script time:0.2050 sec

eZ debug

Debug: access.php paź 17 2021 07:25:40
Updated settings to use siteaccess 'forum_es'
Timing: paź 17 2021 07:25:40
Module start 'krokus'
Timing: paź 17 2021 07:25:40
End

Timing points:

CheckpointElapsedRel. ElapsedMemoryRel. Memory
Module start 'krokus' 0.0000 sec0.1849 sec 971.3047 KB495.7656 KB
End 0.1849 sec  1,467.0703 KB 
Total runtime:0.1853 sec
Peak memory usage:1,642.5469 KB

Time accumulators:

 Accumulator Elapsed Percent Count Average
ini_load
Load cache0.0015 sec0.7130%110.0001 sec
Check MTime0.0007 sec0.3332%110.0001 sec
postgresql_total
Postgresql_queries0.0291 sec14.1970%150.0019 sec
TS translator
TS init0.0534 sec26.0091%20.0267 sec
TS cache load0.0528 sec25.7358%20.0264 sec
TS context load0.0527 sec25.6960%20.0264 sec
Template Total0.1829 sec 89.2% 1 0.1829 sec
Template load0.0921 sec44.8857%10.0921 sec
Template processing0.0908 sec44.2677%10.0908 sec
override
Cache load0.0005 sec0.2257%10.0005 sec
General
dbfile0.0001 sec0.0722%50.0000 sec
String conversion0.0000 sec0.0009%10.0000 sec
Total script time:0.2052 sec



Menu de la izquierda

Filtros

eZ debug

Debug: access.php paź 17 2021 07:56:28
Updated settings to use siteaccess 'forum_es'
Timing: paź 17 2021 07:56:28
Module start 'krokus'
Timing: paź 17 2021 07:56:28
End

Timing points:

CheckpointElapsedRel. ElapsedMemoryRel. Memory
Module start 'krokus' 0.0000 sec0.0486 sec 970.6172 KB203.6406 KB
End 0.0486 sec  1,174.2578 KB 
Total runtime:0.0487 sec
Peak memory usage:1,754.6563 KB

Time accumulators:

 Accumulator Elapsed Percent Count Average
ini_load
Load cache0.0012 sec2.1779%100.0001 sec
Check MTime0.0006 sec1.0639%100.0001 sec
postgresql_total
Postgresql_queries0.0024 sec4.2238%30.0008 sec
TS translator
TS init0.0005 sec0.9413%10.0005 sec
TS cache load0.0001 sec0.1799%10.0001 sec
TS context load0.0000 sec0.0691%10.0000 sec
Template Total0.0468 sec 83.3% 1 0.0468 sec
Template load0.0006 sec1.0410%10.0006 sec
Template processing0.0462 sec82.2827%10.0462 sec
override
Cache load0.0004 sec0.7008%10.0004 sec
General
dbfile0.0326 sec57.9678%50.0065 sec
String conversion0.0000 sec0.0038%10.0000 sec
Total script time:0.0562 sec

eZ debug

Debug: access.php paź 17 2021 07:56:28
Updated settings to use siteaccess 'forum_es'
Timing: paź 17 2021 07:56:28
Module start 'krokus'
Timing: paź 17 2021 07:56:28
End

Timing points:

CheckpointElapsedRel. ElapsedMemoryRel. Memory
Module start 'krokus' 0.0000 sec0.0486 sec 970.6172 KB203.6406 KB
End 0.0486 sec  1,174.2578 KB 
Total runtime:0.0490 sec
Peak memory usage:1,754.6563 KB

Time accumulators:

