Lewe menu

Filtry

Humor»

Ocena: 5 Ilość ocen: 1

Wobler

Zdzichu i Janek poszli na sumy , po chwili:
- koledzy! ratujcie!Zdziśka, wobler przygniótł.

Wobler
  • Obecnie 5 z 5.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ocena: 5/5 (1)

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Ty już oceniałeś/aś tę stronę, oceny można dokonywać tylko raz!

Twoja ocena została zmieniona, dziękujemy za ocenę!

Hyde Park»

Sezon

No i zaczęliśmy,
Sezon na szczupaka,
Kto żyw za kij chwyta,
Heja na biedaka,

więcej...

Sezon
  • Obecnie 4,5 z 5.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ocena: 4,7/5 (6)

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Ty już oceniałeś/aś tę stronę, oceny można dokonywać tylko raz!

Twoja ocena została zmieniona, dziękujemy za ocenę!

Szukaj

Reklama

re - re: prewencja

Panie Mariuszu,

Mam nadzieję, że nie tylko my dwaj podzielamy stanowisko dotyczące poprawy przyzwoitości w szeregach wędkarzy. )

Ma Pan rację pisząc, że łamanie prawa nie jest polską "domeną". Natomiast polską specyfiką jest powszechność tych naruszeń oraz brak kodu społecznego, który nazywa się przyzwoitością, kulturą, uczciwością czy jak tam to nazwać. Regułą jest postępowanie na samym pograniczu pisanego prawa, co świadczy o tym, że zachowujemy się tak jakbyśmy nie byli "u siebie", a także stwarza warunki ułatwiające przekraczanie tej cienkiej granicy między prawem, a bezprawiem, przyzwoitością a niegodziwością (nawet dokonywaną w granicach prawa pisanego). W dodatku nie wykazujemy podstawowego szacunku dla innych oraz dla dóbr, które użytkujemy. Bo pozwolenie na użytkowanie nie oznacza akceptacji dla dewastowania. Wracając do tej powszechności zachowań trudność we wprowadzeniu normalnych zasad funkcjonowania widzę również w tym, że ludzie uważani za przyzwoitych i sami sie za takich uważający wyjątkowo łatwo usprawiedliwiają zachowania nieprzyzwoite u siebie i w swoim otoczeniu. Na przykład zazwyczaj świętym oburzeniem wobec korupcji pałają ci, którzy łapówek brać nie mają okazji. Ale kiedy nabywają takich możliwości (albo aktywnie je sobie stworzą) to ....

Pewnie da się znaleźć miejsca gdzie jest jeszcze gorzej niz w naszym światku ale ja jestem zdania, że trzeba równać do lepszych, "w górę", a nie "w dół". To równanie "w dół" jest powodowane właśnie różnymi metodami usprawiedliwiania bylejakości. Takie sztubackie zachowanie, które usprawiedliwia niski stopień ze sprawdzianu tym, że byli inni, którzy osiągnęli jeszcze gorszy wynik. Brakuje nam tego napedu rozwojowego, któy każe poszukiwać, doskonalić, usprawniać. Zazwyczaj wystarcza nam to, że jest "jakoś" i "lepiej nie ruszać" tego, do czego wszyscy sa przyzwyczajeni. Nie daje to zadowolenia ale znajoma sytuacja zapewnia względny komfort psychiczny.

Ważnym założeniem jest rezygnacja ze 100% powodzenia w tych działaniach. Jeżeli zakłada się, że można robić albo wszystko albo nic to zawsze wybierze się "nic", bo "wzystko" jest nieosiągalne.

I tym bardziej nierealnym będzie wprowadzenie normalności im bardziej odkładać się będzie "na potem" rozpoczęcie działań do tego prowadzących, uzasadniając to typowo polskim "nie da się".

Ja uważam, że się da i tak uważa wielu ludzi, z których część już podejmuje pewne działania. Można wątpić w te możliwości i wtedy "lepszym" rozwiązaniem wydaje się ingerencja "z zewnątrz" ale ona nie doprowadzi (jeżeli nawet nastąpi) do podniesienia sprawności środowiska. "Smaooczyszczenie" nie jest celem, Jest kolejnym narzędziem dla poprawy sprawności działania.

Przy racjonalności liczenia kosztów, niezbędnych nakładów żadne zniżki nie mają zastosowania. Te zniżki są ważne wtedy kiedy zasady racjonalności nakładów są negowane, bo wtedy można rozdawać i arbitralnie ustalać decyzjami administracyjnymi "ile od kogo" bo zarówno składki są nierealnie niskie jak i zniżki nie sa niczym uzasadnione poza populistycznym "socjałem". Ważnym elementem dyskusji o pokrywaniu realnych kosztów i ponoszeniu niezbędnych nakładów jest rezygnacja z rocznej składki, a przejście na system dziennych składek albo abonamentów. Wtedy każdy mógłby sam regulować to na ile uprawiania hobby sie decyduje. Czy na tańszej wodzie, a częściej czy na droższej a rzadziej, bliżej domu, a częsciej czy dalej a rzadziej. Bo na tym polega racjonalne zapewnienie możliwości uprawiania hobby, oparte na racjonalnym gospodarowaniu.

Na koniec - nie szuka się środków na PSR u wędkarzy ale na zorganizowanie straży wedkarskiej współpracującej z PSR. Bo PSR jest i będzie finansowana z podatków ale nie wystarczy podatków żeby zapewnić poziom ochrony wód, który chroniłby przebieg racjonalnego gospodarowania w łowiskach wędkarskich.

Pozdrawiam serdecznie

Jerzy Kowalski
Schowaj teksty   

Powiązane z

Wyniki pracy PSR woj. mazowieckiego w marcu 2005 r.

Boleń
 
RSS 2.0
E-mail do moderatorów Wersja drukowalna - Sklep Wędkarski ŻBIK Pomoc Błędy Księga Gości
Reklamy Krokus: Open source ERP i CRM - OpenERP - obecnie nazywany Odoo

Wielki Portal Wędkarski "Rybie Oko" ma charakter otwarty (podobnie jak Wikipedia), każdy może zgłosić chęć współpracy przy jego budowie, obsłudze, zarządzaniu i zostać Moderatorem. Również każdy, kto ma ochotę stać się współtwórcą Rybiego Oka, może wybrać sobie własną grządkę do uprawiania i wspólnie z innymi czynić ją zgodną z własną wizją. Może uczestniczyć w rozwoju konkretnego istniejącego już działu wędkarskiego (np.Filmy, Fotografie, Sprzęt, Humor, Wody, Łowiska, Linki, itp.) lub też stworzyć całkiem nowy. Jeśli lubisz wędkarstwo i pragniesz zostać współtwórcą Rybiego Oka wypełnij ten Formularz listu E-mail i napisz w nim czym chcesz się zająć, i dlaczego właśnie Ty. Aktualne gremium adminów i moderatorów zadecyduje, czy zasługujesz na taką rolę, jeśli jednak masz chęci i choć nieco wiesz o wędkarstwie zapewne masz duże szanse :).