 Accumulator Elapsed Percent Count Average
ini_load
Load cache0.0012 sec2.1605%100.0001 sec
Check MTime0.0006 sec1.0554%100.0001 sec
postgresql_total
Postgresql_queries0.0024 sec4.1902%30.0008 sec
TS translator
TS init0.0005 sec0.9338%10.0005 sec
TS cache load0.0001 sec0.1784%10.0001 sec
TS context load0.0000 sec0.0686%10.0000 sec
Template Total0.0468 sec 82.7% 1 0.0468 sec
Template load0.0006 sec1.0327%10.0006 sec
Template processing0.0462 sec81.6276%10.0462 sec
override
Cache load0.0004 sec0.6952%10.0004 sec
General
dbfile0.0326 sec57.5063%50.0065 sec
String conversion0.0000 sec0.0038%10.0000 sec
Total script time:0.0567 sec

Comentarios

Humor»

 Posición: 3,5 Cuenta de revisiones: 58

Rekin

Wędkarz wybrał się na ryby, nad morze.
Gdy wypłynął łodzią w morze, z wody wynurzył się rekin.
Rekin pyta się:
- Na rybki?
- Na grzyby, jak Boga kocham, że na grzyby!

Rekin
  • Actualmente 3,5 de 5 Estrellas.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ocena: 3,7/5 (58 valoraciones)

Gracias por tu valoración!

Ya has valorado esta página, sólo la puedes valorar una vez!

Tu valoración ha cambiado, gracias por contribuir!

Buscar

Publicidad

Rybie Oko/Artículos/Recuerdos /Życiorys wędkarza 

Życiorys wędkarza

 Posición: 6 Cuenta de clasificación:  1 Posición: 6 Cuenta de clasificación:  1 Posición: 6 Cuenta de clasificación:  1 Posición: 6 Cuenta de clasificación:  1 Posición: 6 Cuenta de clasificación:  1 Posición: 6 Cuenta de clasificación:  1  hit
 Posición: 6 
Cuenta de clasificación:  1 
 Ver cuenta: 4353 
Cuenta de los comentarios:  1 
ID: 41592 
Nudo: 24408 

Pisanie życiorysu
"[...]
Bez względu na długość życia
Życiorys powinien być krótki.

Obowiązuje zwięzłość i selekcja faktów.
Zamiana krajobrazów na adresy
i chwiejnych wspomnień w nieruchome daty.

Z wszystkich miłości starczy ślubna,
A dzieci tylko urodzone.

Ważniejsze, kto Cię zna, niż kogo znasz.
Podróże tylko jeśli zagraniczne.
Przynależność do czego, ale bez dlaczego.
Odznaczenia bez za co.
Pisz tak jakbyś nigdy ze sobą nie rozmawiał
i omijał z daleka.

Pomiń milczeniem psy, koty i ptaki,
Pamiątkowe rupiecie, przyjaciół i sny.

Raczej cena niż wartość
i tytuł niż treść.
Raczej numer butów, niż dokąd idzie,
Ten za kogo uchodzisz.

Do tego fotografia z odsłoniętym uchem.
Liczy się jego kształt, nie to co słychać.[...]"
Wisława Szymborska

Dlaczego łowisz ryby? - to pytanie, z którym my wędkarze spotykamy się bardzo często. Ja zazwyczaj na to pytanie nie odpowiadam... milczę. Co było by w odpowiedzi? Jakie jest to moje wędkarstwo?
Nie będzie faktów, będą tylko obrazy wyraźnie odbite w pamięci, bez chronologi, bez porządku, w bezładzie. Nie pomnę całej historii.

Jak zaczęła się moja pasja? Nie pamiętam. Tak samo jak nie pamiętam kiedy nauczyłem się chodzić. Moją pierwszą złowioną rybę pamiętam przez sen, jak pierwszy pocałunek, który kiedyś był , ale w jakich okolicznościach? Z kim? Mój tata łowił ryby. Słów wędka, mucha, żyłka, haczyk, przypon nauczyłem się wymawiać wcześniej niż kino, pociąg, samolot. Z tatą przemierzałem brzegi Czarnego Dunajca. On łowił na muchę, ja chłonąłem to instynktownie. Patrzyłem jak sznur układa się posłusznie, pięknie jak wstążka w ręku akrobatki. Byłem dzieckiem, wcześniej wiedziałem "jak", niż zrozumiałem "dlaczego" - zostało to do dziś i bardziej to czuję niż wiem...

Brakuje mi "Miała ... centymetrów i ważyła ponad ...". Widzę za to swobodnie spływającą tuż nad dnem nimfę w krystalicznie czystej wodzie. Nagły ruch spod drzewa, które wiatr zanurzył w nurcie rzeki - to pstrąg. "A jednak tu byłeś, tyle razy Cię odwiedzałem i nie pokazałeś się. Teraz płyniesz do mojej muchy". Jakimś cudem moje mięśnie nie reagują na myśl "zatnij" - byłoby zawcześnie. Połykasz przynętę. Zawracasz na swoje stanowisko, nie możesz, bo w tym samym momencie wędka, przedłużenie mojej ręki, podnosi się do góry. Twojego koloru nie potrafię opisać... nie mam słów...

Słyszę żołędzie, uderzające o liście, gdy pokonują drogę z drzewa na ziemię. Nie doczekam kiedy z nich wyrosną olbrzymie drzewa. Stoję zupełnie sam na moście. Spodem rzeka od tysięcy lat toczy wody, odbijając swoje piętno na krajobrazie. Przelatuje ważka. Ptak przysiadł na gałęzi. Cisza. Słyszę swój oddech, bicie serca. Wiekowy las szumi, mówi do mnie. Nie ma cywilizacji, nie słychać jej. Nie chcę tego przerwać, nie chcę stąd iść - tak dużo stracę...

Były radości. Były smutki. Był lipień. Wielki. Widziałem Go. Ryby żerowały bez opamiętania. Co chwilę zapinały się większe, lub mniejsze - te mnie nie interesowały. W końcu wziął - On. Walczył. Za bardzo chciałem. Za szybko. Odpiął się tuż pod nogami...

Był strach. Wielkie fale, mała łódka. Ja nie umiem pływać! Była potężna wichura, bez zadyszki łamiąca drzewa. Pioruny walące o dwa kroki. Błysk. Grzmot. Trzask konarów i pni. Nic nie widzę. Słyszę tylko łomot. Uciekam. Byle tylko uciec z lasu na otwarte pole. Pomyślałem o śmierci, była taka realna...

Była głupota i nieroztropność. Odpinanie zaczepionej za głaz, w nurcie wzburzonej górskiej rzeki, ulubionej muchy. Zima. Lodowata woda. Jej chłód paraliżujący oddech. Paniczne ruchy...

Pamiętam smaki, czuję zapachy. Przypomina mi się smak lipienia pieczonego w ognisku. Innym razem błysk uznania w oczach koleżanek i kolegów jedzących po raz pierwszy pstrąga przygotowanego na grilu...

Przypominam sobie, śmieszne z perspektywy czasu zdarzenie. Łowiłem raz, przez cały tydzień pstrąga. Pstrąg ów, był wielki. Mieszkał sobie pod zwisającymi do wody gałęziami wierzby. Dość często wypływał na odkrytą przestrzeń. Zastygał w bezruchu. Jego ciało wykonywało nie widoczne ruchy, które nie pozwalały wodzie zabrać go ze sobą. Ja siadywałem na brzegu, wśród gęstych zarośli porastających w tym miejscu brzeg. Trudność dostępu do rzeki tłumaczyły słuszne rozmiary ryby. Wielkimi oczami podziwiałem ten cud natury, jednocześnie kombinując jak podać mu muchę. Każde podejście do wody, kończyło się ucieczką ryby, a moje marzenia o złowieniu wielkiego pstrąga pryskały. Byłem człowiekiem młodym i nie przyjmowałem do wiadomości, że człowiek może przegrać z rybą. Siadałem na brzegu. Szczytówkę muchówki kierowałem nad rzeką. Muchy wisiały tuż nad lustrem wody. Czekałem. Cierpliwie czekałem, na mojego wymarzonego pstrąga! Jest! Wypłynął. Puszczam muchy. Przepływają mu nad głową. Pstrąg... zignorował je, ja musiałem ruszyć wędką i... olbrzym znowu uciekł. Zmiana much i zabawa od nowa. I tak kilka dni, aż w kopcu założyłem bordową muszkę z białymi skrzydełkami. Puściłem ją z prądem wody i obserwowałem reakcję mojego pstrąga. Podniósł się. Mnie zatrzęsły się ręce. Nie wiem, czy ja zaciąłem olbrzyma, czy zrobił to sam. Siedzi. Odjazd. Coś pięknego. W końcu, po tylu dniach ten przepiękny pstrąg jest mój, ale tak powiem dopiero jak będzie na brzegu, póki co walczymy. Podnoszę go do powierzchni, niech "łyknie powietrza" to powinno go osłabić i ... rzeczywiście osłabia go, przestaje walczyć, tak nie zachowuje się pstrąg. Podciągam go bliżej. Do oczu napłynęły mi łzy, gorzkie łzy. Zamiast wymarzonego pstrąga na końcu wędki spoczywał... kleń. Był wielki, był bez wątpienia okazem. Nawet nie zmierzyłem go przed wypuszczeniem do wody...

Dziś uśmiecham się widząc kluczyki od samochodu lądujące w wodzie. Telefon, który nie lubi wilgoci. Prowiant na dwa dni, zjedzony przez błąkającego się psa...

Tyle było wyjątkowych wschodów i zachodów Słońca, Księżyca. Samotnych nocy przy rozgwieżdżonym niebie i akompaniamencie kumkania żab. Deszczowych dni. Zostawionych śladów na rosie. Podziwianych pajęczyn z diamentowymi kroplami, skrzącymi się o brzasku dnia. Milczących postaci pojawiających się i znikających w porannej mgle...

Przyroda zdradzała mi swoje cuda. A to bajecznie kolorowego zimorodka, bujającego się na gałęzi, innym razem zaś, buszującą w nocy sarnę, którą wyobraźnia malowała za ducha. Na swojej twarzy czuję jeszcze wilgoć, kiedy wodny pył z wodospadu unosi się w powietrzu...

Tak naprawdę w tym moim wędkarstwie, ryby są ważne, ale nie najważniejsze. Nigdy nie zrezygnuję ze swojej pasji, ze swojego hobby. A kiedyś, gdy będę już starym człowiekiem, siedząc nad brzegiem rzeki, będę sobie przypominał te i inne obrazy. Z nostalgii wyrwie mnie krzyk "Dziadku! Dziadku! Patrz jaką rybę złowiłem!" - tak bym chciał, żeby tak było...
Dlaczego łowisz ryby? Nie odpowiadam. Tylko czasami, mając przy sobie przyjaciela, który potrafi słuchać, staram się mu to wszystko opowiedzieć. Czy zrozumie? Może ja tego nie rozumiem? Ktoś powiedział "Musiałem przeżyć całe życie, żeby zrozumieć, że nie wszystko muszę rozumieć"... Miłości nie da się zrozumieć.

Revisiones y comentarios

Opinión estándar    
   
 
RSS 2.0
PDF
E-mail al administrador Versin de la impresion Ayuda Bichos Libro de la huésped
Reklamy Krokus: Open source ERP i CRM - OpenERP - obecnie nazywany Odoo

Rybie Oko se dedica a cada uno. Cada uno puede ofrecerse voluntariamente y ayudar con el edificio, la moderación y la administración. Cualquier persona que estará interesado en crear su propia visión de este foro puede escoger una pieza para ir con. Puede ser también la sección existente (humor ex, aguas, acoplamientos, los etc.) o nuevo. Si usted está interesado en crear el terraplén del RO esto y nos dice lo que usted quisiera hacer. Los administradores y los asesores existentes decidirán si usted merece hacer esto.